Pierwszym szkodnikiem, jakiego możemy zaobserwować w plantacjach rzepaku ozimego jest chowacz granatek. Często już na początku marca, w temperaturze 4°C glebę opuszczają jego dorosłe osobniki. Masowe ich loty odbywają się w temperaturze ok. 12°C.

Kolejnym, znacznie groźniejszym (ze względu na liczebność populacji i zasięg występowania) szkodnikiem jest chowacz brukwiaczek. Jego nalot na plantacje może nastąpić już przy wzroście temperatury powietrza do 6°C.

Minimalna temperatura stosowania większości insektycydów wynosi 10-15°C. Tylko niektóre neonikotynoidy charakteryzują się zdolnością wnikania do wnętrza roślin i oddziaływaniem ochronnym w niższych temperaturach.

Wczesną wiosną powinno się wybierać właśnie insektycydy oparte na tej grupie chemicznej. Bodajże najpopularniejszy wśród nich acetamipryd nie dość, że jest bardzo tolerancyjny na oddziaływanie temperatury powietrza, to jeszcze na roślinie działa powierzchniowo, wgłębnie i systemicznie.

Wgłębny sposób działania nie dopuszcza do rozwoju larw z jaj złożonych do wnętrza łodyg, a jednocześnie działając systemicznie, rozprzestrzenia się w roślinach, zabezpieczając nowe przyrosty. Jak wiemy, rzepak w czasie wydłużania pędu głównego bardzo szybko rośnie, a środki działające systemicznie doskonale je zabezpieczają.

Więcej na temat wpływu temperatur na skuteczność zabiegów ochrony przeczytasz w marcowym numerze Farmera.