- Nasze badanie sugeruje, że w przyszłości można będzie stosować niektóre środki chemiczne w rolnictwie w taki sposób, aby wykorzystać działanie zegara biologicznego roślin. Tego typu podejście, łączące biotechnologię i precyzyjne rolnictwo, może przynieść ekonomiczne i ekologiczne korzyści - uważa dr Antony Dodd z School of Biological Sciences na Uniwersytecie w Bristolu.

Tak jak ludzie, rośliny mają zegary biologiczne, które są kluczowe dla życia w warunkach dnia i nocy. Zegary decydują o ich wzroście i odpowiedzi na zmiany w otoczeniu.

W artykule opublikowanym w "Nature Communications" naukowcy dowodzą, że zamieranie tkanki roślinnej i powolny wzrost wynikający z zastosowania herbicydu glifosat zależy od czasu, w którym środek zaaplikowano i od zegara biologicznego roślin.

Rytm dobowy wpływa też na minimalną ilość herbicydu, jaką trzeba zastosować, żeby zadziałał na roślinę, co oznacza, że o określonych porach potrzeba go mniej. W związku z tym można byłoby zredukować ilość stosowanych środków, a to oszczędziłoby rolnikom czasu, pieniędzy i zmniejszyłoby wpływ na środowisko.

W medycynie stosowane jest już podejście, w którym przy aplikowaniu leków i stosowaniu terapii bierze się pod uwagę zegar biologiczny. Brytyjskie badanie jest dowodem na to, że podobne zasady można wprowadzić w rolnictwie i zabiegi pielęgnacyjne upraw przeprowadzać w momencie, który jest najodpowiedniejszy dla określonych gatunków uprawnych czy chwastów.

Jak przekonują naukowcy, takie działania mogłyby odegrać rolę w przyszłym intensyfikowaniu rolnictwa w zrównoważony sposób na potrzeby rosnącej populacji.