Frustruje to coraz większą liczbę plantatorów, którzy zwyczajnie rezygnują z tej uprawy. Z danych na 12 lipca 2021 r. zamieszczonych przez ARiMR wynika, że tegoroczna powierzchnia zasiewów buraka cukrowego w Polsce wynosi 248 239,17 ha. Płatność do powierzchni uprawy buraków cukrowych złożyło nieco ponad 29 tys. rolników. Co jednak ciekawe, choć plantatorów ubywa to powierzchnia uprawy rok do roku nie ulega dużym wahaniom. Zwiększa się bowiem średnia wielkość zasiewów w gospodarstwie przypadająca na jednego rolnika – w roku 2019 było to ok. 7,86 ha, a w roku 2021 wyszacowano to na wielkość 9,2 ha. 

Burak - uprawa dla wytrwałych

Co wpływa na nie najlepsze nastroje? Można byłoby tu wymieniać wiele czynników. Pozycja plantatora buraka uległa osłabieniu głównie po zniesieniu kwotowania, a następnie po wprowadzeniu w życie podatku cukrowego. Natomiast przedmiotem sporu od lat jest zbyt niska zdaniem plantatorów cena za buraki kontraktowane i jeszcze niższa za surowiec pozyskany z wyprodukowanych nadwyżek. Kością niezgody bywają również różnice pomiędzy koncernami cukrowniczymi. W zależności od producenta cukru wynoszą one w samym roku 2021/2022 od 22,5 do 28 euro/t buraków kontraktowanych o standardowej zawartości cukru 16 proc. Są to stawki dalekie od oczekiwanych. Ta cena nie gwarantuje opłacalności z uprawy buraka cukrowego zwłaszcza w lata niesprzyjające wegetacji tego gatunku.

burak 2.jpg
burak 2.jpg

Walka także trwa o utrzymanie dopłat do produkcji buraka cukrowego. W kampanii 2021 r. stawka dopłat do 1 ha wynosi 1547 zł. Co będzie dalej? Teoretycznie ma być ona utrzymana. Padły już obietnice, że sektor ten będzie objęty wsparciem związanym z produkcją również po roku 2022. Jaka to będzie kwota? Nie ustalono tego w szczegółach.

Problematyczna ochrona

Przyszłość uprawy buraka cukrowego zależy także od tego, co się będzie dziać w zakresie ochrony tego gatunku. A w tej kwestii zmienia się dużo. Szczególnie problematyczne staje się odchwaszczanie. Wypadł desmedifam, niepewny los czeka fenmedifam, chlorydazon, zagrożone wycofaniem są niektóre sulfonylomoczniki. Dostępna technologia Conviso nie rozwiązuje wszystkich problemów. Redukcje w substancjach czynnych odczuwają także plantatorzy na etapie ochrony buraka przed szkodnikami. Brakuje rejestracji na wiele zagrożeń. Pozytywnym aspektem jest jednak fakt, że na nadchodzący sezon ponownie udało się uzyskać zezwolenie na czasowe stosowanie jednej z zapraw opartej na substancji z grupy neonikotynoidów. Dokładnie chodzi o dopuszczenie preparatu Cruiser SB 600 FS na okres od 9 stycznia 2022 r. do 7 maja 2022 r.

Problemów przybywa także na etapie ochrony buraka przed chwościkiem. W latach z silną presją tego patogenu skuteczna ochrona wymaga bardzo przemyślanej strategii i wykonania czasem nawet 4 zabiegów ochronnych. Ale i tu skutecznych rozwiązań brakuje. Chwościk się panoszy i nabiera odporności na te substancje, które jeszcze pozostały. Finalnie kradnie plon i cukier.

Drogie środki produkcji pogrążają opłacalność z uprawy

Gwoździem do trumny są obecne galopujące w nieznany wszystkim wymiar koszty produkcji. To już nie tylko wysokie ceny za nawozy. To także coraz droższe środki ochrony, paliwa, części zamienne czy wysokie koszty zbioru. Wszystkie rosną w zatrważającym tempie, a cena za buraki, jakby stała w miejscu. W tej sytuacji zwyczajnie opłacalność uprawy buraka, przy rosnących cenach za rzepak, ziarno zbóż a nawet kukurydzy wypada mizernie. Burak jest trudny w uprawie, nie wybacza błędów, wymaga precyzji i przemyślanych dobrze działań. Jego uprawa wiąże się z wieloma stresami, nieustanną niepewnością, a na koniec wynik finansowy podliczony w „ekselowskim” arkuszu nie daje satysfakcji z podjętego trudu. Jaka więc przyszłość? Dużo wskazuje na to, że czarne chmury, które zgromadziły się nad tą uprawą, tak szybko się nie rozproszą…