Czy po prawie czterech latach obowiązywania programu azotanowego można już powiedzieć, że wody w Polsce są widocznie mniej zanieczyszczane? Jeśli chodzi konkretnie o nasz kraj – wyniki takich obserwacji będą znane już niebawem (o czym poniżej). Natomiast jeśli chodzi o całą Unię Europejską (bo przypomnijmy, że nasz Program to wymóg oparty na unijnej dyrektywie azotanowej), jesienią 2021 r. Komisja Europejska przedstawiła raport w tej sprawie, z którego wynika, że jest lepiej, ale azotany wciąż powodują szkodliwe zanieczyszczenie wód w UE i tym samym zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt. Rolnicy wciąż stosują nadmierne nawożenie.

Jak rolnicy radzą sobie z Programem azotanowym?

Zdaniem Marka Krysztoforskiego, głównego specjalisty w Dziale Rolnictwa Ekologicznego i Działań Rolno-Środowiskowo-Klimatycznych CDR w Brwinowie o. Radom, rolnicy i doradcy raczej już przyzwyczaili się do Programu. ARiMR i WIOŚ ustabilizowały procedury kontrolne, tj. przedstawiają raczej podobne interpretacje prawa i wymagania w całym kraju. Jeśli chodzi o konkretne przepisy programu azotanowego, z którymi rolnicy mają wciąż największy kłopot, ekspert CDR w Brwinowie o. Radom wymienia np. sztywne terminy stosowania nawozów, zwłaszcza ten początkowy. – Ustalony jest jednolity termin 1 marca dla całego kraju. Tymczasem w tym okresie u jednych rolników gleba jest nadal zamarznięta, a u innych już rusza wegetacja. Wczesne podanie azotu jest najważniejsze w uprawie rzepaku ozimego, a następnie w pszenicy ozimej, a tych najwięcej uprawia się w zachodniej Polsce, gdzie właśnie najszybciej rusza wegetacja. A tu trzeba czekać – wymienia Marek Krysztoforski.

W jego opinii uciążliwe dla rolników jest też prowadzenie dokumentacji – ewidencja nawożenia musi być szczegółowo prowadzona dla każdego tzw. roślinopola, do tego dochodzą plany nawożenia, obliczenia stanów średniorocznych zwierząt, dokumenty przekazania nawozów naturalnych itd. I niestety – jak przyznaje Marek Krysztoforski – najwięcej kar za zaniedbania przepisów programu azotanowego w 2021 r. nałożono na rolników właśnie za brak lub nieprawidłowo prowadzoną dokumentację: opracowywania planu nawożenia azotem lub wyliczenia maksymalnych dawek azotu, prowadzenia ewidencji zabiegów przy stosowaniu nawozów, szkicu mapki przechowywania obornika bezpośrednio na gruncie. Poza tym uchybienia dotyczą warunków przechowywania nawozów naturalnych. – Zaznaczyć należy, że kontrolerzy starają się z rolnikami rozmawiać i tłumaczyć konieczność poprawnego wypełniania dokumentacji – dodaje ekspert CDR w Brwinowie o. Radom. Kar jest też z roku na rok coraz mniej.

Zapytaliśmy Marka Krysztoforskiego, czy rolnicy korzystają z aplikacji nawozowej opracowanej rok temu przez CDR: – Na początku było dużo pytań, problemów dotyczących samego trybu obliczania. Teraz już rolnicy i doradcy opanowali ją w zadowalającym stopniu. Uwagi są do zasad jej konstruowania – jest ona w pełni oparta na danych i tabelach z rozporządzenia azotanowego. W rozporządzeniu podane są średnie wartości dotyczące np. ilości produkowanego obornika czy gnojowicy, zawartości w nich azotu, a tymczasem rolnicy mają różne poziomy intensywności produkcji. Na przykład drobiarze podnoszą, że przy umiejętnym ścieleniu w brojlerniach mają dużo mniej obornika, niż wynika to z wyliczeń, np. ścielą torfem, którego zużywają dużo mniej niż słomy – wymienia ekspert CDR w Brwinowie o. Radom.

