Obawiałem się, że po sporych – tak mi się przynajmniej wydawało – dawkach nawozów azotowych, może powstać problem wylegnięć łanu, zwłaszcza że wówczas jeszcze (kwiecień) wody w glebie było wystarczająco dużo. Doświadczenia z upraw żyta populacyjnego z dawnych lat bez „skracaczy” na to by wskazywały. Tymczasem zastosowanie dostarczonego mi z BASF regulatora wzrostu Medax Max dało wręcz spektakularne efekty – i w mojej opinii nie są to słowa na wyrost.

Środek zastosowałem 30 kwietnia w maksymalnej, zalecanej dawce – 1 kg/ha. To miał być jedyny zabieg skracania. Podczas oprysku żyto było w fazie drugiego kolanka. Udało mi się więc wstrzelić w optymalną fazę, choć producent przewiduje dla tego środka szeroki spektrum terminów: od końca fazy krzewienia do fazy w pełni rozwiniętego liścia flagowego (BBCH 29-39).

Regulator Medax Max zastosowałem wraz z fungicydem Duett Star
Regulator Medax Max zastosowałem wraz z fungicydem Duett Star

Na efekty zastosowania preparatu nie trzeba było długo czekać. Wzrost roślin został przyhamowany, co było widać wyraźnie już po kilku dniach. Międzywęźla nie wydłużały się tak mocno jak w przypadku miejsc, gdzie środek nie został zastosowany. Mam takie miejsca – np. obok ogrodu warzywnego, gdzie rośliny uprawiane są ekologicznie, więc zostawiłem tam kilkumetrową „strefę buforową”, nie stosując w niej właściwie żadnej chemii.

Po kilku tygodniach od zastosowania, kiedy żyto się wykłosiło i źdźbła w pełni rozwinęły, różnice były bardzo duże. Zboże z zastosowanym regulatorem w porównaniu do tego, gdzie środek nie był podany, jest niższe średnio o 15-20 cm. To jednak nie wszystko. Łatwo można zauważyć, jak mocno wzmocnione zostały źdźbła po zastosowaniu Medaxu – średnica niektórych sięga 0,5 cm. Łan stoi więc „jak świeca”, źdźbła są sztywne, co widać też, patrząc na pole z daleka – nie faluje na wietrze tak jak to mam okazję obserwować na innych polach. Trzeba jednak uważać, żeby nie przedawkować. W miejscu, gdzie zatrzymałem się na moment z włączonym opryskiwaczem, żyto skróciło się do 50-60 cm, choć innych zmian fizjologicznych nie zauważyłem – kłosy się wykształciły.

Warto nadmienić jedną ważną rzecz, dotyczącą przygotowywania cieczy roboczej. W odróżnieniu od większości stosowanych środków ochrony roślin, Medaxu nie rozpuszcza się na sicie opryskiwacza czy w rozwadniaczu. Etykieta środka informuje, że granulki trzeba wsypać bezpośrednio do zbiornika głównego z włączonym mieszadłem. Nauczony ubiegłorocznym doświadczeniem, tak też postąpiłem i nie było najmniejszego problemu z rozpuszczeniem, mimo iż opryskiwacz nie należy do nowoczesnych. Ciecz w zbiorniku szybko przyjęła beżowo-brunatną barwę, a po wykonaniu zabiegu nie stwierdziłem żadnych osadów czy to w dyszach, czy w filtrach.

Medax Max jest w formie granulek, które należy wprowadzić bezpośrednio do zbiornika z włączonym mieszadłem. Próbując rozpuścić go np. na sicie, tworzy się swoista, ciężko rozpuszczalna glinka
Medax Max jest w formie granulek, które należy wprowadzić bezpośrednio do zbiornika z włączonym mieszadłem. Próbując rozpuścić go np. na sicie, tworzy się swoista, ciężko rozpuszczalna glinka

 

Z lewej strony łan potraktowany Medaxem, z prawej nie. Widać różnicę w wysokości
Z lewej strony łan potraktowany Medaxem, z prawej nie. Widać różnicę w wysokości

Fot.5

Medax Max nie tylko skrócił źdźbła, ale także je pogrubił. Korzenie też są gęste
Medax Max nie tylko skrócił źdźbła, ale także je pogrubił. Korzenie też są gęste

Cóż, nie wiem jak pole wyglądałoby po zastosowaniu regulatora, gdyby było więcej opadów. Od połowy maja panuje właściwie nieustannie susza. Mimo tego kłosy ładnie się wykształciły i żyto pięknie zakwitło.

Kwitnące żyto
Kwitnące żyto

Wraz z regulatorem zastosowałem jeszcze pierwszy zabieg fungicygowy. Użyłem środka BASF Duett Star w dawce 1 l/ha. Jego zastosowanie było czynnością zapobiegawczą, bo zboże charakteryzowało się dobrą zdrowotnością. Środek skutecznie zabezpieczył żyto od chorób grzybowych na kolejne tygodnie.

Jak na razie (połowa czerwca) łan właściwie pod każdym względem wygląda bardzo dobrze. Nie można mieć zastrzeżeń pod względem zachwaszczenia, choć tu i ówdzie pojawiła się miotła zbożowa. Jeśli chodzi o zdrowotność – wszystko wygląda bardzo dobrze; brak jest śladów chorób zarówno na źdźbłach, jak i liściach flagowych. Największym problemem jest susza. Mam nadzieję, że jeszcze solidnie popada i ziarno nabierze masy.

W pierwszej połowie czerwca żyto wyglądało jeszcze bardzo ładnie. Ale teraz zaczyna przedwcześnie zasychać
W pierwszej połowie czerwca żyto wyglądało jeszcze bardzo ładnie. Ale teraz zaczyna przedwcześnie zasychać