Syngenta w tym roku zawita do 6 miast Polski. Do tej pory  spotkania miały miejsce w Poznaniu, Goleniowie, Starych Jabłonkach i Wieńcu-Zdrój, a przed nami jeszcze konferencje w Lublinie (13.02.2018) i Wrocławiu (15.02.2018). Jednym z elementów konferencji była prezentacja zintegrowanej oferty produktowej do ochrony zbóż, ale przede wszystkim rolnicy mogli wysłuchać fachowych wskazówek co do dalszego postępowania z oziminami.  Poruszono również zagadnienie fałszowania środków ochrony roślin ze wskazaniem na to jak, rozpoznać fałszywe produkty, co powinno wzbudzić podejrzliwość, ale też jakie konsekwencje mogą wyniknąć z zastosowania sfałszowanych preparatów. Rolnicy uczestniczący w spotkaniach Syngenty mogli dowiedzieć się też, jak zabezpieczyć operatora opryskiwacza przed szkodliwym działaniem środków ochrony roślin. Ponadto specjaliści z firmy Kverneland objaśniali techniki ich efektywnej aplikacji i zapobiegania znoszeniu. Z kolei przedstawiciele firmy Bolte pokazali, w co powinien ubrać się rolnik podczas przyrządzania cieczy roboczej i pracy opryskiwaczem polowym.

Jednym z zaproszonych ekspertów była dr Marta Damszel z UWM w Olsztynie, która wskazywała na fakt, że warunki pogodowe ostatniej jesieni wpłynęły na słabe rozkrzewienie zbóż ozimych, szczególnie na plantacjach z siewów opóźnionych (licznych w tym sezonie). Rośliny są niedożywione, obserwuje się objawy niedoboru składników pokarmowych, często na skutek ich wymycia z gleby. Na domiar złego przez długi okres jesieni aura pogodowa sprzyjała rozwojowi patogenów chorobotwórczych, czego efekty widać na wielu plantacjach. Aura nie pozwalała natomiast na przeprowadzenie terminowych zabiegów ochronnych.

Dokrzewić zboża

Według specjalistów występujących na Konferencjach Zimowych Syngenty wiosną, jak tylko będzie można wjechać w pole, poza nawożeniem konieczne będą także zabiegi na dokrzewienie i odchwaszczenie plantacji. Preparaty regulujące pokrój roślin zadziałają dokrzewiająco, jeśli zaaplikuje się je w odpowiedniej fazie rozwojowej zbóż. Taki efekt uzyska się, stosując w pierwszym zabiegu preparat Moddus Start (+ opcjonalnie CCC) w fazie do końca krzewienia (BBCH 29), który jak wskazuje producent, stosować można już od 5°C. Zaaplikowany w fazie pierwszego kolanka zadziała na skrócenie międzywęźli, a nie dokrzewiająco. Na drugi zabieg Syngenta poleca Moddus 250 EC + CCC. Termin jego przeprowadzenia zależy od odpowiednich warunków dla CCC. Dwuzabiegowe rozwiązanie proponowane jest w plantacje upraw intensywnych, o wysokim potencjale plonowania, odmian podatnych na wyleganie.

Do wczesnej, kompleksowej walki z chwastami Syngenta proponuje Axial Komplett będący mieszaniną dwóch substancji czynnych pinoksadenu i florasulamu. Preparat można stosować w pszenicy ozimej i jarej, jęczmieniu ozimym i jarym, pszenżycie ozimym oraz życie.

Wiosenne zwalczanie chorób

Do ochrony przed chorobami na wiosnę w plantacje zbóż firma rekomenduje m.in. nowy preparat Elatus Era (zapewniający wyjątkowo długi okres ochrony) oparty na dwóch substancjach czynnych: protiokonazolu i benzowindyflupyrze (nazwa handlowa solatenol). Jak zapewnia producent, solatenol szybko wchłania się w warstwę woskową oraz tkanki liścia. Następnie po szybkim pobraniu powoli przemieszcza się w nich i zapewnia długą ochronę całej blaszki liściowej oraz nowych przyrostów. Fungicyd zwalcza septoriozy i brunatną plamistość w pszenicy ozimej i pszenżycie ozimym. Działa na rdze oraz rynchosporiozę w życie i jęczmieniu. W tym ostatnim gatunku zarejestrowany jest także do walki z plamistością siatkową i ramularią. Stosowany w terminie T2 (na liść flagowy) w fazie BBCH 37 chroni zboża przed fuzariozą kłosów. Preparat można stosować od fazy pierwszego kolanka do końca fazy kwitnienia (BBCH 31-69) dla pszenicy, żyta i pszenżyta, natomiast dla jęczmienia od fazy pierwszego kolanka do końca fazy kwitnienia (BBCH 31-59).

Sięgając po środki ochrony roślin, należy zwrócić uwagę na ich opakowanie – przyjrzeć się oznaczeniom etykiety, która w każdym miejscu musi być zgodna. Fałszerze wykorzystują np. stare opakowania po preparatach, opatrując je nowymi, podrobionymi etykietami. Ponadto znając dany preparat (jeśli sięgamy po niego kolejny raz), naszą podejrzliwość co do jego autentyczności wzbudzić powinien np. zmieniony kolor, zapach czy konsystencja. O niebezpieczeństwach związanych z zastosowaniem podrabianych środków ochrony roślin opowiadał dr Marek Miszczyk z IOR w Sośnicowicach.

Dla uczestniczących w konferencjach rolników przygotowano również cieszące się dużym zainteresowaniem stoiska informacyjne, gdzie z bliska, w dużym powiększeniu (m.in. w technologii 3D) rolnicy oglądali zmienione chorobowo tkanki roślin. Ożywione rozmowy toczyły się również przy stanowisku z roślinami rzepaku i szalkami ze skiełkowanym ziarnem zbóż z zaprawionego materiału.