Kampania buraczana ruszy w Niemczech znacznie wcześniej. Cukrownie zachęcają plantatorów do wcześniejszych zbiorów, zwiększając premie za wcześniejsze dostawy – donosi portal Agrarheute.

Wiele niemieckich zakładów cukrowniczych przeszło już z zasilania węglem i ropą na gaz ziemny. Kryzys na rynku gazowy dotyka więc także cukrownie, które obawiają się dalszego wzrostu cen i niedoborów paliwa. Branża obawia się załamania dostaw gazu zimą, w okresie grzewczym. Zawarte kontrakty gazowe nie dają zakładom cukrowniczym żadnej gwarancji. Przygotowują więc one awaryjne scenariusze na tegoroczną kampanię buraczaną.

Jak wynika z informacji przekazywanych przez niemieckich plantatorów, niektóre cukrownie już rozmawiają z dostawcami o przyspieszeniu zbiorów. Zachętą do wcześniejszych dostaw i rekompensatą za straty w plonach mają być większe premie.

Cukrownie chciałyby zakończyć kampanię buraczaną do końca grudnia. Przerób surowca będzie jednak możliwy tylko wówczas, jeśli rolnicy wcześniej rozpoczną zbiory z pól. Panująca susza wcale jednak za tym nie przemawia.

W Niemczech działają trzy duże firmy cukrownicze z prawie 20 zakładami. Jak dowiedział się Agrarheute, obecnie niektóre cukrownie chcą ruszać z odbiorem buraków już 1 września, a wszystkie najpóźniej w połowie września.