Niechciany gość w kłosie

Sporysz zbóż i traw to choroba wywoływana przez grzyb Claviceps purpurea (buławinka czerwona). W łanach zbóż najbardziej charakterystycznym objawem porażenia jest pojawienie się w kłosie, w miejscach ziarniaków charakterystycznych purpurowo-czarnych "rożków", które są sklerocjami (przetrwalnikami) grzyba. Bardziej dociekliwi dostrzegą w fazie kwitnienia zboża wyciek na kłosach, tzw. rosę miodową, która również świadczy o porażeniu.

Na porażenie sporyszem najbardziej narażone są zboża obcopylne, a więc problem ten dotyczy głównie żyta. Pewne cechy obcopylności, pochodzące od genów żytnich wykazuje także pszenżyto, dlatego również w uprawie tego gatunku sporysz stanowi zagrożenie. Pozostałe zboża samopylne są mniej zagrożone chorobą.

Szkodliwość sporyszu polega nie tyle na redukcji plonu, ale przede wszystkim na skażeniu ziarna silnie toksycznymi dla ludzi i zwierząt alkaloidami. Zatrucie sporyszem doprowadza do ergotyzmu. Wśród skutków zatrucia wymienia się m.in. zaburzenia czucia, zwolnienie akcji serca, wymioty, biegunkę, martwicę tkanek, a w skrajnych przypadkach śmierć. Obecność przetrwalników grzyba w ziarnie przeznaczonym do produkcji pasz bądź żywności może mieć zatem tragiczne skutki. Normy w UE określają dopuszczalną zawartość wagową sklerocjów sporyszu w ziarnie. Górny limit to 0,05 proc. wagowego (500 mg/kg) w zbożu przeznaczonym do konsumpcji oraz 0,1 proc. wagowego (1000 mg/kg) w paszach.

Ten sezon sprzyjał sporyszowi

Sporysz znany jest rolnikom od zarania dziejów, choć postęp w zakresie agrotechniki, ochrony i hodowli roślin zdecydowanie ograniczył zagrożenie tą chorobą. W sezonach, w których warunki pogodowe sprzyjają rozwojowi grzyba, sporysz "przypomina o sobie". Do takich sezonów wegetacyjnych w wielu częściach kraju należał właśnie 2021/2022 i ciemne przetrwalniki grzyba w ziarnie żyta i pszenżyta niemile zaskoczyły rolników np. w Wielkopolsce.

Przyjmuje się, że presja patogenu największa jest w przypadku, gdy po długotrwałej suszy nastąpią opady deszczu - zwłaszcza, gdy nastąpi to w fazie kwitnienia zboża. Deszcz ogranicza przemieszczanie się pyłku - wówczas kwiaty pozostają dłużej niezapłodnione i otwarte, co zwiększa ryzyko porażenia. Żywotność pyłku obniżają również upały, z czym także mieliśmy do czynienia w tym sezonie wegetacyjnym.

Jak ochronić zboża przed sporyszem?

W ochronie przed sporyszem największą rolę spełnia profilaktyka. Ważnym elementem zapobiegania chorobie jest stosowanie czystego, wolnego od przetrwalników sprawcy sporyszu materiału siewnego. Przy wyborze odmiany warto jest kierować się jej odpornością na sporysz. Stwierdzono, że odmiany z genami warunkującymi zwiększoną produkcję pyłku są mniej podatne na porażenie (odmiany mieszańcowe z systemem Pollen Plus).

Sklerocja mogą znajdować się także w glebie. Na szczęście można uchronić się przed infekcją w stosunkowo prosty sposób - poprzez zmianowanie. Zwykle przetrwalniki sporyszu nie przeżywają w glebie dłużej niż rok, dlatego cykl rozwojowy patogenu może przerwać uprawa po zbożu gatunku z innej rodziny botanicznej. Istotne jest także przyorywanie resztek pożniwnych oraz zwalczanie samosiewów, a także wykaszanie dzikich traw rosnących przy drogach czy na miedzach, bowiem mogą być one pierwotnym źródłem zakażenia.

Należy zwrócić uwagę na odpowiednią gęstość i termin siewu. Opóźnienie terminu siewu powoduje przesunięcie części fazy krzewienia z jesieni na wiosnę, powstaje wówczas więcej słabszych pędów bocznych, bardziej podatnych na porażenie. Podobnie dzieje się w przypadku łanów przerzedzonych, które nie dysponują wystarczająco dużą ilością pyłku (np. po wymarznięciu).

Żaden z dostępnych obecnie na rynku fungicydów (nalistnych i w zaprawach nasiennych) nie jest przeznaczony do ochrony chemicznej przed tą chorobą. Sporyszu nie da się zwalczyć już po zaobserwowaniu jego objawów w kłosach. Istnieją jednak doniesienia o skuteczności niektórych substancji czynnych z grupy strobiluryn i triazoli (np. tebukonazol) stosowanych zapobiegawczo. Generalnie przyjmuje się, że w łanach o dobrym poziomie ochrony fungicydowej zagrożenie ze strony patogenu jest ograniczone.

Czy Wy również mieliście w tym sezonie problemy ze sporyszem? Czekamy na Wasze komentarze.