Dyrektor generalny w swoim wystąpieniu opisał obecne warunki w Unii Europejskiej jako niezwykle wymagające z powodu nadprodukcji na światowym rynku cukru i zniesienia kwot.

Oprócz subsydiów w Indiach i Tajlandii, także czynniki wpływające na uprawę buraków w wielu krajach UE zakłócają konkurencję. Mimo istniejących niepewności, Nordzucker widzi dobre perspektywy dla firm i plantatorów.

Według Nordzucker AG przy obecnym poziomie cen prawie nikt nie może dostarczyć cukru tak, aby pokrywać swoje koszty. Dzieje się tak, mimo że na całym świecie popyt stale rośnie. Cukier jest ważnym składnikiem żywności i niełatwo go zastąpić. Nordzucker oczekuje jednak wzrostu cen cukru w średnim okresie.

Firma rozpoczęła kompleksowy proces transformacji w Europie, aby pozostać konkurencyjną firmą i nadal się rozwijać. W ramach strategii sprzedaży zostanie dostosowany portfel produktów i usług. Nordzucker koncentruje się na podstawowych procesach, a koszty działania są znacznie zmniejszone.

Ponadto Nordzucker wchodzi w branżę produkcji trzciny cukrowej i planuje zamknąć transakcję nabycia drugiego, co do wielkości producenta Australii Mackay Sugar Limited. Zapewni to także dostęp do najszybciej rozwijającego się rynku w Azji.

W pierwszym pełnym roku obrotowym, bez stałych kwot i cen minimalnych, przychody Nordzucker w wysokości 1,650 mld euro były o 18 proc. niższe niż w poprzednim roku. Rok finansowy zakończył się stratą netto w wysokości 36 mln euro (rok wcześniej: 118 mln euro).

Grupa Nordzucker, z siedzibą w Brunszwiku, jest jednym z wiodących producentów cukru w ​​Europie, produkuje także bioetanol i pasze z buraków cukrowych. Zatrudnia łącznie 3 200 pracowników i posiada 18 zakładów produkcyjnych i rafineryjnych (w tym w Opalenicy i Chełmży).