Udział sadzeniaków kwalifikowanych w Polsce stanowi jedynie 3–5 proc. krajowych nasadzeń, co w porównaniu do innych krajów rozwiniętych rolniczo wygląda bardzo skromnie. Przyczyny takiego stanu są tłumaczone na różne sposoby, od wysokich cen materiału sadzeniakowego, po niewydolność ekonomiczną rolnika, a nawet słabą promocję nowych odmian hodowli rodzimej. Jednak od tego roku rolnikom, którzy kupią sadzeniaki kwalifikowane, przysługuje dopłata Agencji Rynku Rolnego w wysokości 300 zł/ha.

Pomyśl zawczasu
Sadzeniaki wybranej odmiany należy wcześniej zabezpieczyć, aby upewnić się, że zaplanowany areał został obsadzony zgodnie z założeniami. Istotny jest ich potencjał plonotwórczy, a więc zdrowotność i wiek fizjologiczny. Jesienią, po zakończeniu wzrostu, bulwy charakteryzują się niskim potencjałem plonotwórczym. Jednak w miarę upływu czasu potencjał ten wzrasta, a następnie wraz z ich starzeniem maleje. Wyższe plony w pełni wegetacji dają rośliny wyrastające z sadzeniaków fizjologicznie starszych. Tempo starzenia uzależnione jest przede wszystkim od odmiany, ale podlega zmianom pod wpływem warunków przechowalniczych.

Podstawowym elementem produkcji ziemniaków i zarazem warunkiem koniecznym jego prawidłowej ochrony jest wybranie zdrowego materiału sadzeniakowego, ponieważ chore bulwy są głównym źródłem większości infekcji na plantacjach. Ochrona przed chorobami rozwijającymi się w okresie wschodów ziemniaków polega przede wszystkim na zaprawianiu materiału sadzeniakowego. Wiosną odrzuca się bulwy uszkodzone, silnie porażone parchem, rizoktoniozą oraz z objawami zgnilizny. Najodpowiedniejsze do sadzenia są bulwy o wymiarach 30–60 mm, ponieważ brak wyrównania powoduje ich nierównomierne rozmieszczenie. Drobne bulwy, mniejsze niż 30 mm, mają mało oczek i wyrasta z nich niewiele pędów, ich powierzchnia asymilacyjna jest niewielka i rośliny przez to rozwijają się słabiej, dając niższe plony. Natomiast z dużych bulw, powyżej 60 mm, wyrasta aż 8–10 pędów. Krzaki są silnie wybujałe i potrzebują dużej powierzchni. Nie wpływa to na wzrost plonu, a dodatkowo podnosi koszty materiału sadzeniakowego ze względu na jego duże zużycie.

Nie kroić
Obsadzanie plantacji sadzeniakami krojonymi nie jest wskazane, gdyż wtedy do bulw łatwo przenikają patogeny chorobotwórcze (mokrej i czarnej zgnilizny, czarnej nóżki, bakteriozy pierścieniowej czy zgorzeli naczyniowej), które z czasem powodują ich gnicie i powiększenie porażenia chorobami bakteryjnymi i grzybowymi, przez co obniża się plon.

zużycie sadzeniaków

Autor: M. Ptaszyński

Opis: zużycie sadzeniaków w zalezności od wielkości bulw

Przesortowane sadzeniaki należy poddawać zabiegowi rozbudzania i podkiełkowania, wpływają one bowiem dodatnio na plony i przyspieszają wschody. Powodują też szybszy rozwój systemu korzeniowego i przesuwają okres wegetacji na wcześniejszy termin. Bulwy należy przesortować minimum na dwa tygodnie przed planowanym wysadzaniem. Pobudzone sadzeniaki dają większy plon o około 2,5 t/ha, a u niektórych odmian wzrasta on nawet o 10 procent. Pobudzanie można przeprowadzić w przechowalni, podnosząc temperaturę z 4–6 st.C do 12–15 st.C przy czym należy ją utrzymać przez 10–14 dni przed wysadzeniem. Podkiełkowanie jest zabiegiem bardziej pracochłonnym i zalecanym w uprawie ziemniaka na wczesny zbiór i w produkcji nasiennej. Ma ono pobudzić oczka i spowodować wytworzenie grubych kiełków. Podkiełkowanie rozpoczyna się na 3–5 tygodni przed planowanym sadzeniem. W skrzynkach umieszcza się po 10–15 kg wybranych i posortowanych bulw ułożonych w 2 warstwach. Skrzynki powinny być ustawiane jedna na drugiej tak, aby ziemniaki miały wyrównane warunki oświetleniowe i wentylacyjne. Pomieszczenie, w którym przeprowadza się ten zabieg, powinno mieć oświetlenie naturalne lub sztuczne przez 10–12 godzin w ciągu doby, temperaturę 10–15 st.C i wilgotność względną powietrza 70–80 procent.

Terminowe i prawidłowe sadzenie bulw ma duży wpływ na wielkość plonu, jego strukturę oraz jakość. Bulwy kiełkują w temperaturze 6–8 st.C, stąd optymalny termin sadzenia jest wtedy, gdy temperatura gleby na głębokości 10 cm wynosi 5–8 st.C. Dla większości obszaru kraju jest to druga dekada kwietnia, natomiast w północno-wschodniej Polsce, gdzie wiosna rozpoczyna się później, trzecia dekada kwietnia. Zbyt późne sadzenie może doprowadzić do wyższego porażenia wirusami wysadzonego materiału, a także do degradacji plantacji.

Źródło: Farmer 04/2007