PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zmiana dyrektora Instytutu Ochrony Roślin

Zmiana dyrektora Instytutu Ochrony Roślin
Prof. Marek Mrówczyński został z nominacji ministra rolnictwa dyrektorem Instytutu Ochrony Roślin w Poznaniu

Prof. Marek Mrówczyński został z nominacji ministra rolnictwa dyrektorem Instytutu Ochrony Roślin w Poznaniu. Zastąpił na tym stanowisku prof. Bożenę Łozowicką.



Profesor Marek Mrówczyński związany jest zawodowo z tą jednostką badawczą od 1976r.  W 1993 r. uzyskał stopień doktora nauk rolniczych. W 2003r. uzyskał stopień doktora habilitowanego.

Profesor Mrówczyński zajmuje się zwalczaniem szkodników w uprawach rolniczych.

Ogłosił wiele publikacji naukowych – książek, skryptów, podręczników, artykułów – jako autor lub współautor.

 

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (54)

  • Racjonalnie 2018-11-23 06:33:10
    Czytam te komentarze i widzę bardzo głęboki podział wśród pracowników IOR, a widać że to wy, gdyż opisujecie szczegóły o których osoby z zewnątrz nie wiedzą. Daliście się skłócić a to źle o was świadczy, bo powinniście w dobie zmian, choćby Ustawy 2.0 trzymac się razem, zwłaszcza że już was niewielu zostało wiedząc jak wiele osób od was odeszło. W jedności siła, a u was takiej nie ma. Widać że macie wiele za złe byłej dyrektorce ale i obecnego dyrektora wyśmiewacie - wy ich znacie ale znając życie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nad dyrektorem pracownik powinien mieć jakąś władzę - od tego macie choćby związek zawodowy. Uważam jednak, że gdy dyrektor nie spełnia pewnych standardów dochodzi choćby do uwłaczania godności człowieka, nierównego traktowania osób na tych samych stnaowiskach, czy zatrudniownych w różnych zakładach to powinniście pomysleć o powołaniu Rzecznika Praw Pracownika - to proste wystarczy pomysł zgłosić radzie naukowej i dyrekcji i wpisac ją do statutu i schematu organizacyjnego. Wybieraliby rzecznika wszyscy wśród pracowników których wtypujecie lub którzy się zgłoszą - rzecznikiem zostaje ten z większa ilością glosów. Wystarczy w jego kompetencjach wpisać że jest jednoosobowym głosem pracowniczym z możliwością otwartego krytykowania władz instytutu, w tym z możliwością występowania z wnioskami i skargami do rady naukowej i bezpośredniego zwierzchnika czyli ministra rolnictwa. Z tego co wiem macie powołaną komisję dyscyplinarną która ma was karać ale nie macie żadnego bta na dyrekcję, a taki bat powinien być, bo dyrekcja nie jest święta - nie może ona was tylko karać, a sama być chroniona, bo teraz wasz głos się nie liczy - możecie pisać skargi ale one nic nie dadzą, gdyż wasz glos (poza związkiem zawodowym) nie jest usankcjonowany prawnie. Macie nową władzę pomyślcie jak się zabezpieczyć na wypadek gdyby i ona okazała się tą, która nie spełnia oczekiwań i niszczy wasz dorobek.
  • Stara Baba 2018-11-22 22:45:25
    Wojna Będzie, Oj okrutna wojna będzie. Nawet naukowce się drą ze sobą. Straszne to czasy
  • Pracownik PIWet-PIB 2018-11-22 21:51:42
