PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Jaka przyszłość przed branżą cukrowniczą?

Jaka przyszłość przed branżą cukrowniczą? Roman Kubiak, prezes spółki Pfeifer & Langen Polska S.A., fot. P&L Polska

O przebiegu kampanii cukrowniczej 2020/2021, problemach i wyzwaniach dla branży, rozmawiamy z Romanem Kubiakiem, prezesem spółki Pfeifer & Langen Polska S.A. Cały wywiad poniżej.



Farmer: Panie Prezesie zacznijmy od podsumowań. Jakie wyniki udało się uzyskać Pfeifer&Langen w kampanii cukrowniczej 2020/2021?

Roman Kubiak: Kampania była inna niż planowaliśmy. Nasza produkcja zależy od buraków cukrowych, a w tym roku ich jakość, a konkretnie polaryzacja, okazała się dużo niższa niż się spodziewaliśmy. Tak niskich wyników w poprzednich latach nie notowaliśmy. Zawartość cukru w korzeniach buraka wyniosła u nas średnio poniżej 16 proc. W poprzednich latach było to ok. 17,5 proc., a zdarzało się, że przeciętnie wynosiła ona 18 proc. W ubiegłym roku warunki pogodowe doprowadziły do: niewyrównanych wschodów wiosną, nadpodaży azotu i wyjątkowo silnego porażenia chorobami grzybowymi. Plon korzenia był niezły, bo wyniósł blisko 60 t/ha, jednak tak niska polaryzacja wpłynęła na wyższe koszty produkcji cukru.

Farmer: Niższa polaryzacja w minionej kampanii to nie tylko problem Waszych plantatorów, ale dotyczył on całego kraju. Według danych Związku Producentów Cukru średnia zawartość cukru w roku ubiegłym wyniosła tylko 15,53 proc. Często zdarzały się takie sytuację, że rolnicy podważali wyniki badań laboratoryjnych właśnie na zawartość cukru? Czy takie sytuacje miały miejsce u Państwa w spółce?

Roman Kubiak: Byliśmy pierwszym producentem cukru w Polsce, który postawił na uzyskiwanie wysokiej zawartości cukru, ale również na ograniczanie ilości składników melasotwórczych. Wiemy, że np. Wielkopolska, gdzie m.in. prowadzimy swoją działalność, jest rejonem, który boryka się z niedoborami wilgoci. Dlatego szybko sobie powiedzieliśmy, że musimy zachęcić plantatorów, aby mimo trudniejszych warunków niż na innych terenach zwracali uwagę na zawartość cukru w korzeniu buraka.

Nasza firma w 1997 r. - na długo przed wejściem Polski do Unii Europejskiej – wprowadziła europejski system zapłaty za buraki, który uwzględniał zawartość cukru. Skoro ten element stał się składnikiem ceny buraka, to musieliśmy stworzyć mechanizmy kontroli naszych badań. Powołaliśmy komisje oceny laboratoriów surowcowych, które składały się i składają z przedstawicieli plantatorów. Tak aby wszyscy byli pewni, że ocena jest prowadzona prawidłowo. Z czasem zbudowaliśmy zaufanie między firmą a plantatorami. I chociaż rok 2020 był specyficzny, bo z powodu pandemii koronawirusa osobiste wizyty w laboratoriach nie były możliwe, to nasi plantatorzy mogli kontrolować je w zaciszu swoich domów, przez internet.

Farmer: Wywołał Pan temat COVID -19, z którym borykamy się już od roku. Czy pandemia koronawirusa przyczyniła się do problemów łańcucha dostaw surowca i kontaktów z rolnikami? Jakie ograniczenia, wyzwania wymusiła na Spółce?

Roman Kubiak: Nie będę ukrywał - narobiła nam dużego zamieszania. Zatrudniamy ponad tysiąc osób i tylko część z nich ma takie stanowiska, że może pracować zdalnie. Poza tym kampania jest prowadzona w określonym czasie, nie można jej przesunąć, czy przerwać. Dlatego musieliśmy zrobić wszystko, żeby uchronić się przed dużymi komplikacjami. Tam, gdzie to było możliwe, dzieliliśmy zespoły, wprowadziliśmy obowiązkową dezynfekcję i trzymaliśmy dystans społeczny. Współpracujemy z 8 tys. plantatorów, więc niedopuszczenie do powstania ogniska epidemii było dla nas olbrzymim wyzwaniem, ale udało się. Na efekt końcowy wpłynęła mobilizacja naszych służb, ale też i samych plantatorów, za co jestem im wdzięczny.

