Aktualnie największe zagrożenie powodowane przez szkodniki występuje głównie w podgórskich rejonach Polski, gdzie było najwięcej opadów deszczu. Również punktowo na terenie całej Polski ,tam gdzie wystąpiły silne opady związane z burzami, co spowodowało, że rozwój roślin jest prawidłowy –stwierdza prof. Marek Mrówczyński z Instytutu Ochrony Roślin - PIB w Poznaniu, Przewodniczący Komisji ds. Środków Ochrony Roślin przy MRiRW.

Rozwojowi szkodnikom sprzyjał ciepły maj i czerwiec oraz przelotne deszcze, które miały wpływ na rozwój głównie mszyc oraz wciornastków. Takie warunki są optymalne także dla mniej znanych szkodników takich jak: lednica zbożowa i żółwinki. Szkodniki te uszkadzają kłosy.

Występuję także licznie śmietka kapuściana. Istnieje zatem duże ryzyko, że następne pokolenia tego szkodnika po raz kolejny w stopniu silnym będzie uszkadzać młody rzepak.

Notuje się także, lokalnie gradacyjne występowanie mączlika warzywnego. Oprócz warzyw kapustnych wystąpił on na rzepaku jarym w południowych rejonach Polski (najwięcej w Kotlinie Kłodzkiej). Jesienią po wschodach rzepaku ozimego należy liczyć się z dużym zagrożeniem roślin przez kolejne pokolenia tego szkodnika. Od kilku lat stwarza on zagrożenie w głównych rejonach uprawy rzepaku. Należy pamiętać, że insektycydy zawierające acetamipryd, skutecznie go zwalczają - radzi prof. Mrówczyński.

W uprawach pojawił się wcześniej niż zazwyczaj przędziorek. Na razie liczebność szkodników jest niewielka, ale należy pamiętać, że w optymalnych warunkach bardzo szybko może wystąpić gradacja tego szkodnika. Zagrożony jego występowaniem jest między innymi burak cukrowy.

Jak donosi portalowi farmer.pl Profesor Jacek Piszczek z IOR- PIB na razie nie stwierdzono zagrożenia ze strony przędziorków w buraku cukrowym. Podczas niedawno wykonanej lustracji pól na Kujawach nie odnotowano jeszcze występowania tego szkodnika na plantacjach. Jak dotąd potwierdzono jedną informację o pojawieniu się przędziorka  w okolicach Dzierzgonia na Żuławach.