• W wielu regionach Polski nie padało od lutego, co doskwiera nie tylko roślinom uprawnym, ale sprzyja też erozji wietrznej gleb.
  • W Gospodarstwie Rolnym Szkotowo na Mazurach zaobserwowano ostatnio wir utworzony z piasku.
  • Susza występuje nie tylko w Polsce, ale i w USA.
  • Dust Bowl - czy czeka nas powtórka z historii?

Susza na Mazurach wznieca wiry piaskowe

W wielu regionach Polski niemal od lutego porządnie nie popadało. Odbija się to negatywnie nie tylko na roślinach, które już zaczęły redukować plon, ale i na glebie, której z kolei doskwiera erozja. A ta, jak się okazuje, dokucza glebom nie tylko na Ziemi Łódzkiej czy w Wielkopolsce, ale i na Mazurach. W ostatnich dniach w Gospodarstwie Rolnym Szkotowo na świeżo założonej plantacji ziemniaków Agnieszka Tołłoczko, właścicielka gospodarstwa i autorka nagrania, była świadkiem burzy piaskowej. Jak mówi, wir piaskowy trwał kilka minut, ale na szczęście nie spowodował wielkich szkód w uprawie. W tym miesiącu w Szkotowie spadło raptem 5l deszczu. W kwietniu i marcu opady były równie skąpe, w dodatku zimą spadło niewiele śniegu, przez co wiosną rośliny nie mogły wykorzystać zapasów wody.

Podobne zdarzenia zostały zaobserwowane także w innych regionach kraju. W minionym tygodniu burza piaskowa była obserwowana w okolicach Czeladzi na Śląsku.

I, tradycyjnie już, tumany gleby zostały wzniecione przez porywisty wiatr także w Wielkopolsce.

 

Susza i erozja gleb w USA - czy historia się powtórzy?

W mediach społecznościowych od początku wiosny słychać doniesienia o postępującej suszy w Stanach Zjednoczonych, a także o dusterach, czyli burzach pyłowych. Przykład załączamy w twicie poniżej. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż ,,chmura" widoczna na trzecim i czwartym zdjęciu wcale nie jest ,,chmurą" w sensie meteorologicznym, lecz tumanem pyłu powstałym z części spławialnych, czyli najdrobniejszych części gleby, które w dużej mierze budują kompleks sorpcyjny gleby, a więc stanowią o jej żyzności.

Przedstawione obrazki niepokoją tym bardziej, że historia zna już podobne przypadki. W latach 30. XX w. w USA* miała miejsce największa katastrofa ekologiczna w dziejach współczesnego rolnictwa, zwana ,,Dust Bowl" (czyt., dast bol, red.). Wszystko zaczęło się wraz z zaoraniem preriowej roślinności Wielkich Równin pod koniec XIX w., która nieprzerwanie rosła i ewoluowała przez 20 tys. lat. Tereny, na których niegdyś rosło ponad 400 gatunków traw i pasły się stada bizonów zostały bezpardonowo zaorane, a w ich miejsce posiano pszenicę, kukurydzę i sorgo. Jednak to właśnie intensywna uprawa gleby była najważniejszym czynnikiem, który przyczynił się do erozji wietrznej (na Wielkich Równinach, jak na każdym stepie, prerii czy pampie wiatr wieje niezmiennie z prędkością od 30 do 100 km/h, a opady deszczu wynoszą 300-500 mm w skali roku). Ówcześni farmerzy nie stosowali odpowiedniego płodozmianu, intensywnie wypasali bydło i nie wprowadzali poplonów, które w każdych warunkach środowiska są niezbędne, by utrzymać wilgoć w glebie i związać jej wierzchnią warstwę w ochronie przed porywistym wiatrem. Nieszczęśliwie Dust Bowl zbiegł się w czasie z katastrofalną suszą na Wielkich Równinach oraz Wielkim Kryzysem gospodarczym. Należy pamiętać, że są to lata, kiedy na masową skalę w produkcji rolnej zaczęły być wykorzystywane maszyny rolnicze, na które banki bardzo chętnie udzielały farmerom kredytów. Wysokie koszty produkcji pszenicy oraz niespłacane długi doprowadziły wielu farmerów do bankructwa. Pogrążone w kryzysie gospodarczym społeczeństwo zwyczajnie przestało kupować chleb, bo był zbyt drogi, przez co spadł popyt na ziarno.

Apogeum burz pyłowych nastąpiło w ,,Czarną Niedzielę" 14 kwietnia 1935 roku. Dopiero, gdy duster z prędkością 100 km/h przybył z Oklahomy aż do Kanady podjęto działania na szczeblu federalnym mające na celu ochronę gleb. Szacuje się, że do 1934 roku ok. 100 mln ha gleb zostało pozbawionych wierzchniej, najbardziej żyznej warstwy gleby. Czarny okres w historii amerykańskiego rolnictwa zakończył się dopiero w 1938 roku wraz z obfitymi opadami deszczu. Dlaczego przytaczam tę historię? Bo, mam nadzieję dziwnym trafem, ostatnie wydarzenia są podobne do tych sprzed 90 lat.

* Historię i przebieg Dust Bowl zaczerpnięto  z książki pt. ,,Brudne lata trzydzieste. Opowieść o wielkich burzach pyłowych" autorstwa Timothy'ego Egana, wyd. Czarne, którą to serdecznie polecam szanownym Czytelnikom, gdyż warto przeczytać ją ku przestrodze. Reportaż przedstawia nędzę, ubóstwo i dramat amerykańskich rolników, którzy w wyniku katastrofy ekologicznej oraz uwarunkowań gospodarczych stracili możliwość produkowania żywności na własnej ziemi.