• Tadeusz Szymańczak: wysoka cena gazu zdławi nadzieje na uzyskanie wyższego niż zwykle dochodu z hektara kukurydzy ziarnowej.
  • Mateusz Mokry: w tym roku sprzedaż suchego ziarna nawet po skorzystaniu z usługi suszenia będzie się opłacać.
  • Piotr Wawrzyńczak: zlecanie usługi suszenia ziarna kukurydzy nie ma sensu, jeżeli jego cena będzie niższa niż 1000 zł brutto/t.

Od dawna rolnicy nie zaznali roku tak zaskakującego pod względem finansowym, jak obecny 2021. Z jednej strony ceny płodów rolnych są relatywnie wysokie (w stosunku do lat poprzednich), z drugiej jednak koszty środków produkcji "miażdżą portfele". Wartość mokrej kukurydzy obecnie zaczyna się od 600 zł netto/t, ziarno suche natomiast kosztuje niemal 400 zł więcej (ok. 980 zł netto/t).

1000 zł netto za tonę suchej kukurydzy wydaje się dość atrakcyjną ofertą. Zapytaliśmy rolników, jaka jest ich strategia na trwające zbiory. Czy warto sprzedać suche ziarno, choćby zlecając usługę suszenia?

Zawrotny wzrost ceny gazu

Tadeusz Szymańczak, rzecznik prasowy Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych i jednocześnie producent kukurydzy, zaznaczył w rozmowie z "Farmerem", iż w tym roku wysoka cena gazu zdławi optymistyczne nadzieje na uzyskanie wyższego niż zwykle dochodu z hektara kukurydzy ziarnowej.

- W tamtym roku o tej porze gaz do suszarni kupowałem za 1,02 zł netto. Najnowsza tegoroczna oferta, jaką otrzymałem to 2,22 zł. Cena jednego z głównych czynników wpływających na koszt suszenia wzrosła zatem o ponad 100% - powiedział Tadeusz Szymańczak.

Ponieważ jednak producent jest posiadaczem własnej suszarni, ziarno zamierza wysuszyć, zmagazynować i sprzedawać sukcesywnie w ciągu następnego roku, w oczekiwaniu na cenę wynoszącą co najmniej, jak podkreśla, 1100 zł/tonę. Jednocześnie podkreślił, że cena tony ziarna powinna być jeszcze wyższa - gdyby tylko nie importowano go od naszych wschodnich sąsiadów.

- Cena suchego ziarna kukurydzy wciąż nie jest na tyle kusząca, by "porywać się" na zlecenie usługi jego wysuszenia. Nie posiadając własnej suszarni, lepiej jest sprzedać mokre ziarno - podsumował nasz rozmówca.

Suszenie kukurydzy to wyzwanie

Drugi z naszych rozmówców, Mateusz Mokry, "ucieka" z mokrą kukurydzą zaraz po jej zbiorze, decydując się na zlecenie wysuszenia jedynie części ziarna z przeznaczeniem na paszę. Fakt ten wynika przede wszystkim z braku suszarni na wyposażeniu gospodarstwa i braku wystarczającej powierzchni magazynowej. Producent podkreśla, że suszenie ziarna to wyzwanie logistyczne, wymagające dobrej organizacji, czasu i nakładów pracy.

- Załadunek, transport do suszarni, potem kolejny załadunek i transport z powrotem do magazynu to ogromne przedsięwzięcie - przyznał nasz rozmówca.

Według rolnika w tym roku na tym wysiłku można by jednak zarobić.

- Obserwując tegoroczne ceny kukurydzy suchej i mokrej, myślę że sprzedaż suchego ziarna nawet po skorzystaniu z usługi suszenia będzie się opłacać. Rolnicy, którzy mają możliwości i miejsce na magazynowanie, pewnie na tym skorzystają - rozważał Mateusz Mokry.

Posiadanie suszarni warunkuje decyzję

Według Piotra Wawrzyńczaka zlecanie usługi suszenia ziarna kukurydzy nie ma sensu, jeżeli jego cena będzie niższa niż 1000 zł brutto/t, a zmiany na rynku bywają drastyczne. Producent przyznaje, że gdyby nie fakt posiadania własnej suszarni w gospodarstwie, sprzedawałby mokrą kukurydzę. Według kalkulacji naszego rozmówcy wysuszenie tony ziarna z wykorzystaniem własnej suszarni podłogowej kosztuje go 100 zł.

- Ubiegłoroczną kukurydzę sprzedałem po 1000 zł/t, cena mokrej kukurydzy wynosiła wówczas ok. 400 zł/t. Zakładając plon mokrego ziarna wynoszący 17 t/ha, przychód wynosiłby 6800 zł. Nawet gdyby moje suszenie kosztowało 3000 zł/ha, i tak lepiej było suszyć - tłumaczył Piotr Wawrzyńczak.

 Ze sprzedażą suchego ziarna rolnik zamierza wstrzymać się do wiosny. Jak przewiduje, jeżeli obecnie cena mokrej kukurydzy przekracza 600 zł/t, to tona suchej powinna kosztować na wiosnę ok. 1200 zł.