Jednym z głównych problemów w terminowym wykonaniu zabiegów ochrony roślin jest wiatr. Jego wysoka prędkość często uniemożliwia przeprowadzenie aplikacji. Natężenie wiatru rolnicy najczęściej szacują na podstawie obserwacji. Gdy jest  widoczne jest wyraźne drżenie liści to jego prędkość wynosi około 2–3 m/s. Gdy natomiast dostrzegalnych jest już ruch gałęzi to mamy już do czynienia z prędkością na poziomie  6–7 m/s. Taka wartość dyskwalifikuje możliwość przeprowadzenia zaplanowanego zabiegu ochrony.

Czasem zdarza się tak, że wiatr nie ustaje przez najbliższe dni i tym samym optymalny termin zabiegu ochrony mija. Na rynku od dłuższego już czasu są dostępne nowe rozwiązania i typy opryskiwaczy, które uwzględniają ten częsty polowy problem.  Rozwiązaniem, które częściowo pozwala na  uniezależnienie się od wiatru jest np. rękaw powietrzny. Są także już dostępne na rynku adiuwanty, które w sposób wymierny ograniczają znoszenie cieczy opryskowej. Niestety rozporządzenie mówi jedno: 4m/s - nie uwzględniając tych nowych możliwości. 

Wsparcie dla nowych rozwiązań

W związku z powyższym  Krajowa Rada Izb Rolniczych wystosowała wniosek do Departamentu Klimatu i Środowiska MRiRW w sprawie zmiany zapisów, które dotyczą prędkości wiatru podczas zabiegów opryskiwania roślin na terenach otwartych. Ideę popiera Instytut Ochrony Roślin - PIB w Poznaniu.

Co powinno ulec zmianie?

W Rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 31 marca 2014 r. w sprawie warunków stosowania środków ochrony roślin ( Dz. U. poz.516 ),  w paragrafie 3, aktualnie istnieje zapis, który brzmi:

"Środki ochrony roślin na terenie otwartym stosuje się, jeżeli prędkość wiatru nie przekracza 4 m/s."

 Wnioskuje się aby dopisać na końcu zdania:

"dla techniki standardowej. Stosowanie środków ochrony roślin, gdy prędkość wiatru przekracza 4 m/s jest dozwolone tylko z wykorzystaniem technik i sposobów ograniczających znoszenie, zgodnie z oficjalną specyfikacją."

Jak to uzasadnia Instytut Ochrony Roślin?

Nowoczesne techniki pozwalają na ograniczenie znoszenia cieczy użytkowej podczas stosowania środków ochrony roślin na terenach otwartych, gdy prędkość wiatru przekracza 4 m/s. W tym celu stosuje się głównie rozpylacze eżektorowe oraz belki z pomocniczym strumieniem powietrza, wyposażone w rękawy powietrzne, zwiększające odporność kropel na znoszenie, poprzez zwiększenie ich energii. Ostatnio stosuje się nowoczesne wielofunkcyjne adiuwanty, które także dodatkowo ograniczają znoszenie cieczy użytkowej.
Używanie nowoczesnej aparatury do opryskiwania roślin i gleby, a także wykorzystanie adiuwantów antyznoszeniowych pozwala na ograniczenie znoszenia cieczy użytkowej od 2 do 3-krotnie, co jest działaniem prośrodowiskowym oraz zgodnym z integrowaną ochroną roślin. 

Czy zapis ulegnie zmianie? Na decyzję musimy jeszcze poczekać.