Farmer: Od 1 stycznia 2021 r. obowiązuje tzw. podatek cukrowy. Jak wpłynął on na branżę i czy może przyczynić się do ograniczeń produkcji buraka cukrowego w Polsce?

Roman Kubiak: Jest za wcześnie, żeby powiedzieć, jakie następstwa przyniesie wprowadzony w tym roku podatek cukrowy. Musimy jeszcze chwilę poczekać. Jako firma zrobimy wszystko, aby nie wpłynął na potencjał produkcyjny. Nie dopuszczam myśli, że moglibyśmy sugerować plantatorom zmniejszenie produkcji. To już będzie nasze zadanie, jako producenta cukru, żeby w przypadku spadku popytu krajowego, znaleźć nowe rynki. Będziemy musieli sobie poradzić.

Farmer: Rolnicy są rozgoryczeni opłacalnością i przyszłością uprawy buraka cukrowego, czego dają upust w mediach społecznościowych i na forach internetowych. Z jednej strony są wymagania tzw. Europejskiego Zielonego Ładu, m.in. kłopoty ze zmniejszającą się pulą substancji czynnych do ochrony roślin. W ostatnim czasie wycofano wiele pestycydów kluczowych dla tej uprawy. Ochrona przed agrofagami jest trudniejsza. Z drugiej strony, jak wynika z danych wcześniej przytoczonego Związku Producentów Cukru, o ile w ostatnim czasie mamy do czynienia z niższą produkcją cukru czy zmniejszającą się liczbą plantatorów, to wzrasta średnia wielkość uprawy buraka cukrowego, ale też obszar uprawy. Czy uprawa buraka cukrowego w Polsce ma jeszcze przyszłość i czy warto w nią inwestować?

Roman Kubiak: Wszyscy narzekamy, ale obszar uprawy rośnie. Zielony Ład nie dotyczy tylko buraka, ale całej produkcji rolnej zarówno roślinnej, jak i zwierzęcej. Nie może ona odbywać się w oderwaniu od oczekiwań klientów. Konsumenci chcą kupować cukier, ale chcą być pewni, że jego produkcja nie będzie degradować środowiska, nie spowoduje zanieczyszczenia wód. A my – producenci cukru oraz rolnicy, musimy się w tym odnaleźć.

Jestem przekonany, że na zwalczanie chwastów czy chorób roślin branża znajdzie inne rozwiązania, niż obecne sposoby stosowania herbicydów czy fungicydów. Być może powinniśmy zastanowić się nad trochę innym podejściem, wziąć pod uwagę zmianowanie. Bo np. niektóre gatunki chwastów trudno, drogo i dużym nakładem substancji czynnych zwalcza się w buraku, ale bardzo łatwo można je zwalczyć w roślinie przedplonowej np. w zbożu. Pytanie jakie my: rolnictwo czy cała branża cukrownicza – plantatorzy i cukrownia, przyjmiemy nowe rozwiązania korzystne dla środowiska i klientów. Ale też – co bardzo ważne w ramach zasad zrównoważonego rozwoju - by te nowe rozwiązania w równym stopniu były dobre dla plantatorów.

Uważam, że dzisiaj przemysł cukrowniczy w Polsce jest gwarantem sukcesu rolnictwa w następnych latach. Cukrownie to pewny odbiorca, pewny klient, który jest wyznacznikiem stabilności.

Farmer: Czy to nie jest tak, że kraje Unii Europejskiej poprzez te nowe założenia otwierają sobie ścieżkę do surowców spoza UE, np. cukru trzcinowego z Brazylii?

Roman Kubiak: Unia Europejska to też my - Polska. Przypominam, że mamy cła, które chronią nas przed importem cukru z krajów trzecich. Oczywiście w pewnych ilościach z preferencyjnych rejonów ten surowiec może do nas dotrzeć, ale mimo wszystko mamy ochronę. Poza tym w Polsce produkujemy więcej cukru, niż zjadamy. Produkujemy go nie tylko na potrzeby naszego kraju, ale też na potrzeby Europy. I to właśnie ona może być naszą szansą. Uprawa buraka cukrowego jest specyficzna - tego surowca nie można importować np. z Ukrainy, jak to się dzieje np. z pszenicą czy kukurydzą. Po prostu tutaj mamy fabryki i tutaj przerabiamy buraki.

