Na początku roku dotarliśmy do projektu rozporządzenia pt. „Propozycja dla Rozporządzania Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie zrównoważonego stosowania środków ochrony roślin i uchylenia dyrektywy 2009/128/WE”. Więcej informacji na ten temat w tekście poniżej.

Wynikało z niego, że „Redukcje w paragrafach 6 (5% redukcji) i 7 (redukcja ze względu na historyczny postęp) mogą być skumulowane. Jednak w żadnym przypadku żaden z dwóch krajowych celów redukcyjnych 2030 r. nie może być niższy niż 25%.” Dodatkowo:” Jeżeli państwo członkowskie nie przyjmie celu w ciągu dwunastu miesięcy od dnia stosowania niniejszego rozporządzenia uznaje się, że cel redukcji o 50% ma zastosowanie do tego państwa członkowskiego za dwa krajowe cele redukcji emisji do 2030 r.” Czyli minimalna redukcja stosowania środków ochrony roślin miała w nim wynosić 25 proc.Warto podkreślić, że na początku nie było wiadomo czy te przepisy będą realizowana za pomocą dyrektywy czy rozporządzenia. A jest to istotne, bo dyrektywa wymaga przeniesienia do prawa krajowego i pokazuje kierunek, a nie określa działań. Z kolei rozporządzenie obowiązuje bezpośrednio. I to drugie rozwiązanie wybrano.

SUD – redukcja środków ochrony roślin

Później temat został odłożony „na półkę”. Pisaliśmy o tym w tekście poniżej. Jak informowaliśmy w marcu, na wniosek Komisarza Janusza Wojciechowskiego Komisja Europejska postanowiła jednak - ze względu na aktualną sytuację geopolityczną - odłożyć w czasie prace nad tymi konkretnymi przepisami.

Teraz temat wrócił. I jego zmieniona wersja ma się pojawić 22 czerwca. Według naszych nieoficjalnych informacji minimalna redukcja stosowania pestycydów ma wynosić już nie 25, a 40 proc. A przepisy nieoficjalnie mają działać od 2025 r.

Na temat rozporządzenia SUD dyskutowano podczas posiedzenia Prezydiów Copa-Cogeca. Jakie informacje udało się zebrać tej organizacji?  - Z przecieków wiadomo, że Bruksela chce sztywnego ograniczenie stosowania środków ochrony roślin i ryzyka z tym związanego na poziomie 50% do 2030 roku. Unijnych farmerów niepokoi, że nowe przepisy miałyby formę rozporządzenia, które państwa członkowskie wiąże w całości i bezpośrednio, a nie dyrektywy, która daje większą swobodę w osiągnięciu obowiązkowego celu – podaje z kolei Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych.

Zmniejszenie zużycia pestycydów

Copa-Cogeca zwraca uwagę, że przegląd dyrektywy SUD to element Europejskiego Zielonego Ładu, którego cele zostały wyznaczone przed pandemią COVID-19 oraz agresją Rosji na Ukrainę i z tego względu nie biorą pod uwagę kryzysów nagromadzonych z tego powodu.

- Strategia „Od pola do stołu” bez wątpienia wpłynie na unijną produkcję rolną, a biorąc pod uwagę aktualne prognozy, doprowadzi do znacznego spadku produkcji żywności. Z uwagi na obecne okoliczności (wojna w Ukrainie, ryzyko niedoboru żywności i zbyt wysokich cen w wielu krajach) ważne jest, aby Unia Europejska utrzymała stabilne plony i produkowała wystarczającą ilość wysokiej jakości produktów w celu zagwarantowania bezpieczeństwa żywnościowego nie tylko obywatelom UE, ale również populacji na całym świecie. Właśnie z tego powodu, dwa lata po publikacji strategii „Od pola do stołu”, w dalszym ciągu naciskamy, aby w Europie uwzględnione zostały wszystkie trzy filary zrównoważoności (gospodarczy, społeczny i środowiskowy) przed podjęciem dalszego kroku w zakresie ustawodawstwa – podaje Federacja.

Zdaniem przedstawicieli Copa-Cogeca, a więc samych rolników unijnych, planowane przez Komisję Europejską cele redukcji, przynajmniej jeśli chodzi o stosowanie chemicznych pestycydów do 2030 r. są bardzo arbitralne i trudne do osiągnięcia w kontekście obecnych wyzwań społeczno-gospodarczych oraz politycznych, z którymi mierzy się Europa. Trzeba także pamiętać, że ostatnie badanie Eurostatu wskazują, że niektóre państwa członkowskie już ograniczyły sprzedaż pestycydów w porównaniu z poziomem z 2011 r.

Konieczna alternatywa dla wycofywanych środków

Zdaniem Copa-Cogeca redukcja stosowania chemiczno-syntetycznych środków ochrony roślin jest możliwa do przyjęcia dla europejskich rolników i spółdzielni jedynie kiedy inne rozwiązania, takie jak środki ochrony roślin niskiego ryzyka i oparte na biologii, zostaną udostępnione i zatwierdzone na europejskim rynku wewnętrznym. - W tym kontekście szczególne znaczenie ma uproszczenie i przyśpieszenie procedur rejestracji środków ochrony roślin opartych na biologii. Dlatego zamiast koncentrować się na prawnie wiążącym charakterze celu strategii „Od pola do stołu” dotyczącym redukcji o 50%, należy także skupić się na ujednoliceniu i wdrożeniu integrowanej ochrony roślin podano. Dodatkowo ważna jest specyfika krajów członkowskich.

Zdaniem Copa-Cogeca wyznaczenie minimalnych progów dla krajowych celów redukcji powinno być tak elastyczne jak to możliwe, uwzględniając historyczną redukcję stosowania oraz warunki geograficzne i społeczno-gospodarcze występujące w różnych państwach członkowskich.

- Na przykład wyznaczenie minimalnego celu redukcji przez Komisję w projekcie wniosku, bez podstawy agronomicznej czy naukowej może być bardzo szkodliwe dla krajów, które mają niski poziom stosowania pestycydów, zwłaszcza dla tych, które już są poniżej średniego poziomu stosowania w UE lub które już znacznie ograniczyły stosowanie pestycydów chemicznych i niebezpiecznych w ostatnich latach, czy nawet dekadach. Krytykowana jest także propozycja Komisji Europejskiej, aby porównać redukcję z punktem odniesienia jako średnią z lat 2015, 2016 i 2017. Nie stanowi to odpowiedniej podstawy, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że obecnie dostępne dane na temat zużycia środków ochrony roślin w UE nie są wystarczające – podała FBZPR.

W poniższej informacji na Twitterze już zapowiedziano konferencję prasową na 22 czerwca.