W obecnym sezonie odchwaszczanie zbóż ozimych wiosną to powtórka z poprzednich lat. Można powiedzieć, że niestety. Biorąc jednak pod uwagę szeroki asortyment herbicydów, istnieje możliwość opanowania każdego typu zachwaszczenia bez względu na jego skład gatunkowy. Brak nowych substancji czynnych nie oznacza jednak, że nie ma żadnych zmian. Należy wziąć pod uwagę, że odchwaszczanie zbóż ozimych (jesień) rozpoczynaliśmy tradycyjnymi metodami. Od wiosny obowiązują inne zasady stosowania herbicydów. Jest to związane z wprowadzeniem od pierwszego stycznia bieżącego roku metod integrowanej ochrony.

Wprowadza ona szereg innowacji związanych ze stosowaniem herbicydów. Podstawową zasadą jest wykorzystanie wszystkich możliwości ograniczających zużycie środków chwastobójczych. Najwięcej kontrowersji budzi sztandarowe hasło z zakresu ochrony, które głosi, że środki ochrony roślin (herbicydy) należy stosować tylko w przypadku przekroczenia progów szkodliwości. Zasada ta jest zdecydowanie bardziej przejrzysta w przypadku stosowania fungicydów i insektycydów. Być może nie w sposób doskonały, ale w znacznym stopniu zostały opracowane progi szkodliwości dla patogenów chorobotwórczych i szkodników. Zdecydowanie gorzej przedstawia się sytuacja z chwastami. W wielu publikacjach popularnych, w ulotkach reklamowo-propagandowych oraz atlasach chwastów o profilu ochroniarskim takie informacje są zamieszczone. Niestety, posiadają one jedynie charakter informacyjny, pomocniczy. Opracowanie progów szkodliwości o charakterze obligatoryjnym jest bardzo trudne. Podstawową niedogodnością jest fakt, że w przeciwieństwie do chorób i szkodników, chwasty występują w zbiorowiskach. Intensywność ich rozwoju jest związana z warunkami glebowymi, klimatycznymi oraz poziomem nawożenia. W zależności od składu gatunkowego w inny sposób konkurują między sobą. Ich rozwój może być także uzależniony od agrotechniki (np. gęstość siewu) lub odmiany rośliny uprawnej (np. wysoka lub niska). To tylko podstawowe czynniki. Wszystko to może w pewnym stopniu usprawiedliwić brak opracowanych progów szkodliwości, ale jednocześnie jest sprzeczne z wytycznymi ochrony w ramach metod integrowanych.

Jakie należy podjąć decyzje w takiej sytuacji? Należy sobie zdać sprawę, że jest to pierwszy sezon wdrożenia (wdrażania) nowych przepisów z zakresu ochrony roślin. Metoda ta musi przejść okres praktyki i przystosować się do realiów. Nie można doprowadzić do absurdu. Jeżeli herbicydy można byłoby stosować tylko na podstawie przekroczonych progów szkodliwości, które nie są opracowane, to w rzeczywistości wykluczałoby to w ogóle stosowanie środków chwastobójczych! Z pewnością po pierwszym sezonie praktyka "dotrze" się z przepisami, a póki co stosowanie herbicydów należy pozostawić w gestii dotychczasowych praktyk i indywidualnego "wyczucia" plantatorów.

Nie oznacza to, że nie należy metody integrowanej ochrony bagatelizować. Należy czynić wszystko, by zużycie herbicydów było jak najniższe. Wiosną do podstawowych działań należy prawidłowe rozpoznanie występujących gatunków chwastów. Umożliwi to dobór odpowiedniego preparatu, dzięki czemu uniknie się kolejnych "poprawek" i zużycia większej ilości herbicydów. Nie należy opóźniać zabiegów. Im młodsze chwasty, tym większa możliwość zniszczenia ich niższymi dawkami. Konieczne jest stosowanie zalecanych mieszanin z adiuwantami. Tu również należy zwrócić uwagę na specyficzne wspomagacze, jakimi są kondycjonery. Zmniejszają one twardość wody, która powoduje unieruchomienie części substancji czynnej herbicydu. Terminowość wykonania zabiegów sprawnym sprzętem opryskowym to kolejne podstawowe zasady, gwarantujące skuteczny zabieg. O tym wszystkim należy pamiętać.

Aktualny program nie odbiega znacznie od dostępnego w ubiegłym sezonie. Do najnowszych preparatów można zaliczyć środki zawierające metsulfuron metylu. Substancja ta skutecznie zwalcza takie gatunki jak: fiołek polny, gwiazdnica pospolita, jasnota purpurowa, jasnota różowa, mak polny, maruna bezwonna, poziewnik szorstki, rdest powojowaty, tasznik pospolity i tobołki polne. Analizując tabelę, można wyróżnić herbicydy zawierające metsulfuron metylu jako pojedynczy składnik (różnie zalecany w zależności od formulacji) lub komponent mieszanin fabrycznych i zbiornikowych. Pewną nowością jest także piroksysulam, który pojawił się w sprzedaży jako pojedyncza substancja aktywna. W kilku formach użytkowych zalecana jest fabryczna mieszanina MCPA i dikamby w sumarycznej formulacji 750 SL. Są to preparaty zalecane do wykorzystania w rotacyjnym stosowaniu przeciw działającym uodparnianiu się chwastów. Pojawiło się kilka kolejnych produktów z importu równoległego opartych na fluroksypyrze i tribenuronie metylu. Są rejestrowane w różnych terminach, co świadczy o ich dużej selektywności w stosunku do zbóż, bez względu na ich fazę rozwojową. Do dyspozycji mamy kolejny preparat zawierający fenoksyprop-P-etyl, a także nowe formy fabrycznych mieszanin triasulfuron + dikamba. To dobrze, że istnieje wybór środków o identycznym składzie, ponieważ mogą okazać się wzajemnie konkurencyjne cenowo, z czego mogą skorzystać użytkownicy. Ale tak naprawdę nowości nie ma.