O potrzebie regulacji zbóż, najczęstszych błędach w tym zakresie oraz specyfice roku 2021 rozmawiano wczoraj podczas Konferencji Zimowych Syngeta Online.


Wielu rolników „wyczuło” potrzebę przeprowadzenia dwóch zabiegów regulacji, dzięki czemu najczęściej uchronili tym samym łan przed wyleganiem. – Cieszymy się, że rekomendacje, które dawaliśmy, które gdzieś tam docierały do Państwa dały pewne rezultaty. Bo trzeba pamiętać, że jeżeli robimy zabieg dość wcześnie, a jest właśnie zimno (sezon 2021 i zimny kwiecień) to trzeba ten zabieg gdzieś tam później uzupełnić – mówił Marcin Bednarczyk, specjalista ds. doświadczeń polowych w uprawie zbóż firmy Syngenta.

Dlaczego zboża wyległy w 2021?

Podstawowy powód jest taki, że na czas nie zareagowano na potrzeby łanu. Kwiecień był bardzo zimy, ale dał okna pogodowe do regulacji w okolicach fazy BBCH 31. Natomiast w maju zboża nadrabiały szybko zaległości (pobierały i przetwarzały szybko azot) i tu pojawiła się potrzeba powtórzenia zabiegu. Warto tu jeszcze dodać jeden aspekt, że nawozy azotowe były powiedzmy w stabilnej cenie, a wilgoci w maju było dość. Wielu rolników decydowało się na azot także w III dawce. 

Jakie można wskazać powody wylegania zbóż w roku 2021? Podstawowy to brak stosowania regulatorów wzrostu. Inna przyczyna to zbyt niska dawka regulatora. Częstym błędem był niewłaściwy termin aplikacji w stosunku do pobierania i wykorzystania azotu przez roślinę. Należało obserwować wzrost i rozwój roślin, bo ten zupełnie inaczej przebiegał niż w latach ubiegłych.

Jak tłumaczył Bednarczyk, wzrost roślin, a wiec i wykorzystanie azotu, jest zbieżne z określonymi zmianami hormonalnymi w roślinie. Regulację najlepiej przeprowadzać w momencie największej ich aktywności. Dlaczego?

– Kluczem do sukcesu jest zrozumienie aktywności hormonów roślinnych. Przydatna jest także wiedza kiedy ich koncentracja jest najwyższa. Cytokininy, które odpowiedzialne są za wzrost korzeni a także krzewienie się roślin są najbardziej aktywne na samym początku, potem następuje wzrost syntezy giberelin w roślinie i tutaj jest właśnie miejsce na stosowanie regulatorów wzrostu bo najczęściej regulatory to właśnie inhibitory syntezy gibereliny i stosując je powstrzymujemy produkcję tego hormonu, dzięki czemu hamujemy wzrost elongacyjny rośliny – tłumaczył Bednarczyk. Jak to wygląda zazwyczaj? Przedstawia to poniższy wykres.

Gospodarka hormonalna roślin zbożówych Źródło Syngenta
Gospodarka hormonalna roślin zbożówych Źródło Syngenta

Oczywiście okres strzelania w źdźbło jest długi, ale należy pamiętać, że najlepsze efekty skracania uzyskuje się jeśli wykona się zabieg w fazie BBCH 31, czyli fazie pierwszego kolanka. Prawidłowo wykonany zabieg, będzie trzymał dobrze łan w stabilności bardzo długo, dalsza korekta jest właściwie tylko uzależniona od poziomu nawożenia, podatności odmiany na wyleganie a także warunków pogodowych.

Środki do produkcji roślinnej znajdziesz na Giełdzie Rolnej.

Jak stosować regulatory wzrostu?

Podstawowych zasad jest kilka. Należy je stosować w optymalnej fazie rozwojowej, w odpowiedniej dawce dobranej w zależności od nawożenia azotem oraz przebiegu pogody, korzystając z odpowiedniej grupy regulatorów. Bardzo ważne jest także zwracania na warunki okołozabiegowe (szczególnie 48-72h po zabiegu). W tym wszystkim należy także pamiętać o wymaganiach termicznych zbóż. Przykładowo poniżej 5 st.C rośliny się przestają krzewić. A międzyfazie strzelanie w źdźbło, a kłoszenie optymalna temperatura to 17-18 st.C. Po wykłoszeniu optymalna to do 19 st.C

Dlatego stosując regulatory, należy pamiętać, że najlepiej stosować regulatory w optimach temperaturowych. I choć część regulatorów można stosować już od 5 st.C, to lepszym wyjściem jest ich aplikacja w optymalnych wartościach (czyli powyżej 15 stopni), bo wówczas koncentracja hormonów jest najwyższa.

Należy zwraca uwagę na fizjologię roślin

– Często zarzuca się nam że Moddus musi mieć światło i odpowiednią temperaturę. Zgadza się, ale ta zasada dotyczy wszystkich regulatorów. Jeśli nie ma warunków, które świadczą o tym, że po prostu ta wegetacja zachodzi, to należy pamiętać, że roślina nie ma jak zareagować na zastosowaną substancję czynną. Po aplikacji jest ona powoli metabolizowana w roślinie i jeżeli długo mamy warunki niesprzyjające, powiedzmy utrzymują się one przez następne 7-10 dni, to po tym okresie koncentracja substancji wyraźnie spada. Jeśli takie sytuacje się dzieją, trzeba uzupełniać regulator w późniejszym terminie (korekta regulacji), gdy poprawią się warunki temperaturowe i kiedy roślina zacznie pompować azot i intensywnie rosnąć – tłumaczył Bednarczyk.

Z oferty Syngenty eksperci proponowali stosować preparaty z rodziny Moddus (trineksapak etylu), który można stosować w różnych wariantach, a także w odpowiednich warunkach łącznie z CCC (chlorkiem chloromekwatu). Podczas Konferencji wskazywano także na dobrą mieszalność i rozpuszczalność firmowych rozwiązań, co jest bardzo ważne w dobie wykonywania zabiegów łączonych (mieszanin zbiornikowych).