Trudno jest zabezpieczyć ochronę uprawy, opierając się na czterech substancjach czynnych zwalczających chwasty dwuliścienne oraz kilku graminicydach praktycznie o takim samym profilu działania. Tak wiosną przedstawia się sytuacja w rzepaku ozimym. Jak postępować?

W zdecydowanie trudnej sytuacji znajdą się plantatorzy, którzy pierwszy zabieg odchwaszczania rzepaku zaplanowali dopiero podczas wiosny. Warunki klimatyczne nie są korzystne dla tej uprawy. Ciepła jesień i wiosenna zima, jaka jeszcze ciągle trwała w styczniu, to nadmiernie wybujały rzepak i rozwijające się chwasty, zwłaszcza tak zwane zimujące. Praktycznie wegetacja nie ustała. Jeżeli plantatorzy nie wykonali zabiegów jesiennych, wiele gatunków chwastów silnie się ukorzeniło, zahartowało i będą sprawiały wiele kłopotu już na początku wiosny.

Bez względu na to, czy przed zabiegami wiosennymi plantacje były chronione, czy też nie, do kontynuacji ich odchwaszczania bądź początku ochrony plantatorzy do dyspozycji będą posiadali takie same substancje czynne. Na polach zabezpieczonych jesienią proces wtórnego zachwaszczenia będzie postępował wolniej, chociaż ze względu na korzystną pogodę będzie on wcześniejszy niż w sezonach ubiegłych. Zwalczanie chwastów na tych polach może być nieco opóźnione w stosunku do nieodchwaszczanych. Mimo to wczesna lustracja pól "obowiązywać" będzie na wszystkich plantacjach.

Nietypowy przebieg warunków pogodowych posiada jedną zaletę. Do odchwaszczania rzepaku można wykorzystać propyzamid reprezentowany od lat przez znany Kerb 50 WP i kilka jego nowszych odpowiedników produkowanych w płynnej formulacji. Propyzamid jest dość niestandardową substancją czynną. Najlepszy efekt uzyskuje się, wykonując zabieg w temperaturze od 0 do 150C. Ponadto propyzamid stosunkowo szybko rozkłada się pod wpływem światła. Jeżeli dzień jest krótki (mniej światła), preparat jest bardziej aktywny i daje lepsze efekty chwastobójcze. Stąd jego skuteczność jest wyższa po aplikacji jesiennej. Jest jednak dodatkowo przystosowany do zabiegów podczas zimy. Warunkiem jest temperatura wyższa niż 00C oraz brak pokrywy śnieżnej lub zastoisk wodnych. Można go również zastosować w typowo wiosennych warunkach, ze świadomością, że jego działanie będzie nieco słabsze. Spośród chwastów dwuliściennych skutecznie zwalcza bodziszki, gwiazdnicę pospolitą, przetaczniki, rdesty i szczawie. Jego dodatkową zaletą jest wysoka skuteczność w stosunku do gatunków jednoliściennych. Spośród występujących w rzepaku zwalcza stokłosy, wiechliny, życice, a co najważniejsze - samosiewy zbóż.

