PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Trudności w jesiennej ochronie rzepaku - rozmowa z prof. Mrówczyńskim

Trudności w jesiennej ochronie rzepaku - rozmowa z prof. Mrówczyńskim

Autor: Katarzyna Szulc

Dodano: 01-12-2019 06:37

Tagi:

Okres bez zapraw neonikotynoidowych w rzepaku rolnicy wspominają źle. Czasowa derogacja przepisów poprawiła sytuację i pozwala wysnuć dwa wnioski: bez tego typu zapraw uprawa rzepaku ozimego jest bardziej kosztowna i kłopotliwa, a jednocześnie środki te nie rozwiązują w pełni problemów w ochronie rzepaku.



"Farmer": Coraz więcej środków ochrony roślin w Unii Europejskiej jest na cenzurowanym. Jak unijne zakazy przekładają się na uprawę rzepaku ozimego w naszym kraju?

Prof. Marek Mrówczyński: W grudniu 2013 r. Unia Europejska wprowadziła zakazu stosowania zapraw neonikotynoidowych. Do momentu wejścia w życie tego restrykcyjnego przepisu polscy rolnicy posiłkowali się trzema substancjami czynnymi z tej grupy chemicznej: imidachloprydem, chlotianidyną i tiametoksamem. Wykorzystywano je do ochrony rzepaku ozimego i jarego, kukurydzy oraz zbóż jarych we wczesnych fazach wzrostu tych roślin przed szkodnikami. W 2018 r. władze unijne poszły jeszcze dalej, zakazując stosowania neonikotynoidów we wszystkich uprawach (z wyjątkiem szklarniowych) zarówno w formie zapraw nasiennych, jak i oprysków. Tym samym pojawił się problem. Stawiając barierę prawną dla korzystania z preparatów dostępnych, nie zatroszczono się o wdrożenie do praktyki rolniczej skutecznej dla nich alternatywy.

Wycofanie zapraw neonikotynoidowych spowodowało, że np. chowacz galasówek uszkadzał korzenie rzepaku w uprawach w zakresie od 50 proc. (woj. opolskie) do 78 proc. (woj. śląskie). Najmniejsze uszkodzenia korzeni (do 20 proc.) stwierdzono w woj. łódzkim, mazowieckim, podkarpackim i świętokrzyskim, czyli w rejonach, gdzie uprawia się stosunkowo mało rzepaku. Natomiast skala uszkodzeń liści rzepaku przez miniarkę kapuścianą wahała się od 8 proc. w woj. małopolskim do 17 proc. w kujawsko-pomorskim i lubelskim.

Na szczęście, w tym roku, jak i w ubiegłym MRiRW podjęło decyzję o czasowym (na okres 120 dni) dopuszczeniu do stosowania w Polsce w ochronie rzepaku ozimego zapraw z grupy neonikotynoidów. Na wniosek Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych zezwolenie uzyskały dwie zaprawy: Modesto 480 FS i Cruiser OSR 322 FS (w ubiegłym roku były trzy). Czy w związku z tym sytuacja na polach się poprawiła?

Wprowadzone w latach wcześniejszych ograniczenia w stosowaniu zapraw insektycydowych w rzepaku przyczyniły się do namnożenia szkodników atakujących ten gatunek. Stąd decyzję ministra o czasowym zezwoleniu, przez praktykę nazywaną "derogacją", na stosowanie zapraw neonikotynoidowych zdecydowanie trzeba uznać za słuszną. Następny rok także będzie wymagał takiego zezwolenia, gdyż jesienne zagrożenia ze strony szkodników w Polsce, jak i innych krajach unijnych są coraz większe. Wynika to ze zmian klimatycznych, czyli długich jesieni. Dodatkowo liczebności i rozwojowi kolejnych pokoleń szkodników sprzyjają wysokie temperatury. Szkodniki swobodnie rozmnażają się na samosiewach i jeśli te znajdują się w pobliżu plantacji rzepaku ozimego, trzeba ją szczególnie często i dokładnie lustrować.

Obserwowane zmiany klimatu sprawiają, że coraz liczniej pojawiają się u nas szkodniki, których wcześniej nie notowaliśmy lub nie stanowiły zagrożenia, ponieważ ich liczebność była mała. Przykładem może być skoczek kukurydziany - ciepłolubny szkodnik dotychczas rzadko spotykany w kukurydzy, a już tym bardziej w rzepaku ozimym. Tymczasem w tym roku zaobserwowaliśmy go. Oznacza to, że w uprawie rzepaku ozimego cały czas pojawiają się nowe zagrożenia. Dobrych kilka lat temu stworzyły je np. mączliki warzywny i szklarniowy.

Ubiegły rok dowiódł korzyści wynikających ze stosowania zapraw na bazie neonikotynoidów. Wysiew nasion chronionych nimi spowodował, że zmniejszyła się liczba niezbędnych nalistnych zabiegów insektycydowych wykonywanych jesienią. Rośliny w okresie jesiennej wegetacji rozwijały się szybciej i w przerwę wegetacyjną weszły zdrowe, nieuszkodzone, co wpłynęło na dobre ich przezimowanie. Na podstawie obserwacji wykonanych przez IOR - PIB oraz Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych na plantacjach, gdzie wysiewano nasiona zaprawione, nie stwierdzono korzeni rzepaku uszkodzonych przez larwy chowacza galasówka czy liści z objawami żerowania larw miniarki kapuścianki.

