Po zimnym kwietniu i maju buraki cukrowe intensywnie nadrabiały zaległości. Pod koniec czerwca zwarły międzyrzędzia. Obsada w większości regionów plantacyjnych jest zachowana i utrzymana na poziomie powyżej 90-95 tysięcy roślin na ha. W niektórych regionach (m in. woj. wielkopolskim, kujawsko-pomorskim, zachodniopomorskim, łódzkim i mazowieckim) zaczyna brakować wody. Lokalnie tam, gdzie plantacje otrzymały solidny opad sytuacja prezentuje się znacznie lepiej. 

Stacje pogodowe oraz modele prognozujące wystąpienie chwościka już od pewnego czasu wystosowały alerty o zagrożeniu ze strony tego patogena. 

Szczególnie na plantacjach położonych na południu kraju, ale także i w centrum, pojawiły się już komunikaty pochodzące od cukrowni informujące o zagrożeniu. W terenie pojawiły się pierwsze objawy występowania choroby, a warto mieć na uwadze, że pogoda nadal sprzyja jej rozpowszechnianiu. Część plantatorów wykonało już pierwszy zabieg. 

Nieaktualne już progi?

W metodyce ochrony buraka cukrowego  podane są progi szkodliwości dla chwościka. Zgodnie z nimi zabieg na plantacji buraka cukrowego jest wskazany, jeśli mamy do czynienia z porażeniem chwościkiem ocenianym na poziome : 5% roślin jeśli takie porażenie wystapi do 5 sierpnia, kolejnym progiem jest wartość 15% roślin takie porażenie pojawi się między 5 a 15 sierpnia. Ostatni próg to 45% roślin w przypadku przekroczenia od 15 sierpnia do pierwszej dekady września.

Niestety wielu naukowców ale i praktyków obecnie jest zupełnie innego zdania. Zwalczanie chwościka buraka jest najbardziej skuteczne wtedy, gdy oprysk zostanie wykonany tuż po wystąpieniu pierwszych porażonych roślinach. Zalecamy zatem lustrację, ponieważ od infekcji rośliny do pojawienia się pierwszych objawów mija 5-6 dni. Natomiast jeśli przegapimy ten moment, rozpędzoną infekcję trudno opanować, czego przykładem jest zeszły sezon, gdzie notowano wysoką presją chwościka praktycznie w każdym rejonie plantacyjnym. W wielu przypadkach była to wina leżąca po stronie plantatorów, którzy zbyt późno wykonywali zabiegi ochrony. 

Czas rozpocząć walkę z chwościkiem

Do dyspozycji mamy nadal kilkadziesiąt preparatów. Niestety wybór jest tylko pozorny. Grup substancji mamy tylko kilka, co nie ułatwia zarządzania ryzykiem ograniczania coraz powszechnego zjawiska odporności chwościka na dostępne substancje czynne.  Do pierwszego zabiegu dobrze jest wybrać taki fungicyd, w którym choć 1 substancja czynna ma działanie systemicznie. 

Po uwzględnieniu warunków pogodowych, jakie pojawią się po pierwszej aplikacji fungicydem, ustala się termin i potrzebę kolejnych zabiegów. W praktyce jest to co ok. 2-4 tygodni (w zależności od panujących warunków pogodowych). 

Z racji tego, że chwościk pojawił się wcześnie, należy się nastawić na to, że plantacje będą wymagać (zwłaszcza te położone na południu kraju) min. 2 a czasem może nawet 4 zabiegów ochronnych i ochrony wykonywanej co mniej więcej 3 tygodnie.