Sucha zgnilizna kapustnych to powszechny problem w rzepaku ozimym. Choroba dokucza i wymaga zwalczania nie tylko w terminach jesiennych, lecz także na wiosnę. W obecnym sezonie na plantacjach, które się utrzymały, widoczne jest w mniejszym lub większym stopniu (w zależności od stosowanej technologii ochrony) wtórne porażenie suchą zgnilizną kapustnych. Chorobę wywołują patogeny Leptosphaeria maculans oraz Leptosphaeria biglobosa. Doniesienia literaturowe wskazują, że gatunek L. maculans poraża podstawę łodygi, doprowadzając do przerwania wiązek przewodzących i zamierania całej rośliny (już w stadium kwitnienia). L. biglobosa wywołuje natomiast rozległe, powierzchniowe plamy na łodydze. Może być jednak znacznie groźniejszy, niż dotychczas uznawano. Przypuszcza się, że wieloletnie traktowanie roślin porażonych przez L. biglobosa zbyt niskimi dawkami, niedostatecznymi do zwalczenia tego grzyba, spowodowało jego brak wrażliwości na działanie wielu substancji chemicznych (Post. Ochr. Roślin. 121 (2) 2014). Oznacza to, że różna może być skuteczność stosowanych fungicydów w ochronie przed suchą zgnilizną kapustnych.

GRZYBY PODDAJĄ SIĘ NIECHĘTNIE

Zespół naukowców: prof. Małgorzata Jędryczka, dr Joanna Kaczmarek z Instytutu Genetyki Roślin Polskiej Akademii Nauk, mgr Andrzej Brachaczek z Innvigo postanowił porównać skuteczność 3 związków z grupy chemicznej triazoli w ograniczaniu wzrostu grzybów L. maculans i L. biglobosa w warunkach in vitro (Post. Ochr. Roślin. 56 (2) 2016). W doświadczeniu wykorzystał preparat Dafne 250 EC (difenokonazol 250 g/l), Horizon 250 EW (tebukonazol 250 g/l) oraz Tilmor 240 EC (protiokonazol 80 g/l + tebukonazol 160 g/l) w stężeniu substancji czynnych (s.cz.): 0,5; 1; 1,5 ppm.

Naukowcy stwierdzili, że w badanym zakresie stężeń (0,5-1,5 ppm) najsłabsze działanie miały najniższe dawki preparatów, a ich efektywność wzrastała wraz ze zwiększaniem dawki. Wszystkie preparaty w każdym testowanym stężeniu ograniczały wzrost grzybni obu patogenów powodujących suchą zgniliznę kapustnych. Difenokonazol najskuteczniej hamował (średnio o 97 proc.) wzrost obu patogenów w każdym badanym stężeniu. Jest to informacja istotna dla praktyki rolniczej, ponieważ w związku ze wzrostem powierzchni uprawy odmian rzepaku z genem Rlm7, warunkującym odporność na L. maculans, można się spodziewać powszechniejszego występowania gatunku L. biglobosa w kraju. Naukowcy zauważyli, że tebukonazol znajdujący się w preparacie Horizon 250 EW charakteryzował się wyższą skutecznością niż mieszanina protiokonazolu i tebukonazolu (stosunek 2:1) w preparacie Tilmor 240 EC, gdy był dodany do pożywki w stężeniu 1 i 0,5 ppm. Najprawdopodobniej protiokonazol obecny w tej mieszaninie ma mniejszy wpływ na jej właściwości grzybobójcze względem sprawców suchej zgnilizny kapustnych. W swoich badaniach naukowcy stwierdzali ponadto, że tempo wzrostu grzybni L. biglobosa było większe niż L. maculans, co może być potwierdzeniem dla powszechności występowania suchej zgnilizny kapustnych.

Ochrona fungicydowa przeciwko suchej zgniliźnie kapustnych rozpoczyna się już jesienią i jest kontynuowana w okresie wiosennym. W przypadku zgnilizny twardzikowej (Sclerotinia sclerotiorum) szczególne znaczenie ma ochrona w terminie wiosennym. Okres kwitnienia rzepaku to czas, w którym należy zastosować preparaty przeciwko tej chorobie, niezależnie od tego, czy rolnik wykorzystuje program bardziej czy mniej intensywny. Ochrona roślin przed chorobami w tym czasie ma kluczowe znacznie dla osiągnięcia wysokiego plonu. Moment infekcji S. sclerotiorum przypada na czas opadania płatków kwiatowych. Jeśli płatek, na którym znajduje się zarodnik grzyba (są one przenoszone przez wiatr i osiadają na płatkach), przyklei się do wilgotnego liścia, momentalnie dochodzi do infekcji i grzybnia przerasta przez tkanki rośliny. Chorobie sprzyjają: temperatura już 10-12°C, wysoka wilgotność gleby i powietrza.

