Głównym organizatorem wydarzenia była Polska Federacja Ziemniaka, ale też Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, jak również Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin PIB BONIN, a portal farmer.pl i miesięcznik Farmer był jednym z partnerów medialnych spotkania.

Na temat sytuacji na rynku ziemniaka rozmawialiśmy z dyrektorem IHAR-PIB. Podczas tej tradycyjnej, mimo pandemii, imprezy branżowej nie zabrakło części konferencyjnej, ale też prezentacji odmian ziemniaka i całego procesu zbioru tego gatunku.

- Impreza ma za zadanie pokazania potencjału hodowli i produkcji naszych ziemniaków i mam nadzieję przyczyni się ona do odrodzenia znaczenia ziemniaka, jakie miał on w przeszłości – mówił w rozmowie z portalem farmer.pl prof. Henryk Bujak, dyrektor IHAR-PIB.

Zapytaliśmy jak ocenia tegoroczny sezon? – Na początku wydawało się z powodu suszy, że ziemniaki nie wyglądały najlepiej. Później nadszedł okres przelotnych opadów – wystarczającego uwodnienia, kiedy ziemniaki zapowiadały się fantastycznie. Wyglądało na to, że plony będą rewelacyjne – rzędu 50-60 t/ha – przy specjalistycznej uprawie. Natomiast okazuje się finalnie, że te plony są niższe. Nie wiadomo jak ten rynek się zachowa, czy ceny ziemniaków spadną, bo wszyscy prognozowali, że skoro będą takie urodzaje te ceny spadną. Wydaje mi się, że przy obecnej prognozie cena się utrzyma – dodał.