W tym roku jesienią, bezpośrednio po wschodach rzepaku ozimego, wystąpiły pchełki ziemne, które były skutecznie zwalczane przez zaprawy nasienne. W późniejszym okresie jesiennej wegetacji po wytworzeniu 5 liści rośliny były uszkadzane przez tantnisia krzyżowiaczka i gnatarza rzepakowca oraz w niektórych rejonach wystąpiły gąsienice rolnic. Aktualnie mamy początek listopada - zaprawy nasienne nie wykazują już skutecznego oddziaływania, gdyż nastąpiło rozcieńczenie i rozproszenie oraz degradacja fizjologiczna substancji czynnych w tkankach szybko rosnących roślin.

Jak pogodzić potencjalne definitywne wycofanie wielu substancji czynnych z opłacalnością produkcji? Czy przy obostrzonych zakazach rzepak będzie uprawą atrakcyjną dla rolnika?

Eksperci podkreślają, że potencjalne wycofanie wielu substancji czynnych doprowadzi do znaczącego spadku opłacalności produkcji rolnej w Polsce. W rezultacie konsekwencje dotkną również branżę przetwórczą i konsumentów. Zmniejszenie podaży wybranych produktów rolnych (surowców dla przetwórstwa), zarówno w ujęciu ilościowym, jak i jakościowym, może doprowadzić do wzrostu cen surowców, podniesienia kosztów przetwórstwa i cen żywności.

Siew materiału siewnego rzepaku, który został zaprawiony przeciwko szkodnikom oraz patogenom, pozwala na obniżenie liczby zabiegów nalistnych przeciwko szkodnikom - w okresie jesieni przede wszystkim mszycom, co jest zgodne z integrowaną ochroną roślin. Prawidłowe zaprawienie nasion rzepaku, zgodnie z wymaganiami certyfikatu ESTA (jakości zaprawiania, która obejmuje równomierność pokrycia materiału siewnego zaprawami oraz ograniczenie pylenia zaprawy poniżej norm UE), pozwala na obniżenie normy wysiewu, co obniża koszty produkcji i ogranicza chemizację środowiska. Liczba dodatkowych zabiegów nalistnych zależy od gradacji szkodnika oraz długości jesiennej wegetacji. W normalnych warunkach rozwoju roślin zaprawy nasienne dobrze zabezpieczają wschody, ale np. podczas gradacji mszyc istnieje potrzeba przeprowadzenia dodatkowego zabiegu nalistnego.

Czasowa derogacja zapraw neonikotynoidowych w rzepaku to dobra decyzja, jednak nie zwalnia z konieczności dalszej jego ochrony. Kiedy powinno się wykonać nalistny zabieg insektycydowy?

Czas, kiedy zaprawy działały do 3 miesięcy (pochodne kwasów fosforowych, karbaminiany) i przy sprzyjających warunkach pogodowych można było ograniczyć ochronę chemiczną, minął bezpowrotnie. Zaprawy neonikotynoidowe chronią rzepak do 4-5 tygodni po siewie. Jeszcze krócej, bo do 3-4. liścia działa substancja czynna cyjanotraniliprol, na której bazuje zaprawa Lumiposa 625 FS, zarejestrowana do stosowania w rzepaku ozimym przeciwko szkodnikom. Tymczasem jesienie mamy różne, także długie i ciepłe. Dlatego plantacje bezwzględnie trzeba monitorować pod kątem nalotu i liczebności szkodników, właśnie po to, żeby nie przeoczyć właściwego momentu dla wykonania zabiegu. Najprostszym, skutecznym i zarazem najtańszym sposobem jest wystawienie żółtych naczyń. Te powinny pozostawać na polu do późnej jesieni. Jeśli jesienne progi ekonomicznej szkodliwości szkodników w rzepaku zostaną przekroczone, należy wykonać zabieg insektycydem nalistnym.

Czym chronić rzepak i w jakich terminach, by ochrona była skuteczna i ekonomicznie uzasadniona?

W sytuacji, gdy nasilenie szkodników przekracza próg ekonomicznej szkodliwości, a warunki klimatyczne sprzyjają ich rozwojowi, należy przeprowadzić opryskiwanie roślin insektycydami nalistnymi. Najlepiej sprawdzają się preparaty, które zawierają chloropiryfos. Substancja działa poprzez kontakt z owadami, żołądkowo, tj. gdy pobiorą pokarm roślinny, a także gazowo, co umożliwia lepsze zwalczanie szkodników rozwijających się na dolnej stronie blaszek liściowych (mszyce, mączliki, tantniś krzyżowiaczek, skoczki).

Bardzo skutecznie działają także insektycydy dwuskładnikowe, np. chloropiryfos + pyretroid. Można również z powodzeniem stosować insektycydy zawierające acetamipryd, najlepiej w połączeniu z pyretroidem, wówczas wykazuje lepszą skuteczność. Połączenie zwalczania szkodników z ochroną roślin przed patogenami pozwala obniżyć koszty ochrony, ułatwi też organizację prac agrotechnicznych.

Dziękujemy za rozmowę.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.95.131.208
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.