- W pełni potwierdzam opisane wczoraj spostrzeżenia. Nic ująć, nic dodać – komentuje nasz post prof. Zenon Woźnica z UP w Poznaniu.

- Podobnie obserwacje miałem na polach Wielkopolski. W regionie tym burak jest od bardzo nierównomiernych wschodów, głównie dotyczy to plantacji założonych pod koniec marca, a nawet w I dekadzie kwietnia w zimną glebę po wschody równomierne. Wszędzie jednak siewki buraka są małe, w fazie bardzo niewielkich liścieni, praktycznie zatrzymanych we wzroście. Na lustrowanych plantacjach w Wielkopolsce nie obserwowałem uszkodzeń przymrozkowych, chociaż w innych rejonach kraju takie mogły wystąpić. – komentuje naukowiec dalej

Problematyczne odchwaszczanie plantacji

Jak dodaje dalej prof. Woźnica - Na polach, gdzie wykonano już pierwszy zabieg herbicydowy to na szczęście, dzięki wilgotnej glebie, wykazywał on wysoką skuteczność - obserwujemy martwe lub ginące siewki komosy i innych chwastów. Kolejne dni mają być "znacznie" cieplejsze, już bez przymrozków. Powinno to poprawić wschody i umożliwić wzrost już wzeszłych siewek. Należy jednak pamiętać, że ciepło, przy wilgotnej glebie sprowokuje także masowe wschody chwastów. Jeśli chodzi o zaplanowane zabiegi herbicydowe to należy je bezwzględnie kontynuować i zadbać aby były wykonane w optymalnym terminie, bez względu na obecną kondycję buraka. Siewki chwastów nie mogą "uciec". Dotyczy to zwłaszcza komosy białej, której faza od liścieni do początku rozwijania się pierwszej pary liści właściwych powinna być wyznacznikiem wykonania I zabiegu (jeśli go jeszcze nie wykonano) lub kolejnych zabiegów.

Czy przymrozki uszkodziły burak?

- Początek siewów rozpoczął się w trzeciej dekadzie marca, 7 – 10 dni później w porównaniu do roku poprzedniego – ocenia obecny sezon do ubiegłego Krzysztof Nykiel, prezes KZBC. - Przyspieszenie siewów nastąpiło w kwietniu po pierwszym okresie z temperaturą poniżej zera. Obecnie siewy są na ukończeniu, ale ostatnie noce z ujemną temperaturą budzą niepokój wśród plantatorów. Nie mamy sygnałów, żeby uszkodzenia dotyczyły całych rejonów plantacyjnych, zdążają się jednak indywidualne przypadki. Najbardziej narażone na uszkodzenia przez przymrozki są rośliny w fazie szpilkowania, zaraz po wschodach. Zdaniem eksperta, niekorzystne warunki pogodowe przyczyniają się do wydłużonych i nierównych wschodów, szczególnie w przypadku wcześniejszych siewów, a to będzie miało duży wpływ na dalszą wegetację tej uprawy.