W kraju jest coraz więcej profesjonalnych producentów sadzeniaków, którzy uzyskują możliwie wysoki plon bulw zdrowych i kształtnych o średnicy 35–55 mm. Taka produkcja jest jednak kosztowna, bo wymaga stałego nadzoru, zarówno urzędu kwalifikacyjnego, jak również Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Wszystkie badania związane z nadzorem fitosanitarnym, jak również urzędową oceną podlegają bowiem odpowiednim opłatom. Stanowią one znaczny udział w kosztach produkcji sadzeniaków.

W ramach projektu pomocowego „Transition Facility 2004/016–829.01.04 Administracja odpowiedzialna za zagadnienia fitosanitarne i nawozowe” z pomocą ekspertów z Włoch i Niemiec opracowany został dobrowolny standard, który pozwoli w pewnym stopniu zmniejszyć koszty wytwarzania sadzeniaków. Celem tego standardu jest obniżenie kosztów produkcji wysokiej jakości sadzeniaków przez zwolnienie z laboratoryjnych testów na obecność wirusów (laboratoryjnej oceny zdrowotności – oceny weryfikacyjnej) oraz możliwość przyspieszenia wprowadzenia sadzeniaków do obrotu.

W kraju jest coraz więcej profesjonalnych producentów sadzeniakó

Autor: prof. dr hab. Michał Kostiw, inż. Adam Wąsik

Opis: W kraju jest coraz więcej profesjonalnych producentów sadzeniaków

Wojewódzki inspektor może podjąć decyzję o zwolnieniu plantacji nasiennej ziemniaków z obowiązku laboratoryjnej oceny zdrowotności w wypadku, gdy plantacja spełnia następujące warunki:
h na plantacji wytwarzane są sadzeniaki kategorii kwalifikowane klasy B, odmian:
a) które uzyskały ocenę odporności na wirusa Y nie niższą niż 7,0 (dotyczy oceny polowej dokonanej w doświadczeniach rejestrowych jako średnia z wszystkich punktów doświadczalnych z nie mniej niż dwóch lat),
b) charakteryzujących się wyraźnymi i typowymi objawami porażenia przez wirusy,
c) których plantacje nasienne kategorii kwalifikowane na obszarze o tych samych warunkach środowiskowych w ciągu ostatnich 3 lat zajmowały w każdym roku powierzchnię nie mniejszą niż 10 ha i ich średnie porażenie nie było większe niż 7 proc., w tym nie więcej niż 3 proc. wirusów ciężkich (Y i  liściozwoju); 
- plantacja obsadzona jest sadzeniakami, które poddane były laboratoryjnej ocenie zdrowotności i stwierdzono, że porażenie nie przekroczyło 7 proc., w tym nie więcej niż 3 proc. wirusów ciężkich;
- plantacja była poddana kontroli występowania mszyc i ich zwalczaniu na podstawie sygnalizacji;
- na wszystkich sąsiadujących plantacjach nasiennych w urzędowej ocenie polowej został potwierdzony stopień porażenia przez choroby wirusowe nie większy niż 10 proc. ogółem;
- na ocenianej plantacji prowadzona jest selekcja negatywna; 
- plantacja poddana była zabiegowi defoliacji (zniszczenia naci) w terminie właściwym dla poszczególnych grup wczesności, ustalonym na dany rok przez wojewódzkiego inspektora;
- plantacja była poddana co najmniej dwukrotnej ocenie stanu plantacji zgodnie z wymaganiami określonymi w rozporządzeniu ministra rolnictwa z 8 marca 2004 r. w sprawie szczegółowych wymagań dotyczących wytwarzania oraz jakości materiału siewnego (Dz. U. nr 59, poz. 564) oraz ocenie urzędowej, przeprowadzonej nie wcześniej niż 3 dni przed zbiorem bulw mającej na celu stwierdzenie, czy odrosty części zielonych po defoliacji wystąpiły w nie więcej niż:
a) 5 proc. w wypadku braku mszyc na odrostach,
b) 1 proc. w przypadku występowania mszyc.