    To teraz jeszcze czas na naszego Dyrektora. U nas pomimo pozornie dobrych osiągnięć naukowych obecnie rozpoczął się exodus wartościowej kadry naukowej. Na korytarzach co chwila słyszy się o osobach, które odeszły albo planują odejść. I nie dotyczy to tylko osób najniżej zarabiających. Całe grupy pracowników z wieloletnim doświadczeniem zarabia w okolicy najniższej krajowej (z wliczonymi wszelkimi dodatkami jak np szkodliwy) . Dyrektor doprowadził do takiej sytuacji, że nakręca się spirala podziałów i konfliktów. Wycisnął z ludzi ile się dało, promuje wybrane osoby a z PIWet-u zrobił Instytut ASF. Atmosfera jest tak gęsta, że żyletki można wbijać. Nikt już nie wie komu można ufać a komu nie. Jak jeszcze trochę będzie to trwało to tu też dojdzie do tego, że na aparaturze za miliony będą pracowały niewyszkolone osoby i cały wieloletni dorobek tej instytucji może lec w gruzach. Tu są potrzebne bardzo szybkie zmiany.
    • XYZ 2018-11-23 09:16:44
      Wasz dyrektor mówią że mocno osadzony u ministra. ASF jest na czasie, więc robi co każą.
    • Kolejny pracownik PIWet-PIB w Puławach 2018-11-23 22:01:10
      Niestety, to co napisał @Pracownik PIWet-PIB jest prawdziwe.
      To przykre, że po wielu latach normalnego zarządzania, (profesorowie Truszczyński i Wijaszka) przyszło nam znosić takie upokorzenia. Ci profesorowie mieli po prostu klasę. Nawet nie chodzi o to, że nie było podwyżek, chociaż to jest też bardzo ważne. Od prawie ośmiu lat, zarządza nami osobowość narcystyczna, niedowartościowana, z bezpodstawnie rozbuchanym ego. Ładne perfumy oraz wieczny Iphone w garści to nie wszystko, to nie wystarczy. Jest jeszcze a może przede wszystkim, oczywiście grupka doradców, którzy zarządzają z tylnego fotela. Podwyżki są tylkodla nich właśnie i dla wybranych i to do tego stopnia, że sprzątaczka potrafi zarabiać tyle co doktor (mamy taką TW Alę). Toczy walki z pracownikami, nie wydaje poleceń na piśmie tylko np. są odmowy ustne. Wiadomym jest, że nikt z pracowników, nie zażąda podpisu z decyzją odmowną, bo się narazi na szykany ze strony dyrektora. Ludzie się po prostu boją o pracę. Toczą się sprawy sądowe z pracownikami. Wszelki sprzeciw jest duszony. Codzienne maile od dyrektora przyprawiają o mdłości. Trochę to tak wygląda, że ma chłop dużo czasu, żeby się tym zajmować a nie pracą. Szykanowanie publiczne pracowników stało się normą. Zarządzanie przez strach to nasza obecna rzeczywistość.
      Nie ma tygodnia, już teraz, żeby ktoś nie odchodził z pracy. Po prostu ludzie nie wytrzymują takiej presji i psychozy strachu. Przykre jest to, że odeszło sporo merytorycznych i wartościowych osób, ale najwyraźniej nie są oni potrzebni dyrektorowi do realizacji zadań. Nawet całkiem chętnie się takich ludzi pozbywa.
      Instytut stał się dla dyrektora maszynką do zarabiania pieniędzy. Instytut stał sie prywatnym folwarkiem dyrektora i osób do niego zbliżonych. Od dawna nie robi się tam nauki przez duże N. Tylko chyba nie na tym polega nauka. Nawet kierownikiem prominentnego Zakładu Chorób Świń został człowiek, który nie jest nawet lekarzem weterynarii. I ten człowiek ma szkolić lekarzy? Nieporozumienie. W tym zakładzie nie ma już żadnego profesora zwyczajnego, wszyscy albo pogonieni albo pouciekali. Poprzedni kierownik niestety nie zadbał o nastepcę, dbał o siebie.

