- W oparciu o doświadczenia z wdrożenia dyrektywy w sprawie zrównoważonego stosowania pestycydów jasne jest, że można zrobić więcej, aby zmniejszyć ogólne stosowanie i ryzyko dotyczące pestycydów poprzez promowanie praktyk integrowanej ochrony roślin, w której stosowane są zrównoważone, biologiczne, fizyczne i inne niechemiczne metody ochrony upraw oraz pestycydy niskiego ryzyka. Aby utorować drogę dla rozwiązań alternatywnych i utrzymać dochody rolników, Komisja podejmie szereg kroków, w tym dokona przeglądu dyrektywy w sprawie zrównoważonego stosowania pestycydów, wzmocni przepisy dotyczące integrowanej ochrony roślin oraz przyczyni się do szerszego stosowania bezpiecznych alternatywnych sposobów ochrony plonów przed agrofagami i chorobami. Komisja ułatwi również wprowadzanie do obrotu pestycydów zawierających biologiczne substancje czynne oraz wzmocni ocenę zagrożeń dla środowiska związanych ze stosowaniem pestycydów – informowała wówczas Komisja.

Slajd z wystąpienia prof. Mrówczyńskiego
Slajd z wystąpienia prof. Mrówczyńskiego

Jednak przez długi czas nie poznaliśmy szczegółowych informacji, jak te cele mają być realizowane w praktyce, co będzie wykładnikiem ograniczenia pestycydów. Czy teraz już coś więcej wiadomo?

- Już są wstępne decyzje, że będzie to dotyczyło, jak pisze wyraźnie w strategiach, średniego zużycia substancji czynnej na hektar. Ale średnia dla Unii Europejskiej to 3,5 kg/ha, a Polska ma dokładnie o 1 kg mniej. Ale są kraje unijne, które zużywają 8 kg, jak Holandia. Kraje europejskie jak Niemcy, Holandia, Hiszpania, Włosi i Francja zużywają ponad 2/3 wszystkich środków ochrony roślin w Unii Europejskiej, a obejmują ponad 40 proc. areału. Czyli te państwa, które stosują najwięcej one powinny mieć redukcję największą, bo trudno żeby u nas redukcję wprowadzić, gdzie w ochronie owsa zużywamy tylko 0,5 kg/ha. W uprawach rolniczych najwięcej zużywamy w ziemniakach, czyli 3,5 kg/ha – dokładnie średnią unijną – mówi nam prof. Marek Mrówczyński.

Poniżej całą rozmowa z ekspertem.