ARiMR co roku ogłasza kolejne nabory wniosków o przyznanie wsparcia na inwestycje mające na celu ochronę wód przed zanieczyszczeniem azotanami pochodzącymi ze źródeł rolniczych. Zdaniem Marka Krysztoforskiego najwięcej wniosków składają gospodarstwa duże, od 20 ha do ponad 100 ha, z czego dominującym profilem jest chów bydła mlecznego – blisko 2/3 wniosków, następnie chów trzody – ok. 20 proc. Pieniądze są przeznaczane przede wszystkim na zbiorniki na nawozy płynne, płyty obornikowe, potem pasze soczyste i zakup maszyn.

Kary bywają dotkliwe

Warto przypomnieć, że kary za niedostosowanie się do wymogów programu azotanowego mogą być naprawdę dotkliwe. Obecnie przedstawiają się następująco: 2192,40 zł – za stosowanie nawozów niezgodnie z Prawem wodnym; 3288,61 zł – za przechowywanie odchodów zwierzęcych niezgodnie z Prawem wodnym; 548,10 zł – za prowadzenie dokumentacji realizacji programu nawożenia azotem niezgodnie z zapisami Programu azotanowego albo jej brak oraz 548,10 zł – za brak planu nawożenia azotem, jeżeli jest wymagany zgodnie z przepisami. Powyższe kary nakładane przez Inspekcję Ochrony Środowiska nie są jednak jedynymi, gdyż dodatkowo może zostać zgłoszone naruszenie do ARiMR, który wymierzy karę w postaci obniżki dopłat bezpośrednich.

Rozpoczęły się prace nad przeglądem Programu azotanowego

W 2022 r. upływają 4 lata od opublikowania Programu działań, co wiąże się z koniecznością przeglądu tego dokumentu i aktualizacją obowiązujących przepisów. Rolnicy liczą na ich zmianę. – Prace nad przeglądem Programu azotanowego już się rozpoczęły, a 31 stycznia br. została zawarta umowa z wykonawcą, którego zadaniem będzie m.in. wykonanie szeregu ekspertyz stanowiących podstawę do przeprowadzenia jego aktualizacji. Zakończenie prac związanych z przeglądem Programu azotanowego zaplanowane jest na koniec maja br. – poinformowała w lutym br. Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych, który od dłuższego już czasu zabiega o uelastycznienie zapisanych w Programie azotanowym terminów stosowania nawozów w rolnictwie, Małgorzata Bogucka-Szymalska, zastępca dyrektora Departamentu Gospodarki Wodnej i Żeglugi Śródlądowej w resorcie infrastruktury.

Następnie zostanie opracowany wstępny projekt aktualizacji Programu działań, który poddany zostanie konsultacjom społecznym oraz ocenie oddziaływania na środowisko. Ten etap planowany jest w III kw. br. Jak poinformowała dyr. Bogucka-Szymalska, wykonawcą wybranym w drodze przetargu nieograniczonego do przeprowadzenia przeglądu Programu azotanowego jest konsorcjum firm Antea Polska SA oraz Pectore-eco Sp. z o.o. Wszystkie najważniejsze wyniki pracy będą uzgadniane z resortem rolnictwa.

Zarówno rolnicy indywidualni, jak i organizacje rolnicze będą mogli wziąć udział w konsultacjach społecznych tego projektu. Rozpoczęcie konsultacji zostanie ogłoszone na stronie internetowej Ministerstwa Infrastruktury wraz ze wskazaniem możliwości składania uwag i wniosków. Konsultacje potrwają – zgodnie z przepisami – co najmniej 21 dni.

Jak informuje Antea Polska SA, w ramach zamówienia zostanie np. wykonana analiza wyników stężeń azotanów w wodach podziemnych i powierzchniowych w roku 2020 – w odniesieniu do okresu 2016-2019, ale co ważniejsze: analiza wpływu zmian klimatu na praktyki rolnicze oraz przygotowanie propozycji adaptacji działań ograniczających zanieczyszczenia rolnicze, ze szczególnym uwzględnieniem możliwości wprowadzenia w Polsce elastycznego terminu wiosennego stosowania nawozów. Przygotowane zostaną też równoważniki nawozowe dla osadów ściekowych oraz ścieków, a także nastąpi weryfikacja sposobu obliczania maksymalnych dawek nawozów azotowych.