Wirusy
W Polsce do najbardziej rozpowszechnionych wirusów ziemniaków, które mają wpływ na wielkość i jakość plonu sadzeniaków, a w konsekwencji plonu bulw produkowanych na cele inne niż sadzeniaki (jadalne, przemysłowe), należą:
PLRV – wirus liściozwoju ziemniaka,
PVY – wirus Y ziemniaka,
PVM – wirus M ziemniaka,
PVX – wirus X ziemniaka,
PVS – wirus S ziemniaka,
PVA – wirus A ziemniaka.

Największe spadki plonu powodują wirus Y, wirus liściozwoju oraz powszechnie występujący wirus M ziemniaka (znaczna obniżka plonu u niektórych odmian). Pozostałe wirusy w warunkach Polski mają niewielkie znaczenie gospodarcze (wirus X został mocno ograniczony w produkcji materiału elitarnego dzięki dobrej wykrywalności w badaniach laboratoryjnych).
Wirusy ziemniaków rozprzestrzeniane są przez mszyce, nicienie (wirus nekrotycznej kędzierzawki tytoniu) lub mechanicznie, głównie poprzez kontakt roślin zainfekowanych i zdrowych lub kontakt ze sprzętem uprawowym, który podczas zabiegu ociera się o rośliny porażone i zdrowe (w ten sposób rozprzestrzenia się wirus X ziemniaka). Jednak głównym sprawcą rozprzestrzeniania się wirusów są mszyce. Spośród kilku gatunków mszyc występujących na ziemniakach w Polsce jedynie trzy z nich są wektorami (przenosicielami) chorób wirusowych o znaczeniu praktycznym: mszyca szakłakowo-ziemniaczana, mszyca kruszynowo-ziemniaczana i mszyca brzoskwiniowa.
Gatunki te różnią się między sobą pod względem zdolności przenoszenia wirusów. Poprzez bezskrzydłe formy mszyc oraz w sposób mechaniczny wirusy przenoszone są głównie wewnątrz plantacji, natomiast formy uskrzydlone owada przenoszą wirusy na inne plantacje, często na bardzo duże odległości.

Są odmiany ziemniaka odporne na wirusy, których odporność uwarunkowana jest genetycznie. Spośród wirusów o dużym znaczeniu gospodarczym odmiany najbardziej różnią się w odporności na wirusa Y. Obok odmian bardzo podatnych są odmiany skrajnie odporne, których nie porażają żadne szczepy tego wirusa. Podobnie kształtuje się zakres odporności odmian na wirusa X, jak również na wirusa A. Mniej jednoznacznie definiowana jest odporność odmian na wirusa liściozwoju oraz wirusa M i S.
Aktywność mszyc zależy przede wszystkim od temperatury powietrza. Dlatego zagrożenie chorobami wirusowymi jest najmniejsze na północy kraju i zwiększa się w kierunku południowym i południowo-zachodnim. Produkcja sadzeniaków powinna być więc lokalizowana w strefach niskiego zagrożenia.

Termin nalotu mszyc na rośliny ziemniaka można przewidzieć na podstawie obserwacji rozwoju mszyc na żywicielach (gospodarzach) zimowych. Najważniejszymi żywicielami zimowymi mszycy brzoskwiniowej są w Europie: brzoskwinia oraz kolcowój szkarłatny. Na północy kraju rośliny te występują nielicznie, dlatego głównym miejscem zimowania mszycy są ogrzewane szklarnie, tunele foliowe i mieszkania, gdzie owad może żerować na licznych roślinach. Mszyca szakłakowo-ziemniaczana przezimowuje głównie na szakłaku pospolitym na krzewie. Natomiast głównym żywicielem zimowym mszycy kruszynowo-ziemniaczanej jest licznie występująca w Polsce kruszyna.
Na ziemniaki nalatuje też wiele innych gatunków mszyc, niezwiązanych żywicielsko z tą rośliną. W czasie próbnych nakłuć roślin mogą przenosić wirusy w sposób nietrwały (na kłujce), takie jak wirusy Y, M i S ziemniaka. Badania wykazały, że w Polsce około 10 gatunków mszyc z tej grupy może mieć duże znaczenie jako wektory wirusa Y ziemniaka, a niektóre z nich przenoszą również wirusy M i S ziemniaka. Owady te rozpoczynają wiosenny lot migracyjny wcześniej, średnio o 10 dni, niż mszyce „ziemniaczane”. Są więc groźne jako wektory, ponieważ trafiają na rośliny młode, które nie nabyły jeszcze odporności związanej z wiekiem. Od momentu pojawienia się mszyc uskrzydlonych na żywicielu zimowym należy liczyć się z możliwością ich przelotu na plantacje ziemniaków.