      Minister nadzorujący milczy i patrzy, mimo, że od dawna wie co się u nas dzieje. Niech milczy dłużej a nic nie zostanie z tego wspaniałego niegdyś Instytutu. Instytut to ludzie a nie mury! Miejmy tylko nadzieję, że nic i nikt nie jest wieczny.
  • OBIEKTYWNA 2018-11-22 21:38:14
    LUDZIE do czego prowadzi ta durna dyskusja. Czy Wszyscy będą wywalać swoje gorzkie żale... Po swoim odejściu też chciałabym wywołać tyle kontrowersji... Raczej ten kto nic nie robił nie wzbudziłby TAKIEGO PORUSZENIA. Drogi Obserwatorze za takie wynagrodzenie jakie jest w IORze nie poszukuj SPECJALISTÓW, NAUKOWCÓW Z ZAMIŁOWNIA bo głupimi ideami sobie do garka nie nałożysz-chyba że jesteś żoną biznesmena i hobbistycznie robisz sobie kariere naukową. Wszyscy ludzie z Ioru uciekają z innego powodu ale to nie jest wina żadnego z Dyrekorów-ale systemu pewnych rzeczy się nie przeskoczy.
    Lider właśnie pojawił się w osobie Prof. Łozowickiej (naukowiec+dobry manager), która jako jedyna miała odwagę w końcu przeprowadzić rewolucje w IORZE i dlatego jej odejście budzi tyle emocji. Tylko dlatego, że zburzyła system pracy jaki panował 20 lat temu, wkońcu ruszyła ludzi do roboty i nie mylmy tego z TERROREM PSYCHICZNYM, A JEDYNIE ZE ZŁOŚCIĄ NA BEZMYŚLNOŚĆ PRACUJĄCYCH TAM OSÓB.
  • tak sobie myślę 2018-11-22 20:01:21
    Czasami odnoszę wrazenie ze ior pelen jest sprzeczności. Z jednej strony pracownicy oczekuja bycia traktowanymi w kategorii naukowcow z przywilejem 36 dni urlopu, z drugiej strony slabo publikuja w czasopismach o zasiegu swiatowym. Chca byc naukowcami, a konferencje zagraniczne traktuja jak darmowe wtcieczki do ciepłych krajów i hawaje- bez rezultatu nawiazanych kontaktow naukowych, nawet bez wiedzy merytorycznej czy nawet metodycznej. Wracaja bez jakiejkolwiek inspiracji do badan. Chca robic doktoraty, ale bez polotu, bez zaangazowania, bez pasji. To smutne. Ale to opinia, ktora dotyczy jedynie niektorych. Sa tez tacy, z ktorych mozna brac wzor. Ale odbierani sa jak odmkency, dziwaki, jakby z innej planety. Sa tez tacy, ktorzy nie potrafia dzialac zespolowo i graja do wlasnej bramki. Jakby byli trenerem, selekcjonerem i 11 graczami w jednym. Ior wymaga LIDERA z ktorym rusza tlumy. Miejmy nadzieje ze prof. Mrowczynski bedzie potrafil tak dzialac i zbierze wokol siebie sprawna druzyne.
    PS. Badacz to nie zawsze naukowiec. Szkoleniowiec to nie zawsze naukowiec. Doradca to nie zawsze naukowiec.
    • OBSERWATOR 2018-11-22 20:32:10
      Obserwuję ludzi z IOR i muszę otwarcie napisać - na palcach jednej ręki jestem w stanie wymienić wam pracowników, którzy pracują tu nie dla kasy ale dlatego że kochają ochronę roślin, kochają naukę. Co robi reszta? Reszta trzepie lody, reszta (głównie kobiety) znalazła sobie ostoję na spokojne życie, podczas gdy ich mężowie mają dobre firmy i trzaskają kasiorę. Część to typowe nieroby - pasożyty systemowe. Jeżeli nie pojawi się lider, który to utrzyma to stracicie resztę wspaniałej kadry, a uciekły wam perełki jak choćby pan Adam i pani Żaneta. Nie potraficie utrzymać ludzi, a to oni stanowią pion IOR - nie durne chromatografy i miksoskopy skaningowe warte miliony złotych - IOR ludźmi stał, stoi i będzie stał, ale jak ich potracicie to by by - jesteście trupami. Przekonała się o tym wasza dyrektorka - chciała być ważna, ale firmy i zwykli naukowcy ją unikali jak ognia. Prawdziwy dyrektor potrafi zjednywać ludzi, nawet o odmiennych poglądach. Czy prof. Mrówczyński to potrafi? - nie wiem, ale niech próbuje - najwyżej też wyleci. Jeżeli nie zatrzymacie dobrej kadry, a jeszcze strzępy wam zostały to wszyscy możecie się pakować - nikt nie będzie łożył kasy na IOR bez ludzi rozpoznawalnych wśród rolników i firm, mądrych, rzetelnych, oddanych instytutowi i naukom rolniczym. Powodzenia życzę, choć raczej czuję, że przyszłość wasza jest kiepska.
      • Adam i Zaneta 2018-11-22 21:10:29
        Adam ok, świetny specjalista, szczególnie w trzepaniu artykułów i kasy. Ale w czym była świetna Żaneta????
    • do Adam i Żaneta 2018-11-22 21:19:24
      IOR ma doradzać, ma uczyć, ma wypracowywać nowe rozwiązania w ochronie roślin - to nakazuje wasz zleceniodawca czyli ministerstwo rolnictwa. Pan Adam doskonale się w tym sprawdzał i pani Żaneta także. Krzewili wiedze ochroniarską. Czy trzepali kasę - ich sprawa, ale jak redakcje proszą o artykuły to zaszczyt, bo to znaczy że doceniają danego specjalistę. Dużo czytam i IOR może się pochalic jedynie specjalistami z herbologii, mikologii i entmologii. Dziwne to bo była władza chwaliła się pozostałościami ale jakoś żaden specjalista z tego zakresu nie jest znany rolnikom i firmom - dlaczego? Bo jest przerost nauki nad praktyka, a IOR ma byc dla praktyków. Z tego co wiem jest w ministerstwie pismo żeby zreorganizować instytuty badawcze aby skonczyły z nauką dla samej nauki a zajęły się rozwiązywaniem problemów polskiego rolnictwa.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.