Farmer: Ale cukier już można przewieźć. Na przykład Rosja ostatnio bardzo przyspieszyła z produkcją.

Roman Kubiak: Ale Rosja nie jest w Unii Europejskiej. To prawda, że rosyjski przemysł szybko się rozwija, bo do niedawna produkowano tam 2,5 mln t cukru, a 2,5 mln t importowano w postaci cukru trzcinowego. Dzisiaj Rosja produkuje 6-7 mln t cukru i wyparła nas z rynków byłych republik radzieckich. Ale z drugiej strony mamy takie kraje Unii Europejskiej, jak Włochy i Hiszpania, gdzie uprawa buraka przestała być opłacalna i to może być przyszłościowy rynek dla naszego cukru. Dlatego Europa jest dla nas szansą. We Francji i w Niemczech areał uprawy buraka spadł, a w Polsce w ostatnich latach wzrósł i trzyma się na wysokim poziomie. Musimy jednak, jako przemysł, pilnować, aby koszty uprawy buraka cukrowego oraz przetwarzania go na cukier były jak najniższe.

Farmer: Państwo mimo tych wyzwań branży planują inwestycje. Jakie i dlaczego?

Roman Kubiak: Po pierwsze, w 2018 r. rozbudowaliśmy i zmodernizowaliśmy cukrownię w Środzie Wlkp. Razem z budową zautomatyzowanego magazynu cukru kosztowało to ok. 400 mln zł. Nie jesteśmy wyjątkiem na terenie Polski, bo są też inni producenci, którzy dużo pieniędzy zainwestowali w moce przerobowe. Inaczej byśmy nie przetworzyli dodatkowych buraków, które zakontraktowaliśmy. Areał uprawy w Wielkopolsce zwiększyliśmy o 15 tys. ha, a dzięki nowej infrastrukturze cukrownia może przerabiać 12 tys. ton buraków na dobę.

Dzisiaj chcemy iść dalej i myślimy o rozbudowie kolejnej cukrowni - w Miejskiej Górce. Będzie się ona odbywała etapami, a zakres prac będzie jeszcze większy niż w Środzie Wlkp.

Po drugie, konsument oczekuje produkcji w oparciu o zieloną energię - bez wpływu na środowisko naturalne. Dlatego chcemy ograniczyć ilość energii, która jest potrzebna w całym łańcuchu produkcji – od pola do cukrowni, a w dalszej perspektywie zmienić źródła energii na odnawialne. Po trzecie, co jest znakiem czasu i co wymusiła też pandemia koronawirusa, pójdziemy w kierunku automatyzacji i cyfryzacji. Musimy zmienić podejście do zarządzania, tak aby produkować cukier taniej, jednocześnie nie obciążając środowiska.

Farmer: Dziękuję za rozmowę.

Środki produkcji na gieldarolna.pl.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (6)

  • Ser 2021-03-10 08:36:01
    I znów wypowiadają się ci, co nie sieją...
  • Waldemar 2021-03-09 15:08:50
    Ja skończyłem trzy lata temu bo się nie opłaciło,A inni zaczęli bo uważali że mają szczęście nie ma co ich żałować niech sieją.
  • Jacek a 2021-03-09 01:31:33
    50 ton to są koszty i gdzie ta opłacalność
  • Sentyment 2021-03-08 21:27:52
    To już nawet nie płodozmian. No może jeszcze jak wykopie się że wrześniu czy październiku to ziemia odpocznie. Ale jak kopię się w listopadzie a potem pole zniszczone to jaki to płodozmian? O pieniądzach już nie wspominając. Niech sobie inwestują a z roku na rok coraz mniej plantatorów.
  • Rolnik 2021-03-08 16:21:32
    Jaka uprawa buraka przecież to od trzech lat taniec na granicy opłacalności a nakłady coraz wyższe z areału 50 ha rok później 42 później 23 a w tym roku okrągłe 0 nawet odechciało mi się tego dodatkowego euro. Szkoda gadać nie można robić buraka tylko dla płodozmianu
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.206.122
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
GŁÓWNY PARTNER SERWISUpartner serwisu

PARTNERZY SERWISU
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu

    Drogi Użytkowniku!

    W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

    Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

    Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

    Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

    Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

    Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.