Zima to czas, kiedy wegetacja ustaje lub jej poziom jest istotnie zahamowany. Jeśli w tym trudnym okresie zabraknie śniegu, zimotrwałość odmian jest zasadniczo weryfikowana. Mamy nadzieję, że nie dojdzie do ubytków roślin z powodu wymarznięcia w tym roku.

Jesień nie sprzyjała chorobom

Status zdrowotny rzepaku jesienią był dobry, niemniej po zakończeniu działania zastosowanych fungicydów jeszcze przez kilka tygodni rośliny były porażane przez grzyby chorobotwórcze. Stąd pod koniec roku na roślinach obserwowane były objawy występowania grzybów z rodzaju Leptosphaeria wywołujących suchą zgniliznę kapustnych w postaci wyraźnych, ale pojedynczych plam. Na powierzchni starszych liści pojawiły się beżowoszare plamy o średnicy ok. 10 mm. Widoczne były także owocniki stadium konidialnego w postaci czarnych, kulistych piknidiów, które pojawiły się, gdy nie było już możliwości skutecznego zwalczania patogenów. W zaistniałej sytuacji przy niskich, ale dodatnich temperaturach dobowych grzyby choć wolno, ale nadal się rozwijały. Później na liściach pojawiły się brunatne, owalne, otoczone chlorotyczną obwódką plamy wskazujące na porażenie czernią krzyżowych. Był to też moment infekcji roślin przez sprawcę mniej ważnej choroby, jaką jest cylindrosporioza powodowana przez grzyb Pyrenopeziza brassicae, którego stadium konidialne nosi nazwę Cylindrosporium concentricum. Wprawdzie w tych fazach wzrostu rzepaku objawy porażenia są niewidoczne, ale paradoksalnie jest to dobry czas do ograniczania cylindrosporiozy, ponieważ środki zarejestrowane do jej zwalczania w tym okresie wykazują wysoką skuteczność.

Gotowi do wiosennego zabiegu

Wiosna dla rzepaku to szansa na dalszy, niezakłócony rozwój, gdy rośliny są zdrowe, ale to również czas, kiedy można uwolnić je od większości sprawców chorób, stosując zabieg chemiczny, lub też – jak ma to miejsce w przypadku kiły kapusty – dostarczyć roślinom w formie oprysku fosfor i inne składniki w celu pobudzenia do regeneracji systemu korzeniowego.

Wiosną, gdy rusza wegetacja i następuje intensywny wzrost, zasadniczym sposobem walki o zdrowie roślin jest stosowanie ochrony przy użyciu fungicydów, aby pozbyć się tak groźnych chorób, jak: sucha zgnilizna kapustnych (Leptosphaeria spp.), czerń krzyżowych (Alternaria spp.), szara pleśń (Botrytis cinerea) oraz rzadziej występujące: cylindrosporioza (Cylindrosporium concentricum) i mączniak prawdziwy (Erysiphe cruciferarum).

W okresie, gdy rusza wegetacja i następuje faza wydłużania pędu głównego, uśpione grzyby mają dogodne warunki do rozwoju. Częsty monitoring pomaga zauważyć pierwsze objawy chorób i pozwala określić wielkość porażenia, dzięki czemu można dowiedzieć się, czy został osiągnięty próg szkodliwości i czy ewentualnie można jeszcze poczekać z użyciem fungicydu.

W tym sezonie wydaje się, że zabieg wykonany po ruszeniu wegetacji jest koniecznością, ponieważ istnieje potrzeba zwalczania grzybów, które poraziły rośliny przed zimowaniem. W ostatnich latach zimy w naszym kraju są łagodnie, ale jak po każdym tego typu okresie niskie temperatury, nawet krótkotrwałe, przyczyniają się do mniejszych lub większych uszkodzeń, które są wykorzystywane przez różne organizmy chorobotwórcze, m.in. grzyby i bakterie. W przypadku rzepaku uszkodzenia te wykorzystywane są najczęściej przez sprawcę szarej pleśni.