Drugą bardzo popularną substancją czynną, możliwą do wykorzystania odchwaszczania rzepaku, jest chlopyralid. Przystosowany jest do zabiegu w obu terminach, ale zdecydowanie szerszą rejestrację posiada do zabiegów wiosennych. W handlu znajduje się aktualnie 7 produktów, ze znanym najbardziej środkiem Lontrel 300 SL i jego nową formą użytkową Lontrel 72 SG. Chlopyralid najkorzystniej działa zastosowany wczesną wiosną. Nie należy go używać od momentu, gdy "siedzący" w rozecie pęd kwiatowy zaczyna rosnąć. Grozi to uszkodzeniami, które objawiają się w późniejszym okresie, zakłócając proces kwitnienia, co w efekcie obniża liczbę zawiązywanych łuszczyn. Preparaty przeznaczone są do niszczenia chwastów dwuliściennych. Ich podstawową zaletą jest zwalczanie chabra bławatka, wszystkich rumianów i rumianków (w tym maruny nadmorskiej), selerowatych gatunków dwuletnich (np. blekot pospolity) oraz wieloletniego ostrożnia polnego. Ponadto do wrażliwych należą: mlecz zwyczajny, starzec zwyczajny, złocień polny i nieco słabiej zwalczane rdesty. Zalecenia środka Lontrel 72 SG są nieco skomplikowane. Jego podstawową dawką jest 0,14 kg preparatu na ha. Dawkę tę można podnieść do 0,28 kg/ha, stosując preparat w dawkach dzielonych z zachowaniem przerwy między zabiegami w granicach 3-4 tygodni. W przypadku zwalczania masowo występującego ostrożnia polnego również zalecane są dawki dzielone. Pierwszy zabieg należy wykonać dawką 0,28 kg/ha, a drugi po upływie 3-4 tygodni dawką w sumie nie wyższą niż 0,42 kg/ha, czyli plus 0,14 kg. W praktyce koniecznie należy zwrócić uwagę, czy istnieją warunki do wykonania drugiego zabiegu, to znaczy, czy nie zaczął już wybijać pęd kwiatowy. Omówione obie substancje czynne (chlopyralid i propyzamid) w celu poszerzenia zakresu zwalczanych chwastów można zastosować łącznie. Mimo wielu możliwości - oficjalną zarejestrowaną kombinacją jest tylko mieszanina zbiornikowa Lontrel 300 SL + Kerb 50 WP.

Chlopyralid można także łącznie stosować z innymi substancjami czynnymi. Przykładem tego jest fabryczna mieszanina pod handlową nazwą Galera 334 SL, która doczekała się kilku odpowiedników. W tym przypadku do chlopyralidu dodano pikloram. Przede wszystkim jest odpowiedzialny za niszczenie przytuli czepnej. Jest ona wrażliwa do kilku centymetrów wysokości, stąd pikloram jest głównie przydatny do zwalczania osobników tego gatunku, które wzeszły podczas wiosny.

Niekiedy problemem plantacji rzepaku pozostają jedynie samosiewy zbóż. Warto nadmienić, że w tym sezonie duże konkurencyjne zagrożenie mogą stanowić także samosiewy zbóż jarych. W celu zwalczania wszystkich samosiewów zbóż można stosować graminicydy. Najskuteczniej zwalczają je w fazie od 2 liści do początku krzewienia (BBCH12-21). Tu także nie nastąpiły większe zmiany. Ich paleta została jedynie wzbogacona o nową formulację preparatu Agil 100 EC - Agil S 100 EC. Zalecany jest w dawce 0,5 do 0,7 l/ha. Dodatek adiuwantów (Olejan 84 EC, Olemix 85 EC) w celu przyspieszenia działania, jest zarejestrowany tylko do zabiegów jesiennych! Na plantacjach zaniedbanych część graminicydów zalecana w wyższych dawkach służy do zwalczania perzu właściwego w fazie 5 do 7 liści, to jest ok. 20 cm wysokości. Podobnie jak inne preparaty graminicydy można stosować nie później niż do początku fazy wydłużania pędu, gdy brak jeszcze międzywęźli (BBCH do 30).

Zakres dostępnych herbicydów do zwalczania chwastów podczas wiosny jest daleki od wymarzonego. Dlatego przystępując do wiosennego odchwaszczania rzepaku, braki te należy nadgonić precyzją zabiegu, a przede wszystkim terminowym wykonaniem zabiegu. Zalecane preparaty charakteryzują się wnikaniem do roślin przez liście, stąd zabiegi powinny być wykonane na suche rośliny oraz co najmniej kilka godzin przed ewentualnym deszczem. Wyjątek stanowi propyzamid, (Kerb i odpowiedniki), który w znacznej części działa przez glebę, stąd też lepiej go stosować, gdy jest wilgotna.

Artykuł pochodzi z lutowego wydania Farmera ---> prenumerata  ---> Aktualny numer