Rzepak bezwzględnie musi być skutecznie chroniony przed szkodnikami. W tym gatunku zarejestrowane są dwie zaprawy insektycydowe. Do dyspozycji jest Lumiposa 625 FS oparta na cyjanotraniliprolu (związek z grupy atramilowych diamidów) jako substancji czynnej (s.cz.). Preparat ma walczyć z: pchełkami ziemnymi i rzepakowymi, śmietką kapuścianą i gnatarzem rzepakowcem. Zaprawa pojawiła się w Polsce w 2017 r., jej wejściu na rynek towarzyszyły pewne perturbacje. W pierwszych dwóch latach były zawirowania z dostępnością preparatu. Kolejną zaprawą jest Buteo Start – zawiera s.cz. flupyradifuron (grupa butenolidów) firmy Bayer. Preparat uzyskał rejestrację w rzepaku w 2020 r. (substancja dotychczas była w wykorzystywana w ogrodnictwie). Ma chronić rzepak przed: śmietką kapuścianą, pchełką ziemną i rzepakową.

ZAPRAWY INSEKTYCYDOWE W RZEPAKU

Zarejestrowane zaprawy obejmują zatem część szkodników występujących w rzepaku ozimym. Problem pojawi się w przypadku wystąpienia np. chowacza galasówka, z czym na plantacjach rzepaku ozimego trzeba się liczyć, zwłaszcza przy długiej jesieni i łagodnej zimie. Bezsprzecznie zarejestrowane obie zaprawy to nowoczesne preparaty. Działają do wykształcenia przez rośliny 3. liścia. Tylko tego typu substancje, czyli dość krótko działające mają szansę pozytywnie przejść proces weryfikacji i rejestracji unijnej. Nie ma już drogi powrotu do długo działających zapraw – takie Komisja Europejska (KE) sukcesywnie wycofuje z rynku. Z tych m.in. powodów podnoszona jest konieczność wprowadzenia czasowego zezwolenia na stosowanie w rzepaku zapraw neonikotynoidowych.

CO Z NEONIKOTYNOIDAMI?

Zakaz stosowania zapraw nieonikotynoidowych w rzepaku KE wprowadziła w grudniu 2013 r. we wszystkich krajach unijnych. Do 2016 r. nasz kraj nie korzystał ze sposobności, jaką prawo daje krajom członkowskim (art. 53 ust. 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady [WE] nr 1107/2009 z dnia 21 października 2009 r. dotyczący wprowadzenia do obrotu środków ochrony roślin i uchylający dyrektywę Rady 79/117/EWG oraz art. 7 ust.1 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o środkach ochrony roślin), czyli czasowego wprowadzenia ich do obrotu i stosowania. W efekcie przez okres trzech lat zaprawy neonikotynoidowe nie były w użyciu. Skutek dla rzepaku był wręcz opłakany.

Pokłosiem tej decyzji przy zmieniającym się klimacie jest wzrost liczebności szkodników, które wcześniej nie stanowiły większego zagrożenia dla plantacji. Teraz, niestety, stają się uciążliwe i niebezpieczne dla powodzenia uprawy. Wzrost liczby szkodników i jednoczesny zakaz stosowania zapraw neonikotynoidowych sprawiają, że opłacalność uprawy rzepaku staje pod znakiem zapytania. Jeśli rolnik chce, żeby się udała, musi stosować więcej zabiegów opryskiwania insektycydami. Takie działanie podnosi koszt produkcj i nijak ma się do zasad integrowanej ochrony roślin. Wprowadzenie okresowego zezwolenia na stosowanie zapraw z grupy neonikotynoidów sprawia, że maleje liczba zabiegów opryskiwania oraz ilość stosowanych środków ochrony w rzepaku. Znajduje to swoje pozytywne odbicie w rentowności uprawy tej rośliny. M.in. tak uzasadniało swój wniosek Krajowe Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych (KZPRiRB), wnioskując do resortu rolnictwa o czasowe zezwolenie na użycie zapraw neonikotynoidowych w rzepaku.

MINISTER ROLNICTWA DECYDUJE

W ostatnich trzech latach minister rolnictwa przychylił się do wniosku KZPRiRB i zezwolił na czasowe stosowanie wybranych zapraw neonikotynoidowych – 9 lipca 2018 r. dla dwóch zapraw z grupy neonikotynoidów, 13 lipca 2018 r. dla trzeciej. Dwa zezwolenia czasowe zostały wydane również 15 maja 2019 r. Także w tym roku KZPRiRB wystąpił z wnioskiem o dopuszczenie preparatu Cruiser OSR 322 FS (s.cz. tiametoksam) do zaprawiania. Zrzeszenie nie znajduje ze strony firm agrochemicznych silnego wsparcia dla swojego projektu, bo tylko jedna z nich wytwarza środek w oparciu o tę s.cz. KZPRiRB nadal wskazuje m.in. wzrastającą presją organizmów szkodliwych i ograniczone możliwości ich zwalczania. Wniosek dotyczy tylko rzepaku ozimego. Materiału siewnego formy jarej tego gatunku nie obejmuje. Uprawia się ją na niewielkim areale i na ogół w sytuacjach „awaryjnych”, gdy trzeba przesiać rzepak ozimy z powodu wymarznięcia. Na szczęście także w tym roku resort rolnictwa przychylił się do wniosku KZPRiRB i wydał czasowe zezwolenie na zaprawianie materiału siewnego rzepaku ozimego preparatem Cruiser OSR 322 FS z firmy Syngenta.

Wszystkie zaprawy insektycydowe dopuszczone do stosowania w rzepaku mogą być wykorzystane wyłącznie w sposób ograniczony i kontrolowany, tj. w zaprawianiu przemysłowym. Z uwagi na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa owadom zapylającym zaprawianie mogą wykonywać tylko podmioty upoważnione, posiadające certyfikat ESTA – Europejski System Jakości Zaprawiania Nasion (European Seed Treatment Assurance). W naszym kraju nadzorowany jest przez Polską Izbę Nasienną (PIN). ESTA gwarantuje wysoką jakość zaprawiania, która obejmuje równomierne pokrycie materiału siewnego środkami chemicznymi oraz ograniczenie ścieralności, a tym samym uwalniania do atmosfery (pylenia) poniżej norm Unii Europejskiej.