O tym, że beta-cyflutryna nie uzyskała zatwierdzenia pisaliśmy już na portalu farmer.pl.

Ale to nie jedyna substancja z tej grupy z którą rolnicy będą musieli się pożegnać. Przypominamy, że aktualnie w Polsce zarejestrowanych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi 314 zoocydów, w tym aż 100 to insektycydy z grupy pyretroidów.

- Przyczyną wycofania jest brak selektywności oddziaływania na organizmy pożyteczne oraz zaburzanie gospodarki hormonalnej ssaków, w tym człowieka. Podobne zastrzeżenia dotyczą innych substancji czynnych z grupy pyretroidów – podaje profesor. I zaznacza, że lista substancji do wycofania z tej grupy może się znacznie zwiększyć.

- Przewidywana do wycofania jest substancja czynna - alfa-cypermetryna, która znajduje się w 17 insektycydach. Również esfenwalerat - 2 preparaty oraz lambda-cyhalotryna, która wchodzi w skład 24 insektycydów. W dalszej kolejności należy spodziewać się wycofania pozostałych substancji czynnych pyretroidów, czyli: cypermetryna - 6 insektycydów, deltametryna - 32 preparaty, tau-fluwalinat - 4 środki, gamma-cyhalotryna - 2, teflutryna - 3 oraz zeta-cypermetryna, która znajduje się w 6 insektycydach – mówi nam prof. Marek Mrówczyński.

Naukowiec zauważa, że usunięcie pyretroidów, które w Polsce są szeroko stosowane od 40 lat do ochrony upraw rolniczych i ogrodniczych oraz w lasach, spowoduje dla praktyki duże problemy, które będą wynikały z potrzeby zastąpienia przez inne grupy chemiczne.

- Powodem szerokiego zastosowania pyretroidów do zwalczania szkodników jest niska cena na 1 ha w porównaniu do innych grup chemicznych, która oscyluje od 2 do 5 razy mniej w odróżnieniu do odmiennych insektycydów. Minusem wieloletniego stosowania pyretroidów jest wytworzenie przez szkodniki odporności, co utrudnia ochronę oraz zwiększa krotność zabiegów ochronnych, co generuje dodatkowe koszty. Również dużym mankamentem pyretroidów jest brak selektywności dla owadów pożytecznych i zapylaczy oraz brak skutecznego działania na szkodniki podczas upałów – dodaje.

Jak podkreśla, po ewentualnym wycofaniu wszystkich pyretroidów będą problemy z prawidłową ochroną roślin przed szkodnikami.

– Na przykład w Polsce aktualnie do zwalczania skrzypionek zbożowych w pszenicy ozimej zarejestrowanych jest 57 insektycydów i niestety wszystkie to pyretroidy, natomiast przeciwko mszycom polecanych jest 45 preparatów, w tym tylko 5 należy do innych grup chemicznych. Podobnie będzie np. w kukurydzy, gdzie zarejestrowanych jest 26 zoocydów w tym 8 to insektycydy należące do innych grup chemicznych oraz w rzepaku ozimym, gdzie łącznie jest 116 preparatów, w tym 13 są z odmiennych grup substancji – dodaje na koniec prof. Marek Mrówczyński.

Przyszłość ochrony roślin w Unii Europejskiej będzie bardzo trudna.

Środki produkcji na gieldarolna.pl.