- Przechowywanie nadwyżek cukru poprzez programy zakupów nie ma wpływu na sytuację rynkową, ale wiąże się z wysokimi kosztami dla europejskiego podatnika - powiedział Hogan na posiedzeniu Rady UE ds. Rolnictwa w Luksemburgu.

Niemniej jednak Hogan zdaje sobie sprawę z trudnej sytuacji europejskich producentów cukru. Zauważył, że cena cukru w ​​UE w sierpniu tego roku była na "rekordowo niskim poziomie" około 350 euro na tonę, 140 euro poniżej poziomu z września 2017 r. Komisarz również nie spodziewa się szybkiego ożywienia na rynku. Jednak słabe zbiory buraków w tym roku, przy 9 proc. niższych przychodach niż w poprzednim roku, przynoszą ulgę po stronie podaży.

Ponadto na unijnym rynku cukru główni gracze: Francja, Holandia i Wielka Brytania obiecali spadek produkcji. To pokazuje, że UE zbliża się do "mechanizmów wolnego rynku" po zniesieniu kwot cukru w ​​zeszłym roku, powiedział Hogan.

Ze względu na spadek cen na rynku cukru wiele państw członkowskich, pod przewodnictwem Włoch, wezwało KE do udzielenia pomocy sektorowi w ramach środków wsparcia rynku. Wiele delegacji poparło wniosek Włoch. Były wśród nich: Francja, Hiszpania, Polska, Rumunia, Węgry i Grecja.

Hogan odniósł się też do alternatywnych sposobów, dzięki którym państwa członkowskie mogłyby poprawić sytuację zainteresowanych rolników. Istnieje, zatem możliwość wykorzystania środków z Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich (EFRROW), aby pomóc plantatorom buraków cukrowych za pomocą instrumentów stabilizacji dochodów. Podobnie można by wykorzystać nowy dostęp do rynku i w rezultacie wyrównać produkcję wielu gospodarstw.