Kukurydza też choruje. Wystarczy u schyłku jej wegetacji przyjrzeć się bacznie roślinom, a dokładniej jej liściom. Z pewnością dostrzeżemy na ich powierzchni przeróżne plamki czy przebarwienia świadczące o ogniskach chorobowych. Etiologia ich powstania może być różna. Kukurydzy w Polsce zagraża 300-400 patogenów. Dominują choroby grzybowe, ale mogą także porażać tę uprawę bakterie oraz wirusy. Jakich chorób można się spodziewać w kukurydzy? Wzrastającego znaczenia nabrały przede wszystkim choroby liści, takie jak: żółta plamistość liści kukurydzy (sprawca: grzyb Helminthosporium turcicum), drobna plamistość liści kukurydzy (sprawca: grzyb Aureobasidium zeae) oraz rdza kukurydzy (sprawca: grzyb Puccinia sorghi). Szkodliwość tych chorób polega przede wszystkim na zmniejszeniu powierzchni asymilacyjnej, a tym samym - na ograniczaniu procesu asymilacji. W konsekwencji kukurydza przedwcześnie zasycha, co z kolei przyczynia się do spadku m.in. masy ziarniaków w kolbach. Natomiast w przypadku kukurydzy kiszonkowej pogarszają się parametry jakościowe uzyskiwanego surowca. Szacuje się, że bezpośrednie straty w plonach ziarna na skutek rozpowszechniania się tych chorób wynoszą w skali kraju średnio 10-15 proc. (niektóre źródła podają 30 proc.). Bywają jednak regiony i lata, w których choroby rozwijają się bardzo dynamicznie, dokonując tym samym jeszcze dotkliwszych strat.

Oprócz chorób liści od kilku sezonów rosnącego znaczenia nabiera także dobrze rozpoznawalna wśród producentów rolnych fuzarioza kolb (sprawca: Fusarium spp.), co wiąże się z faktem, że rozpowszechnianie tej choroby w dużej mierze skorelowane jest z występowaniem coraz bardziej ekspansywnej omacnicy prosowianki. Należy pamiętać, że choroba ta poza przypadkami silnego wystąpienia powoduje niewielkie ubytki plonu. Jej szkodliwości upatruje się przede wszystkim w pogarszaniu jakości ziarna. Porażone ziarniaki są zanieczyszczone metabolitami wtórnymi - mikotoksynami produkowanymi przez te grzyby.

CHOROBY LIŚCI - OBJAWY

Aktualnie z wymienionych wyżej chorób grzybowych atakujących liście kukurydziane najczęściej notuje się żółtą plamistość liści kukurydzy. Pierwsze objawy tej choroby pojawiają się na dolnych liściach, w postaci szarobrunatnych plam, które są otoczone czerwonobrunatną obwódką. Przebarwienia te mają nieregularny kształt i zazwyczaj są owalne. W miarę rozpowszechniania się choroby porażeniu ulegają również młodsze liście, także te okrywające kolby. Silnie opanowana roślina przedwcześnie kończy wegetację i zasycha. Większe nasilenie występowania tej choroby obserwuje się w południowej Polsce, choć notuje się ją w całym kraju.

Na liściach kukurydzy rozwijać się może także drobna plamistość liści. Pierwsze objawy są widoczne w czerwcu lub lipcu. Początkowo choroba ta ma postać drobnych, jasnych plamek o średnicy od 1 do 4 mm. Po pewnym czasie wokół nich pojawia się czerwonobrunatna obwódka otoczona chlorotycznym pierścieniem. Z czasem środkowa część plam stopniowo ciemnieje i brunatnieje oraz ulega wykruszeniu. Największe nasilenie plamistości występuje w sierpniu. Przy silnej infekcji plamy łączą się i pokrywają znaczną część rośliny. Większe nasilenie drobnej plamistości liści kukurydzy obserwuje się w północnej i środkowej Polsce.

W miesiącach letnich na obu stronach liści pojawić się może także rdza kukurydzy. Jak na rdzę przystało, objawami tej choroby są charakterystyczne, rdzawobrunatne skupienia urediniospor. Pierwotnym źródłem infekcji są resztki pożniwne lub zarodniki przenoszone z żywiciela wiosennego, którym jest szczawik. Wietrzna i ciepła pogoda sprzyja rozprzestrzenianiu się rdzy w łanie kukurydzy. Samą infekcję z kolei ułatwiają wszelkie uszkodzenia powodowane przez szkodniki (głównie mszyce i wciornastki). Przy silnej presji tego patogenu rdza opanowuje nie tylko blaszki liściowe, lecz także łodygi oraz liście okrywowe kolb. Skutkuje to znaczną redukcją powierzchni asymilacyjnej, co ma przełożenie na obniżkę plonowania.

