Jeśli na roślinach nie widać oznak chorobowych dobrze jest z różnych miejsc na plantacji pobrać co najmniej kilkadziesiąt liści, włożyć je do zwilżonej gazety lub ręcznika papierowego. Następnie delikatnie zawinąć liście w ręcznik papierowy i włożyć tak przygotowane w ręczniku (gazecie) do woreczka foliowego.

Taką próbę zostawia się w szufladzie na 4-5 dni. Po tym okresie inkubacji trzeba wyjąć liście z worka i dokładnie obejrzeć. Szukamy na nich zmian w postaci: plam oraz plam z owocnikami, grzybni, poduszeczek grzyba, nekroz romboidalnych i uredinii rdzy w postaci poduszeczek z brunatnymi zarodnikami lub liniowo ułożonymi strukturami grzyba z poduszeczkami, na których widać żółte zarodniki itd.

Gdy na liściach widoczne są zmiany chorobowe, przykładowo takie, jak wymienione wyżej, oznacza to, że trzeba wykonać zabieg w terminie T-2. Im szybciej zostanie wykonany, tym lepiej, bo dzięki temu skuteczność wykonanego zabiegu będzie wysoka, gdyż zabieg został wykonany w optymalnym terminie.

W praktyce nie wszyscy rolnicy są świadomi, że zanim uda się rolnikowi stwierdzić objawy chorób, to grzyb wniknął do blaszki liści 7 lub 14 dni wcześniej i w tym czasie zakłócał funkcjonowanie komórek budujących liście.

Fragment artykułu „W tym sezonie zabieg T-2 to obowiązek” autorstwa prof. M. Korbasa i dr J Horoszkiwicz-Janki z IOR -BIP w Poznaniu, który ukazał się w kwietniowym numerze Farmera.