PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Szarańcza wędrowna w Polsce?

Szarańcza wędrowna w Polsce? fot. Shutterstoc

Autor:

Dodano:

Tagi:

W tym sezonie szarańcza wędrowna dotkliwie niszczyła uprawy w Afryce Wschodniej, Azji i Bliskiego Wschodu. Przeniosła się także lokalnie do Europy. Czy w związku ze zmianami klimatu, możemy się spodziewać jej ataku także w naszym kraju?



Szarańcza wędrowna Locusta migratoria charakteryzujące się występowaniem formy samotnej (stacjonarnej, osiadłej) i formy gromadnej (migracyjnej, wędrownej), które różnią się ubarwieniem i behawiorem. Forma wędrowna tworzy duże roje w różnych miejscach swojego typowego występowania (np. Afryka Wschodnia, Azja). W przypadku braku pokarmu przelatują z trzcinowisk na pola uprawne. Przejście z fazy stacjonarnej do migracyjnej następuje, gdy zagęszczenie młodych osobników w populacji przekroczy wartość progową pojemności ekosystemu. Kierunek lotu czy wędrówki jest raczej przypadkowy, zależy od pogody czy też kierunku wiatru- czytamy w Przeglądzie Przyrodniczym w artykule: Występowanie szarańczy wędrownej w Polsce w latach 2001-2017. 

Jak czytamy dalej spektakularne naloty tego gatunku w dawnej literaturze podawano z wielu krajów europejskich. Na terenie Węgier forma stadna występowała jeszcze do początku wieku XX w podmokłej dolinie rzeki Cisy, lecz po jej osuszeniu gatunek prawie wyginął. Na terenie Europy Środkowej ostatni raz roje szarańczy wędrownej pojawiły się w roku 1859. Na obszarze Niemiec gatunek po raz ostatni na naturalnym stanowisku został odnotowany w roku 1949. W literaturze znaleźć można informacje o długodystansowych migracjach dotyczących również fazy samotnej na teren Wielkiej Brytanii. Pojedyncze przypadki odnotowane były także na terenie Polski, o czym można przeczytać w artykule. Jak z niego wynika najwięcej jej wykryć było w południowo-wschodniej Polsce.

Rozmieszczenie stwierdzeń szarańczy wędrownej Locusta migratora w Polsce w latach 2001-2017 (kropki), na tle regionów gdzie gatunek ten był wcześniej odnotowany do roku 1967 (na zielono). Kropka czarna - stanowisko wcześniej publikowane. Źródło: Przegląd Przyrodniczy XXX, 1 (2019): 66-76
Rozmieszczenie stwierdzeń szarańczy wędrownej Locusta migratora w Polsce w latach 2001-2017 (kropki), na tle regionów gdzie gatunek ten był wcześniej odnotowany do roku 1967 (na zielono). Kropka czarna - stanowisko wcześniej publikowane. Źródło: Przegląd Przyrodniczy XXX, 1 (2019): 66-76

Szarańcza wędrowna w Polsce już występuje, acz nie tworzy na ten moment jeszcze typowych rojów. Ostatnie udokumentowane przypadki pojawienia się Locusta migratoria na obszarze Polski miały miejsce w okolicy Kozienic w 1967 roku. Warto także podać tu przykład nietypowego pomnika, który mieści się w Zwierzyńcu. Ustawiono go na pamiątkę wytępienia szarańczy wędrownej, która zaatakowała te okolice w 1711 roku. – przypominał prof. Marek Mrówczyński, dyrektor IOR PIB w Poznaniu, podczas internetowego szkolenia o Integrowanej Ochronie Roślin, które miało miejsce w zeszłym tygodniu.

Czy szarańcza zatem zagraża naszym uprawom?

- Przychylam się jednak do poglądu, że jeżeli zmiany klimatyczne będą się pogłębiały to za pewien czas możemy się spodziewać pojawu szarańczy na większą skalę w Polsce - albo będzie owad miał możliwość rozwoju w naszym kraju, albo może pochodzić z nalotów, tym bardziej, że na południu kontynentu Europejskiego już się pojawia. W obecnych czasach nie można już niczego wykluczać, dlatego tak mocno należy promować badania monitoringowe nad pojawem nowych gatunków w Polsce i analizą stanu już obecnych, ale także należy rozwijać jednostki zajmujące się ochroną roślin, bo to one staną na pierwszej linii frontu z chwilą pojawu nowych gatunków, zwłaszcza tych niebezpiecznych – mówi portalowi farmer.pl prof. Paweł Bereś z IOR PIB w Poznaniu, oddział TSD Rzeszów.