Uwaga na szarą pleśń

Uszkodzone przez różne czynniki (zwierzęta leśne, mróz, maszyny itp.) liście lub pędy są łatwo infekowane przez zarodniki grzyba Botrytis cinerea. Na porażonych fragmentach widać wówczas jasnozielone, nieregularne plamy, pokryte szarą grzybnią wraz z zarodnikami. W tym czasie też istnieje możliwość zwalczenia mączniaka prawdziwego, ale rzadko jest on obecny na rzepaku, w taki stopniu, aby stanowił większy problem.

Zwalczanie ukierunkować należy jednak przede wszystkim na chorobę, która gdy nie będzie kontrolowana, może spowodować duże straty w plonie. Mamy tu na myśli suchą zgniliznę kapustnych. Rolnicy mają do dyspozycji dziesiątki zarejestrowanych fungicydów, które mogą skutecznie zwalczyć sprawców suchej zgnilizny kapustnych, szarej pleśni i czerni krzyżowych. Zdecydowanie mniejszy asortyment środków grzybobójczych zarejestrowany jest do walki ze sprawcami cylindrosporiozy i mączniaka prawdziwego. Jednak i w tym przypadku, stosując substancje czynne do zwalczania głównych chorób rzepaku, można też zwalczyć te grzyby, które rzadziej stanowią problem w uprawie rzepaku.

Rotacja preparatów warunkiem skuteczności zwalczania

Strategia zwalczania i doboru fungicydów, a dokładniej ich substancji czynnych, jest bardzo ważna. Chodzi o to, aby użyć skutecznego fungicydu, o działaniu zapobiegawczym i wyniszczającym, czyli wielostronnym i szerokim zakresie zwalczanych grzybów. Ważne jest, aby w miarę możliwości nie powtarzały się w nim substancje czynne z grup chemicznych stosowanych jesienią. Ten ostatni postulat jest trudny do realizacji, ponieważ większość środków zarejestrowanych do ochrony rzepaku zbudowanych jest z kilku substancji czynnych, głównie jednak z grupy chemicznej triazoli. Paradoksalnie środków jest wiele, ale wybór substancji czynnych ograniczony. Aby ułatwić podjęcie decyzji, którego środka użyć do wiosennej ochrony, podano ich przykłady w tabeli z podziałem na grupy chemiczne poszczególnych substancji czynnych wchodzących w skład fungicydów.

Nie tylko środki chemiczne

W ostatnim czasie duży nacisk kładzie się na stosowanie różnych niechemicznych metod ograniczenia chorób rzepaku. Do ograniczania sprawcy suchej zgnilizny kapustnych można zastosować środek, którego substancją czynną są oospory organizmu Pythium oligandrum. Ten środek jest też polecany do ograniczenia sprawcy zgnilizny twardzikowej. Termin zwalczania suchej zgnilizny kapustnych w przypadku tego preparatu zbiega się z terminami stosowania chemicznych środków ochrony roślin do walki z tą chorobą. Z kolei termin walki ze Sclerotinia sclerotiorum jest nietypowy dla środków zalecanych do zwalczania tego patogena. Zwracamy uwagę na to, że środki biologiczne nie są tak skuteczne w walce z patogenami, jak środki chemiczne, ale są bezpieczne dla środowiska i jeżeli jest taka możliwość (mniejsze występowanie sprawców chorób, większa odporność odmian na porażenie przez patogeny), to warto rozpatrzeć zastosowanie środka biologicznego.

Podsumowując, można stwierdzić, że trzeba przygotować się do wa§lki o zdrowie roślin, ponieważ wiosna to czas, kiedy grzyby chorobotwórcze mają dobre warunki do rozwoju i mogą zakłócić wzrost rzepaku, a tego nie życzy sobie żaden producent tej ważnej gospodarczo rośliny.