Skrzypy cenione są za swoje lecznicze i kosmetyczne właściwości, rolników jednak ich obecność na polach uprawnych nie cieszy, a zwalczanie spędza sen z powiek. Skrzypy uważane są za jedne z najstarszych istniejących gatunków roślin i były cichymi świadkami wymierania dinozaurów – nic zatem dziwnego, że są znakomicie przystosowane do przetrwania, niewzruszone na warunki stanowiska i wysiłki agronomów.

Nie tylko na zakwaszonych glebach

Skrzypowate mają wiele cech charakterystycznych, które wyróżniają je od innych chwastów. Nie wydają nasion, lecz rozmnażają się generatywnie poprzez zarodniki lub wegetatywnie przez kłącza. Liście są silnie zredukowane, a ściany komórkowe wysycone krzemionką, dzięki której zgniatane pędy wydają charakterystyczny dźwięk, od którego wzięła się nazwa gatunku.

Skrzypy kojarzone są ze stanowiskami w złej kulturze, gdyż dobrze rozwijają się na glebach o niskiej zasobności w składniki pokarmowe i kwaśnym odczynie (wykres). Ich występowaniu sprzyjają nieuregulowane stosunki wodno-powietrzne w glebie i związane z tym np. zastoiska wodne, a także uprawa roślin w monokulturach. Przez lata skrzyp polny traktowany był jako typowa roślina wskaźnikowa gleb kwaśnych, choć nie jest to regułą. Dzięki swoim zdolnościom adaptacyjnym gatunek dobrze radzi sobie także na stanowiskach o optymalnym pH, gdyż w obrębie swojej ryzosfery tworzy bufor o kwaśnym odczynie.

Chwast ten nie jest uważany za wysoko konkurencyjny względem roślin uprawnych, choć jego masowe występowanie może doprowadzić do rywalizacji o światło i przestrzeń w łanie; stanowi również utrudnienie przy zbiorze plonów. Obecność skrzypu w paszach dla zwierząt gospodarskich może doprowadzić do ich zatrucia lub negatywnie wpłynąć na wydajność mleczną.

Przeciwnik „nie do zdarcia”?

Skrzyp polny można porównać do góry lodowej, gdyż delikatne i niepozorne pędy nadziemne nie dają wyobrażenia gęstej i mocno rozwiniętej sieci kłączy i korzeni, które mogą sięgać nawet ponad 2 m w głąb gleby. Zniszczenie części nadziemnych nie wystarcza, gdyż szybko odrastają one z części podziemnych.

Walka ze skrzypem polnym musi uwzględnić eliminację czynników sprzyjających jego rozwojowi, dobrze jest zatem skupić się na sprawdzeniu i ewentualnej regulacji odczynu gleby (skrzyp wrażliwszy jest na formę tlenkową wapna), poprawie stosunków wodno-powietrznych oraz właściwej melioracji. Poprzez optymalną agrotechnikę należy dołożyć wszelkich starań, by rośliny uprawne rozwijały się prawidłowo i wygrywały konkurencję z niepożądanym gatunkiem – gęste, szybko zacieniające międzyrzędzia łany tłumią skrzyp; podobnie oddziałują międzyplony.

Z jednej strony regularne mechaniczne niszczenie pędów nadziemnych osłabia chwast, z drugiej jednak łatwo o efekt odwrotny do zamierzonego. Nieodpowiednia mechaniczna uprawa rozdrobni kłącza na mniejsze kawałki i rozwlecze je po polu. Także głęboszowanie, choć w teorii powinno przeciwdziałać rozwojowi skrzypu, gdyż pozytywnie wpływa na stosunki wodno-powietrzne, może doprowadzić do zwiększenia zachwaszczenia tym gatunkiem. Za zabieg relatywnie skuteczny w walce ze skrzypem polnym uznaje się głęboką orkę.

Trudne chemiczne zwalczanie

Skrzyp polny bardzo trudno skutecznie zwalczyć środkami chwastobójczymi. Zredukowana powierzchnia liści i wysycenie ścian komórkowych krzemionką ograniczają pobieranie i transport substancji czynnych herbicydów w roślinach; ponadto nawet zniszczenie części nadziemnych nie daje pewności całkowitego pozbycia się chwastów, o czym wspomniano wcześniej.

Decydując się na chemiczne zwalczanie skrzypu polnego, warto przeprowadzić zabieg po żniwach, gdy chwast nie jest osłonięty rośliną uprawną i ciecz robocza w większym stopniu dotrze do jego liści. Oprysk w tym terminie daje też większą elastyczność w zakresie doboru środka, choć na polskim rynku herbicydów zarejestrowanych do zwalczania skrzypu polnego jest niewiele, a ich etykiety w pewien sposób „wiążą ręce” rolnikom. Znaczna część preparatów przeznaczonych do zwalczania skrzypu polnego zawiera w składzie jedynie glifosat, który nie wykazuje się wystarczającą skutecznością w tym zakresie. Lepszym wyborem byłoby połączenie tej substancji czynnej z MCPA, które jednak zarejestrowane jest w uprawach sadowniczych. Według informacji z etykiet w uprawach rolniczych (wybrane rośliny zbożowe) do zwalczania skrzypu polnego można wybrać połączenie MCPA z chlopyralidem i fluroksypyrem lub mekopropu-P z MCPA i dikambą.

Istnieje jeszcze kilka rozwiązań do chemicznego zwalczania skrzypu, które jednak nie są dostępne w Polsce. W Stanach Zjednoczonych etykiety dopuszczają do tego celu choćby 2,4-D (w formie estru). Tamtejsze eksperymenty wykazują zadowalające efekty stosowania trichlopyru wraz z metsulfuronem metylu lub pikloramem. Wysoką skuteczność zapewnia całkowicie niedostępna w Europie substancja amitrol.             

wykres skrzyp.jpg
wykres skrzyp.jpg