ZADANIE - ZNISZCZYĆ PATOGENY

Skuteczność ograniczania wzrostu grzyba S. sclerotiorum przez substancje czynne fungicydów różnych grup chemicznych sprawdzał zespół naukowców: dr Katarzyna Pieczul, dr Ewa Jajor, mgr Ilona Świerczyńska, mgr Agnieszka Perek z Instytutu Ochrony Roślin - Państwowego Instytutu Badawczego (Post. Ochr. Roślin. 56 (3) 2016). Badania przeprowadzono w warunkach laboratoryjnych, in vitro. Sprawdzano 60 izolatów S. sclerotiorum, które zebrano (2011-2015) z terenu całej Polski. Większość (43 izolaty) wyizolowano z różnych odmian rzepaku, pozostałe z innych gatunków roślin. W doświadczeniu wykorzystano 5 s.cz. stosowanych w ochronie rzepaku: azoksystrobina (strobiluryny), boskalid (anilidy), prochloraz (imidazole), tebukonazol (triazole) oraz tiofanat metylowy (benzimidazole) w stężeniach: 1, 5, 10 i 25 ppm.

Naukowcy stwierdzili, że wzrost kolonii grzyba zależał od rodzaju s.cz. i jej stężenia. Najsilniej ograniczały go prochloraz i tebukonazol. Zastosowane s.cz. w niższych stężeniach: 1, 5 i 10 ppm nieznacznie opóźniły proces wytwarzania sklerocjów, z wyjątkiem tiofanatu metylowego w stężeniu 10 ppm. Prochloraz i tiofanat metylowy w stężeniu 25 ppm wpłynęły na całkowite zahamowanie wytwarzania sklerocjów u większości badanych izolatów. Naukowcy stwierdzili niską wrażliwość grzyba na azoksystrobinę.

Intensywność porażenia przez patogeny determinują warunki pogodowe w trakcie sezonu. Rzepak kwitnie 3-6 tygodni, co dla środków ochrony roślin oznacza dość długi okres. W przypadku zwalczania zgnilizny twardzikowej wyzwaniem jest właściwy moment aplikacji fungicydu. Zbytni pośpiech i za wczesna aplikacja triazoli sprawią, że preparaty z tej grupy nie obejmą ochroną długo kwitnącego rzepaku. Triazole skutecznie zwalczają choroby i ich działanie utrzymuje się do 3 tygodni, co jest zależne od zastosowanej dawki oraz biomasy roślin. Z kolei wszystkie preparaty fungicydowe zastosowane zbyt późno nie spełniają już swej roli.

TRAFIĆ Z FUNGICYDEM WE WŁAŚCIWY MOMENT

Zespół naukowców dr Agnieszka Mączyńska, dr Barbara Krzyzińska, mgr inż. Joanna Banachowska z IOR - BIP Oddział Sośnicowice ocenił wpływ stosowania fungicydów w okresie kwitnienia na wysokość i jakość plonu nasion rzepaku ozimego (Post. Ochr. Roślin. 55 (2) 2015). Naukowcy przeprowadzili ścisłe doświadczenia na 3 odmianach rzepaku: Visby F1, Titan F1, Digger, które wysiali w optymalnym terminie, po przedplonie zbożowym. W celu ochrony rzepaku przed zgnilizną twardzikową i chorobami łuszczyn stosowali preparaty oparte na s.cz.: prochloraz 1,5 l/ha, azoksystrobinę 1 l/ha, mieszaninę dwóch s.cz. dymoksystrobiny i boskalidu 0,5 l/ ha. Wszystkie aplikowano w trzech terminach: w początkowej fazie kwitnienia (BBCH 60-61), w pełni kwitnienia (BBCH 64-65) oraz w końcowej fazie kwitnienia rzepaku (BBCH 67-69).

W fazie dojrzewania łuszczyn oceniano procent roślin porażonych przez S. sclerotiorum i przeprowadzono analizę porażenia łuszczyn. Badacze oceniali też m.in. plon i masę tysiąca nasion. Naukowcy doszli do wniosków, że w warunkach wczesnych infekcji oraz prawidłowego wzrostu i rozwoju roślin rzepaku zastosowanie fungicydów na początku fazy kwitnienia przekłada się na uzyskanie wyższego plonowania niż po aplikacji przeprowadzonej w fazie pełni kwitnienia. Zdrowotność zebranych nasion jest lepsza w porównaniu ze zdrowotnością nasion pochodzących z plonu po późniejszych terminach aplikacji. Dobre działanie fungicydów zastosowanych w okresie kwitnienia przekłada się na wzrost plonowania i poprawę wartości siewnej nasion rzepaku jedynie wtedy, gdy rośliny zachowują dobrą kondycję i wigor w czasie aplikacji, a równocześnie poddane są silnemu wpływowi grzybów patogenicznych.

 

Artykuł ukazał się w kwietniowym numerze miesięcznika "Farmer"