FUNGICYDY PRZEZNACZONE DO KUKURYDZY

Wzrastające zagrożenie ze strony omówionych chorób liści kukurydzy oraz coraz to powszechniejszej fuzariozy kolb wymusiło na producentach rolnych zwrócenie uwagi na stosowanie fungicydów w tej uprawie. Na aplikację tymi preparatami decydują się głównie producenci uprawiający kukurydzę w intensywnej technologii. Zabieg fungicydowy stał się bowiem ważnym elementem agrotechnicznym na drodze do osiągania wysokich plonów dobrej jakości ziarna. Obecnie do wyboru mamy 12 fungicydów nalistnych (lista sukcesywnie rośnie). Wszystkie z wymienionych preparatów oparte są na strobilurynach (azoksystrobinie lub piraklostrobinie). Dwa z nich to mieszaniny. Oprócz piraklostrobiny mają dodatek związku z grupy triazoli: epoksykonazolu lub propikonazolu (tab. 1)

STROBILURYNY PRZEDŁUŻĄ ZIELONOŚĆ LIŚCI

To, że fungicydy przeznaczone do kukurydzy oparte są na związkach z grupy strobiluryn, nie jest wyborem przypadkowym. Azoksystrobina oraz piraklostrobina rozprzestrzeniają się na powierzchni rośliny, wykazują działanie translaminarne (wgłębne i lokalnie systemiczne). Oznacza to, że część substancji czynnej z preparatu wnika do wnętrza liści i jest wiązana przez kutikulę, stanowiąc magazyn substancji czynnej do wydłużonego działania zapobiegawczego. Rozpowszechnianie się substancji po warstwie woskowej daje możliwości dotarcia substancji nawet tam, gdzie nie była naniesiona. Warto tu także zaznaczyć, że substancje czynne z tej grupy związków działają nie tylko grzybobójczo.

Dodatkowym ich walorem jest dłużej zachowany "efekt zielonego liścia". Takie następstwo wpływa na zwiększoną wydajność procesu fotosyntezy i jednocześnie stymuluje procesy odpornościowe zachodzące w roślinie. Przedłużona wegetacja i opóźnienie efektu starzenia się roślin (nawet przy niskiej presji chorób grzybowych) to w przypadku kukurydzy m.in. wyższa MTZ i lepsza jakość uzyskiwanej kiszonki. Zupełnie inne mechanizmy działania mają użyte w dwóch dostępnych na rynku fabrycznych mieszaninach substancje triazolowe (propikonazol lub epoksykonazol; tab. 1). Taki dodatek wzmacnia efekt grzybobójczy. Substancje te działają wroślinie przede wszystkim systemicznie.

IM PÓŹNIEJ, TYM TRUDNIEJ

Przeglądając etykiety rejestracyjne zarejestrowanych fungicydów, należy zwrócić uwagę na to, że termin i zakres stosowania tych preparatów są bardzo szerokie. Najwcześniej można sięgnąć po nie w fazie BBCH 30 lub BBCH 33. Wówczas kukurydza ma 40-60 cm wysokości. Stosowanie fungicydów w tych fazach rozwojowych roślin nie stwarza jeszcze większego problemu. Można je aplikować przeciętnym opryskiwaczem polowym. Należy się jednak zastanowić, czy taka aplikacja w pełni zabezpieczy plantacje przed chorobami, które zazwyczaj rozwijają się dużo później. Dobrym wyjściem byłoby zastosowanie fungicydu tuż przed wiechowaniem roślin lub w jego trakcie (badania naukowe potwierdzają najwyższą skuteczność takich aplikacji). Jednak ze względu na wysokość kukurydzy wymaga to użycia specjalistycznych opryskiwaczy samojezdnych. Dostępność takiego sprzętu dla przeciętnego plantatora kukurydzy jest ograniczona.

ZWALCZYĆ SZKODNIKI I CHOROBY W JEDNYM ZABIEGU

W praktyce najczęściej producenci rolni łączą zwalczanie chorób z ograniczaniem szkodników w tej uprawie. Na zabiegi decydują się w okresie wiechowania kukurydzy. Wówczas monitorują plantacje pod kątem występowania jaj i larw omacnicy prosowianki. Wyznaczony moment optymalnego zwalczania tego szkodnika wykorzystują do przeprowadzenia łączonego zabiegu. Takie postępowanie pozwala zmniejszyć koszty oprysku.

Na aplikacje fungicydem warto się także zdecydować, jeśli np. plantację uszkodził grad albo została silnie opanowana przez mszyce lub wciornastki. Po fungicydy powinni także sięgać plantatorzy uprawiający kukurydzę w monokulturze. Przy braku zmianowania należy się bowiem spodziewać większej presji chorób (podstawowym źródłem infekcji chorób liści są resztki pożniwne). Rozwój chorób liści oraz kolb można także skutecznie ograniczać za pomocą niechemicznych metod. Przykłady takich rozwiązań podane są w tabeli 2.

Artykuł ukazał się w wydaniu czerwcowym miesięcznika "Farmer"