Jak dodaje naukowiec szczególnie taki monitoring trzeba rozwijać na południu Polski, gdyż wiele gatunków ciepłolubnych z tej strony przenika do Polski, a następnie się rozprzestrzenia dalej - tak było choćby ze stonką kukurydzianą, ćmą bukszpanową, słonecznicą orężówką. Osobną kwestią są zawleczenia, które powodują, że w dowolnym miejscu może dojść do pojawu nowego gatunku.

Zdaniem naukowca obecnie ryzyko pojawu szarańczy wędrownej w postaci rojów jest jeszcze mało prawdopodobne, ale w dobie zmian klimatu trzeba trzymać rękę na pulsie. U wrót Europy stoi wiele groźnych gatunków, które tylko czekają, żeby warunki termiczne się poprawiły i mogły wkroczyć - czyha tam wiele gatunków inwazyjnych, w tym kwarantannowych. Zresztą niektóre groźne szkodniki roślin znane z południowej i zachodniej części Europy czy też pochodzące ze Wschodu mają większe szanse szybkiego pojawu w Polsce niż gatunki z poza kontynentu.
Podczas szkolenia z Integrowanej Ochrony Roślin przytoczył zwrócił uwagę także na pewien fakt.

- Ważne obok monitoringu pojawu nowych organizmów w Polsce jest także uświadamianie całego społeczeństwa co nam grozi, co jak wygląda i czy należy się obawiać. Brak podstawowej rzetelnej informacji choćby w odniesieniu do szarańczy wędrownej sprawia, że niektórzy ją mylą z rodzimym pasikonikiem zielonym (Tettigonia viridissima), który choć jest głównie drapieżnikiem i sporadycznie tylko uszkadza rośliny, to jest przez niektórych zabijany, bo mylony z szarańczą – mówił podczas szkolenia prof. Bereś.

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)

  • Jan 2020-12-02 06:08:16
    Polskie ziemie od dawna nawiedziła szarancza zwłaszcza gdy Polska za Kijów siègała. Dziś niestety w okrojonym kształcie.
  • nn 2020-12-01 22:41:01
    Wydaje się, że jak na razie nie ma powodów do większych obaw.Na symboliczny nalot owadów zanosiło się w 2015 roku, skończyło się tym, że za szarańczą podążały małe owadożerne sokoły- kobczyki, które późnym latem i wczesną jesienią lecą ze wschodu kontynentu na zimowiska w Afryce. Zwykle widywane pojedynczo, góra kilkanaście pojawiły się w stadach liczących setki ptaków no i pewnie po drodze wymiotły szkodnika. Jeśli pojawi się znowu szarańcza pewnie znowu pojawią się sokoły. I tak w przyrodzie wszystko się zazębia. Co do rozpoznawania szarańczy, to z daleka widać,że jest sprawniejszym lotnikiem niż nasze gatunki pasikoników- spłoszona zrywając się leci szybko i sprawnie. Z bliska różnica jest ogromna- nie tylko owad jest bardzo duży (ok. 6 cm długości), ale ma bardzo dużą głowę i masywny tułów. Nie można wykluczyć sporadycznych lęgów, bowiem zaprzyjaźniony entomolog obserwował w powiecie tomaszowskim osobniki "jak spod igły", czyli bez śladów długiego przelotu. A na marginesie- jedno ze stwierdzeń widocznych na mapie jest moje.
  • Jan 2020-12-01 14:42:30
    Juz starczy tych nieszczęść. Wystarczy ze pisowcy rządzą, oni to juz wystarczająca plaga dla rolnikow. Jeszcze teraz dziady z pis robią wszystko zeby doplat nie bylo.
    • Pisk 2020-12-02 06:05:29
      Biedny Jaś. Tylko o dopłaty mu chodzi. Bez nich nawozu nie kupi, ani karpia. Oj biedny... A może trzeba zawód zmienić skoro taka nędza w rolnictwie? Może gdzieś są większe dopłaty albo za darmo kase dają? Oj biedny i głupiutki.
      • Jan 2020-12-03 10:42:54
        Najmądrzejszy we wsi to Ty pewnie nie jesteś! Myslisz ze cos stanieje jak zniknął dopłaty? Maszyny,ON, podatki? No jasne ze nie! Tyle ze pewnie takiemu na 2ha obszarnikowi to nie zrobi różnicy. W moim przypadku to ponad 200 tyś zł mniej w budżecie. Wiec robi to różnice. No ale o xzym dyskutować z kims kto widzi tylko czubek swojego nosa

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.239.51.78
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.