Ochrona buraka cukrowego staje się coraz trudniejsza. Nie tylko ze względu na to, że wraz z postępującymi zmianami klimatu coraz częściej mamy do czynienia z wczesnowiosenną suszą, a w tym roku dodatkowo jeszcze z długotrwałymi przymrozkami. Ubywa przede wszystkim wiele substancji czynnych, co w pierwszej kolejności dotkliwie odczują właśnie plantatorzy buraka cukrowego. Przede wszystkim wycofane zostały takie substancje czynne jak:  desmedifam (wycofany w 2020 roku) oraz fenmedifam i chloridazon (wkrótce ich sprzedaż i użycie będzie zabronione). W związku z powyższym wiele programów herbicydowych, do których przyzwyczaili się plantatorzy, musi zostać zmodyfikowanych.

 Zdaniem obecnego na spotkaniu prof. Zenona Woźnicy z UP w Poznaniu wskaźnikiem I oprysku herbicydowego nie powinna być faza buraka cukrowego a faza wschodzących chwastów, a ściślej mówiąc komosy białej, która jest najtrudniej zwalczanym chwastem w tej uprawie. Jeżeli sobie poradzimy z komosą nie powinniśmy mieć problemy z pozostałymi gatunkami. Jeżeli komosa jest w fazie liścieni lub co najwyżej w fazie 1 liścia należy przystąpić do 1 zabiegu. Jeżeli warunki są niekorzystne należy dokonać pewnych modyfikacji. Wówczas rozsądnym rozwiązaniem jest np. zmniejszenie dawki herbicydów oraz dodatek również w dawce obniżonej adiuwantu. Dobrym rozwiązaniem, które okazało się bardzo trafione w tym roku, to aplikowanie przedwschodowo glifosatu. Taki zabieg niszczy pierwsze chwasty komosy i pozwala „ujednolicić ” oraz wyrównać kolejne wschody siewek komosy, dzięki czemu podczas 1 zabiegu herbicydowego będą one w podobnej fazie rozwojowej, a co za tym idzie łatwiejsze w zwalczaniu. 

Jak odchwaszczać burak cukrowy bez desmedifamu?

Wiele poruszanych podczas tego spotkania zagadnień dotyczyło tego właśnie problemu. W obliczu tej sytuacji  Zakład Produkcyjno Handlowy Agromix oraz firma UPL Polska opracowały program ochrony herbicydowej buraka cukrowego bez desmedifamu (wycofany w 2020 roku) oraz fenmedifamu i chloridazonu (wkrótce ich sprzedaż i użycie będzie zabronione). Pierwsze doświadczenia z programami ochrony zostały założone na poletkach IOR, Stacji Terenowej w Toruniu w 2019 roku. Doświadczenia wypadły pomyślnie i do doświadczeń w 2020 roku został wybrany najtańszy z programów herbicydowych cechujący się jednocześnie wysoką skutecznością chwastobójczą i nie wpływający negatywnie na plon. W tym roku program ten trafił do doświadczeń w kilku największych gospodarstwach rolnych, gdzie sama powierzchnia uprawy buraków cukrowych w trzech z nich przekracza znacząco 3 tysiące hektarów. Ochrona według programu Agromix i UPL została bardzo dobrze oceniona przez gospodarstwa.

Najkorzystniej wypadł powyższy program ochrony Koszt programu herbicydowego przy trzech zabiegach powschodowych wynosi około 727 zł/ha brutto. Fot. A. Kobus
Najkorzystniej wypadł powyższy program ochrony Koszt programu herbicydowego przy trzech zabiegach powschodowych wynosi około 727 zł/ha brutto. Fot. A. Kobus
 

- Ważne by herbicydy stosować w fazie liścieni komosy. Jest to faza rozwojowa, w której chwast cechuje się wysoką wrażliwością na herbicydy. Umożliwia to skuteczne zwalczanie chwastów przy niskich dawkach herbicydów. Niezwykle ważną kwestią, zwłaszcza w trudnych warunkach jest dodatek  adiuwantu. Do takich zabiegów polecamy Atpolan BIO 80 EC Premium, natomiast  do zabiegów przy użyciu glifosatu AS 500 SL. Oba adiuwanty znacząco podnoszą skuteczność zwalczania chwastów - mówił podczas spotkania Adam Wachowski z firmy Agromix. 

Jak radzili podczas spotkania specjaliści, na glebach ciężkich, o wysokiej zawartości cząstek ilastych można zwiększyć dawkę herbicydu Metafol Pro 700 SC do 0,75 l/ha w każdym zabiegu. W przypadku obserwowania wschodów komosy białej po zakończeniu programu ochrony, należy wykonać kolejny zabieg z komponentów używanych we wcześniejszych zabiegach,

Na poletkach doświadczalnych omawiane były także zastosowane w celu zwalczania chwościka buraka rozwiązania fungicydowe, połączone z aplikacją nawozem miedziowym. O tym jednak napiszemy w osobnym artykule.