Zabieg niszczenia naci przyspiesza dojrzałość fizjologiczną bulw ziemniaka, umożliwia szybsze oraz łatwiejsze przeprowadzenie zbioru, a w trakcie kopania i transportu bulwy są mniej podatne na uszkodzenia mechaniczne. Ponadto eliminacja naci pomaga zapobiec porażeniu ich zarazą ziemniaka. Aby maksymalnie zminimalizować ryzyko porażenia bulw przez patogeny chorobotwórcze, zabieg kopania ziemniaków powinno przeprowadzać się przy suchej pogodzie. W wilgotnych warunkach zarodniki pływkowe patogenu Phytophthora infestans wywołującego chorobę dostają się do gleby, gdzie opanowują bulwy – szczególnie młode, z delikatną jeszcze skórką. Nać niszczyć można:

• mechanicznie – wykorzystując rozdrabniacz łęcin. Jednak mając na uwadze, że zabieg ma ograniczyć także zarazę ziemniaka, to z punktu przechowalnictwa nie jest dobrym rozwiązaniem. Może wręcz przyczynić się do większego porażenia bulw, jeśli zabieg przeprowadzany jest w wilgotnych warunkach. Wówczas zarodniki z części nadziemnych roślin i znajdujące się na glebie łatwo przenikają do wnętrza bulw;
• chemiczno-mechanicznie – zabiegiem chemicznego opryskiwania naci, po 2-3 tygodniach łęty oraz chwasty niszczy się mechanicznie;
• mechaniczno-chemicznie – w ciągu 1-2 dób od mechanicznego niszczenia stosuje się desykację, najlepiej w zabiegu dzielonym. Metoda znajduje zastosowanie na bujnych plantacjach, z silnie rozwiniętymi częściami zielonymi;
• chemicznie – desykacja części zielonych. Ma szczególne znaczenie w latach intensywnego porażenia ziemniaka przez patogen Phytophthora infestans oraz w warunkach sprzyjających rozwojowi choroby, tj. w okresach dużych opadów deszczu i wysokiej wilgotności oraz umiarkowanej temperatury.

Cały artykuł ukazał się w najnowszym wrześniowym numerze miesięcznika "Farmer"