Lustracja upraw rzepaku ozimego pokazała, że rośliny chorują. Obok jesiennych infekcji, uwidacznia się także wtórne porażenie suchą zgnilizną kapustnych (Phoma lingam) – chorobą zaliczaną do najgroźniejszych w uprawie rzepaku.

Zaobserwować można liściach żółtawe lub jasno szare plamy z czarnymi kropeczkami (owocnikami) na ich powierzchni. Z piknidiów uwalniają się liczne zarodniki konidialne, powodujące wtórne infekcje.

Zarodniki, które wcześniej zostały przeniesione przez wiatr razem z kroplami deszczu przemieszają się na niewielkie odległości, na łodygi i sąsiednie rośliny. W wilgotnym środowisku grzyb wnika do wnętrza liści i przerasta tkanki rośliny.

Na łodygach w miejscu infekcji obserwuje się brązowe plamy także z licznymi, czarnymi owocnikami grzyba. Najczęściej występują one na wysokości do 15 cm od podłoża. Porażenie widoczne na łodygach sprawi, że w okresie dojrzewania rzepak będzie wylegać.

Próg ekonomicznej szkodliwości według IOR to 10-15 proc. porażonych roślin. Przeciwko suchej zgniliźnie kapustnych stosuje się przede wszystkim preparaty triazolowe, których większość chroni również przed czernią krzyżowych, niektóre także przed szarą pleśnią.