Glifosat to popularna substancja czynna wielu herbicydów nieselektywnych. Pomimo wielu zarzutów ze strony ekologów jakoby glifosat był substancją kancerogenną i mutagenną, żadne z rzetelnych i niezależnych badań naukowych nie potwierdziło tych tez i glifosat w dalszym ciągu jest powszechnie używany w rolnictwie. Czy substancja ta zastosowana między zbiorem a siewem rośliny następczej ma negatywny wpływ na rozwój tej drugiej?

 Aby dokładnie odpowiedzieć na zadane wyżej pytanie należy wyjaśnić, jak wygląda mechanizm działania glifosatu, który powoduje zahamowanie wzrostu i śmierć roślin zielnych. Otóż cząsteczka tej substancji jest inhibitorem enzymu, który pełni kluczową rolę podczas syntezy aminokwasów aromatycznych – fenyloalaniny, tryptofanu i tyrozyny wchodzących w skład białek. W efekcie roślina przestaje rosnąć i staje się wyjątkowo podatna na atak ze strony wszelkich agrofagów. Glifosat pobierany jest przez zielone części rośliny, a to, co trafiło podczas oprysku na glebę jest degradowane przez enzymy drobnoustrojów glebowych. Warto podkreślić, że rośliny nie mają zdolności pobierania glifosatu przez korzenie. Tak więc w przypadku herbicydów zawierających tę substancję nie może być mowy o negatywnym wpływie na rośliny następcze.