Małe chwasty - mały kłopot, duże chwasty...

W swoim wystąpieniu Marcin Kanownik zwrócił uwagę na mnogość chwastów zagrażających łanom rzepaku i na konieczność możliwie jak najszybszego ich zwalczenia. Dobrze zatem zdecydować się na wykonanie zabiegu przedwschodowego. Podstawowa technologia od Innvigo jest w tym przypadku oparta o połączenie trzech substancji czynnych: napropamidu (herbicyd Baristo 500 SC), chlomazonu (herbicydy Efector lub Boa 360 CS) oraz metazachloru (herbicydy Mezzo/Mezzo Super/Mezzo Plus 500 SC).

Jak tłumaczył Marcin Kanownik, te trzy substancje czynne dobrze się uzupełniają, co wynika ze sposobu ich przemieszczania się w profilu glebowym. Metazachlor jest substancją bardzo mobilną, ma możliwość przemieszczania się do głębszych warstw gleby (do 8 cm); chlomazon stabilizuje się w warstwie do 5 cm; napropamid natomiast niezależnie od pogody pozostaje w górnej warstwie gleby (do 3 cm).

Cechy napropamidu (fot. JŚ-S).
Cechy napropamidu (fot. JŚ-S).

Za ważną zaletę napropamidu stosowanego w ochronie herbicydowej rzepaku Marcin Kanownik uznał skuteczność tej substancji czynnej w zwalczaniu m.in. uciążliwych chwastów jednoliściennych, jak np. miotła zbożowa. Chwast ten coraz trudniej jest zwalczyć w łanach zbóż np. sulfonylomocznikami, tymczasem zwalczanie miotły herbicydami "rzepaczanymi" jest relatywnie łatwe i niedrogie.

Odchwaszczanie powschodowe i sekwencyjne

Innvigo oferuje również technologię powschodowego odchwaszczania rzepaku, które ma łączyć działanie doglebowe z nalistnym. Eksperci firmy polecają to rozwiązanie zwłaszcza wtedy, gdy wilgotność gleby nie pozwala na oparcie technologii jedynie o zabieg doglebowy. W tym wariancie zaleca się zastosowanie: metazachloru (herbicydy Mezzo/Mezzo Super/Mezzo Plus 500 SC), chlopyralidu (herbicyd Major 300 SL) i pikloramu (herbicyd Zorro 300 SL). Marcin Kanownik podkreślił zalety ostatniej z substancji czynnych, pikloramu:

- Jest to na dzisiaj najsilniejsza substancja do zwalczania nalistnego przytulii czepnej w rzepaku, a także chwastów ciepłolubnych jak rdesty czy komosa - tłumaczył ekspert.

W systemach uprawy bezorkowej Innvigo poleca technologię ochrony herbicydowej sekwencyjnej. Z uwagi na dużą ilość resztek pożniwnych pozostających na powierzchni pola w uprawie bezpłużnej firma proponuje rozłożenie ochrony na dwa zabiegi: przed- i powschodowy. Pierwszy - z wykorzystaniem herbicydów herbicydy Efector lub Boa 360 CS; drugi - preparatami Major 300 SL oraz Zorro 300 SL.

Fop-y i Dym-y

To dwie grupy chemiczne graminicydów stosowanych w rzepaku. Do pierwszej z nich należą m.in. chizalofop-P-etylowy, fluazyfop-P-butylowy czy propachizafop. "Dym-y" to z kolei kletodym oraz cykloksydym.

- Uprawiając rzepak w uproszczeniach chwastów jednoliściennych najczęściej nie da się zwalczyć w jednym zabiegu. W takich sytuacjach należałoby rotować graminicydami, bo coraz częściej mówi się o odporności chwastów jednoliściennych na substancje czynne z grupy "fop" - mówił Kanownik.

Pierwsze zabiegi Innvigo zaleca zatem wykonywać tańszymi herbicydami, jak Jenot 100 EC lub Buster 100 EC (s.cz.: chizalofop-P-etylowy), natomiast w przypadku zabiegów poprawkowych sięgnąć po herbicyd Logik 240 EC (s.cz.: kletodym). W przypadku pól "zaperzonych" Marcin Kanownik polecił herbicyd Rento 150 EC z fluazyfopem-P-butylowym.

Tempo rozwoju dyktuje regulację i ochronę

Również w przypadku zabiegów regulacji pokroju i ochrony fungicydowej rzepaków Innvigo przygotowało kilka rozwiązań. W przypadku długiej, ciepłej jesieni i/lub optymalnego terminu siewu przed ustaniem wegetacji należy rozważyć wykonanie dwóch zabiegów ochronnych, pamiętając o rotowaniu substancji czynnych.

- Wykonując jesienią dwa zabiegi, należy zmienić triazole. Jeżeli w pierwszym zabiegu wykonano zabieg Mepikiem z Bukatem lub Ambrossio 500 SC, czyli tebukonazolem, w drugim zdecydujmy się na X-Met 100 SL i Dafne lub Porter 250 EC, czyli metkonazol z difenokonazolem - radził Marcin Kanownik.

Na plantacjach o silnym wzroście, potrzebujących silnej regulacji łanu i ochrony w jednym zabiegu Innvigo poleca najmocniej regulujące połączenie chlorku mepikwatu (Mepik 300 SL) z metkonazolem (X-Met 100 SL). Dla dodatkowej ochrony można wzbogacić je o dodatek difenokonazolu (Dafne/Porter 250 SC).

Z kolei w przypadku odmian niskich, w tym półkarłowych; bądź opóźnionych siewów, na jakie zdecydowało się wielu rolników w 2021 roku, zagrożenie nadmiernym wyrośnięciem rzepaku jest niewielkie. W tej sytuacji Innvigo poleca wykonać zabieg preparatami Mepik 300 SL oraz Dafne lub Porter 250 EC. Difenokonazol ma zapewnić w tej technologii silną ochronę fungicydową, a zdaniem chlorku mepikwatu jest stymulacja rozwoju systemu korzeniowego.