Żółte naczynia
Aby stwierdzić obecność mszyc na ziemniakach, należy posługiwać się metodą żółtych naczyń. Dwa żółte naczynia wypełnione w ¾ wodą z dodatkiem kilku kropli płynu zmniejszającego napięcie powierzchniowe wody umieszcza się w łanie ziemniaka, najlepiej na środku pola. Naczynia ustawia się początkowo na ziemi, a później – w miarę wzrostu roślin – podnosi się je tak, aby stale znajdowały się na wysokości czubków łętów. Nalatujące mszyce, zwabione żółtym kolorem, wpadają do naczyń i nie mogą się z nich wydostać. Naczynia należy opróżniać najlepiej codziennie lub co drugi dzień rano (godz. 7–8), a zebrany materiał – oddzielnie z każdej szalki – niezwłocznie zakonserwować w fiolkach w 70-proc. alkoholu i dostarczyć do oddziału Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa w celu policzenia owadów i określenia ich składu gatunkowego.
Żółte naczynia wystawia się według zasady: na plantacji do 10 hektarów wystawia się nie mniej niż dwa naczynia w ten sposób, aby miejsca wyłożenia naczyń były reprezentatywne dla plantacji. 
W wypadku trudności z identyfikacją szkodniki będą dostarczone do Zakładu Nasiennictwa i Ochrony Ziemniaka IHAR w Boninie.
Obowiązek wystawienia żółtych naczyń oraz dostarczenie owadów do oddziału Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa w celu ich oznaczenia spoczywa na właścicielu plantacji nasiennej ziemniaków.
Metoda żółtych naczyń pozwala przede wszystkim ustalić termin lotu pierwszych mszyc. Pierwszy zabieg zalecany jest, gdy w żółtych naczyniach pojawią się pierwsze mszyce uznawane za wektory wirusów.
Właściciel plantacji zobowiązany jest do monitorowania nalotu mszyc, zarówno osobników uskrzydlonych (odłowy owadów do naczyń żółtych), jak i bezskrzydłych (liczenie na liściach roślin) w sposób uzgodniony z wojewódzkim inspektorem oraz do systematycznego ich zwalczania. Akcja taka powinna być wsparta utworzeniem sieci punktów obserwacji mszyc i nadzorowana przez merytorycznego koordynatora w celu bieżącej identyfikacji owadów.
 
Prof. dr hab. Michał Kostiw jest pracownikiem naukowym Zakładu Nasiennictwa i Ochrony Ziemniaka IHAR w Boninie, a inż. Adam Wąsik Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Warszawie

Warto wiedzieć
Produkcja sadzeniaków ziemniaka polega na kilkakrotnym rozmnożeniu materiału wyjściowego, czyli tzw. materiału hodowcy, we właściwych warunkach przyrodniczych (ograniczających rozprzestrzenianie się wirusów) z zastosowaniem odpowiednich zabiegów, jak: usuwanie roślin podej-rzanych o porażenie wirusami (selekcja negatywna), chemiczne zwalczanie mszyc czy niszczenie naci (defoliacja) w określonym terminie. Materiał wyjściowy uzyskuje się głównie poprzez wybór pojedynków (pojedynczych bulw) typowych dla odmiany (zgodnych z opisem urzędowym), wolnych od wszelkich patogenów i kilkakrotnym ich rozmnożeniu. Obecnie materiał wyjściowy otrzymywany jest prawie wyłącznie drogą rozmnożeń in vitro. Technologia ta pozwala na uzyskiwanie materiału wyjściowego w 100 proc. wolnego od wszelkich patogenów.

Źródło: Farmer 03/2007