Zagrożenie masowym wystąpieniem chwastów prosowatych obserwuje się zwłaszcza w kukurydzy uprawianej w monokulturze, gdzie gatunki te mają dogodne warunki do rozmnażania. Niepożądane gatunki rozwijają się zwłaszcza przez pierwszy miesiąc po siewie, gdy międzyrzędzia nie są jeszcze osłonięte przez liście kukurydzy. To właśnie w tym czasie konieczna jest ochrona herbicydowa, a w początkowym okresie możliwe jest również odchwaszczanie mechaniczne.

Podrodzina prosowatych

Kukurydza wraz z prosem, sorgiem czy ryżem należy do podrodziny prosowatych w rodzinie traw. Spośród blisko z nią spokrewnionych chwastów prosowatych wymienić należy zwłaszcza chwastnicę jednostronną, palusznik krwawy, palusznik nitkowaty, włośnicę siną i włośnicę zieloną. Wszystkie one są ciepłolubnymi trawami, a najgroźniejsza dla kukurydzy jest chwastnica jednostronna, która jest w stanie wykształcić nawet 10 t/ha biomasy i skutecznie zagłuszyć kukurydzę. Nasileniu występowania chwastów prosowatych sprzyja stosowanie obornika, gdyż ich nasiona nie są trawione przez bydło i wraz z nawozem trafiają z powrotem na pole.

Regulacja zachwaszczenia kukurydzy

W myśl zasad integrowanej ochrony roślin środki chemiczne powinny być stosowane w ostateczności, po wykorzystaniu innych metod. Szerokie międzyrzędzia kukurydzy pozwalają na wykorzystanie różnego rodzaju pielników, a więc metod odchwaszczania mechanicznego. Ponadto ze względu na stosunkowo późny termin siewu możliwe jest wykonanie wiosną kilku zabiegów uprawowych, które pozwolą przynajmniej częściowo zniszczyć wschodzące chwasty. Natomiast samo zwalczanie mechaniczne to za mało, dlatego też nie można poprzestać na tych metodach.

Jeśli chodzi o ochronę herbicydową, w kukurydzy nie można stosować graminicydów. Wyjątkiem są odmiany odporne na cykloksydym. Wybór herbicydów selektywnych do zwalczania chwastnicy jednostronnej jest natomiast stosunkowo duży. Gorzej, jeśli kukurydzy zagrażają włośnice lub palusznik. Wtedy do wyboru jest zaledwie kilka substancji, jednak w Polsce nie zarejestrowano jeszcze zjawiska odporności. Chwasty prosowate największą wrażliwość na herbicydy wykazują w fazie 2-6 liści. Oczywiście, zwalczając rośliny należące do tej samej podrodziny, należy pilnie przestrzegać zaleceń producentów środków ochrony roślin, aby nie doprowadzić do zniszczenia uprawianej kukurydzy.

Chwastnica jednostronna

Chwastnica jednostronna, zwana potocznie kurzym prosem, to jednoroczna trawa. Najbardziej agresywny gatunek spośród chwastów prosowatych. Wytwarza nawet 5000 ziarniaków, kiełkuje późną wiosną w temperaturze 10-15°C. Zasiedla żyzne i wilgotne gleby piaszczysto-gliniaste, zasobne w azot. Próg szkodliwości w kukurydzy wynosi 6 sztuk na m2, gdyż już taka ilość jest w stanie obniżyć plon o 5 proc. Niezwalczana może swoimi rozłożystymi rozetami pokryć międzyrzędzia, obniżając plon nawet o 80 proc. Chwastnica jednostronna jest wrażliwa na stosunkowo dużo substancji aktywnych, takich jak: cykloksydym, pendimetalina, topramezon, izoksaflutol, mezotrion, nikosulforon, rimsulfuron, S-metochlor, sulkotrion czy tembotrion.

Włośnica sina i włośnica zielona

Włośnice są trawami o pokroju zbliżonym do chwastnicy jednostronnej. Kiełkują natomiast nieco później, w temperaturze 15-20°C. Podobnie jak chwastnica charakteryzują się silną konkurencyjnością, a ponadto mają szorstkie szczeciny, które stanowią zagrożenie dla bydła w przypadku uprawy kukurydzy na kiszonkę. Włośnicę siną łatwo pomylić z włośnicą zieloną, która może wytwarzać kilkukrotnie więcej nasion. Włośnice mają kwiatostany w formie wiechy kłosokształtnej i preferują gleby żyzne i wilgotne. W przypadku włośnicy sinej będą to raczej gleby piaszczyste, a włośnica zielona woli stanowiska gliniaste. Gatunki te wrażliwe są na substancje takie, jak: cykloksydym, pendimetalina, mezotrion, nikosulforon, rimsulfuron, S-metachlor czy tembotrion. W Polsce tego problemu jeszcze nie ma, natomiast z zagranicy docierają sygnały o zjawisku odporności włośnic na nikosulforon. Dowodzi to, jak dużą uwagę należy zwrócić na zamienne stosowanie substancji aktywnych herbicydów.

Palusznik krwawy i palusznik nitkowaty

Paluszniki są gatunkami ciepłolubnych traw, coraz częściej zachwaszczających plantacje kukurydzy. Palusznik krwawy jest nieco wyższy od nitkowatego, ma również w przeciwieństwie do niego owłosione liście i pochwy liściowe. Oba gatunki preferują najsłabsze stanowiska, zaliczane są wręcz do chwastów ruderalnych. Na plantacje kukurydzy mogą wchodzić choćby z zaniedbanych ogrodów, gdzie mają dobre warunki do rozwoju. Pojawiają się zwłaszcza na glebach lekkich, przepuszczalnych, o słabej zasobności w składniki pokarmowe i niskim pH. Sposobem na ograniczenie zagrożenia z ich strony jest więc wapnowanie i nawożenie, a więc podstawowe zadbanie o grunty uprawne. Paluszniki tworzą luźne kępy w miejscach dobrze nasłonecznionych. Oba gatunki są wrażliwe na substancje takie, jak: cykloksydym, rimsulfuron i S-metachlor.