Coroczne spotkanie specjalistów zajmujących się w Europie ochroną plantacji ziemniaków przed chorobami odbyło się w tym roku na początku maja w Bolonii (Włochy). Wzięło w nich udział 90 uczestników, także z krajów pozaeuropejskich (USA, Japonia, Chile). Spotkania ekspertów, noszące nazwę EuroBlight, mają na celu przedstawienie wyników najnowszych badań naukowych i dyskusje nad integrowanymi metodami ochrony upraw ziemniaków przed zarazą i alternariozą, najgroźniejszymi gospodarczo chorobami tej rośliny.

Straty potencjalnego plonu, powodowane przez zarazę na niechronionych plantacjach ziemniaków, szacowane są w skali światowej na 70 proc., a przy wczesnych epidemiach nawet na 100 procent. Przeciętne straty plonu powodowane przez alternariozę ocenia się na 30 proc., ale lokalnie stwierdzano również straty sięgające 60–70 procent. Wegetatywny sposób rozmnażania ziemniaków przez bulwy powoduje, że sprawcy chorób (patogeny) przenoszą się wraz z sadzeniakami i w następnym roku stanowią wiosną źródło zakażenia nowej plantacji. Ochrona upraw przed zarazą i alternariozą staje się zatem koniecznością.

Zaraza ziemniaka

To jedna z najbardziej rozpowszechnionych chorób atakujących ziemniaki w okresie wegetacji, a także rozwijająca się na przechowywanych bulwach. Rozwój zarazy na plantacji powoduje:

  • spadek plonu wskutek zniszczenia części nadziemnej (asymilacyjnej) roślin przez chorobę, prowadzące do zahamowania przyrostu bulw,
  • rozwój zachwaszczenia wtórnego, któremu sprzyja zniszczenie roślin przez zarazę,
  • bezpośrednie porażenie plonu bulw ziemniaków zarazą,
  • obecność źródła choroby w roku następnym, które stanowią chore bulwy. 

Podczas konferencji w Bolonii zwracano uwagę na „uzjadliwienie się” sprawcy zarazy i potrzebę starannej ochrony plantacji przed patogenem. W całej Europie obserwuje się bardzo wczesne występowanie choroby na polach na młodych roślinach. Jest to spowodowane wzrostem znaczenia dodatkowych źródeł porażenia plantacji. Do tej pory za główne źródła infekcji roślin uważano gnijące bulwy pozostawione w pobliżu likwidowanych kopców czy sąsiednie uprawy wczesnych odmian ziemniaków. Obecnie coraz większego znaczenia nabierają wysadzane porażone sadzeniaki czy samosiewy ziemniaków wyrastające z porażonych bulw pozostawionych na polu. Przeżywaniu patogenów sprzyjają łagodniejsze w ostatnich latach zimy. Na porażonych bulwach lub na roślinach wyrastających z tych bulw powstają zarodniki patogena, które mogą być przenoszone na sąsiednie plantacje ziemniaków. Sprawca zarazy ziemniaka ma niezwykłą zdolność rozprzestrzeniania się, zarówno w obrębie jednej uprawy, jak i między różnymi uprawami, przy wilgotnym wietrze nawet na odległość 70–80 km. Dodatkowym, potencjalnym źródłem porażenia plantacji zarazą, występującym już dość powszechnie w krajach skandynawskich, są też oospory – zarodniki przetrwalnikowe patogena, zimujące w resztkach roślinnych lub bezpośrednio w glebie, wyjątkowo trwałe i odporne na niskie temperatury.

Występowanie zarazy związane jest bardzo ściśle z panującymi warunkami meteorologicznymi. Jeżeli okresy podwyższonej wilgotności powietrza, spowodowane długotrwałymi deszczami lub długo zalegającymi mgłami czy rosami utrzymują się przez kilka dni, to można spodziewać się masowego zakażenia roślin. Dalszy rozwój zarazy przebiega najintensywniej przy temperaturze ok. 20 st.C. W takich warunkach plantacja ziemniaków może zostać zniszczona przez chorobę w ciągu zaledwie kilku dni. Konsekwencją występowania zarazy ziemniaka na plantacjach jest porażanie nią bulw. Zakażenie bulw następuje w polu, w czasie zbioru lub w trakcie przechowywania.

Występujące okresowo w czasie wegetacji susze, coraz częstsze w ostatnich latach, powodują nierzadko późny pojaw zarazy na polu, w momencie, gdy większość plonu bulw znajduje się już pod krzakiem. W takiej sytuacji niektórzy rolnicy rezygnują z ochrony plantacji. I jest to duży błąd. Tego typu sytuacja wystąpiła w Polsce w ubiegłym roku.

Alternarioza

Również alternarioza nabiera coraz większego znaczenia w Europie. Powszechniejsze występowanie tej choroby wiąże się ze zmianami klimatu. Alternarioza ziemniaka, inaczej sucha i brunatna plamistość liści ziemniaka, stanowi zespół objawów chorobowych wywoływanych przez dwa gatunki grzybów z rodzaju Alternaria. Alternarioza jest chorobą związaną z klimatem ciepłym i suchym, krótkotrwałymi deszczami i lekkimi glebami. Grzyb wywołujący chorobę rozwija się przede wszystkim na osłabionych roślinach (starzejących się lub niedożywionych) albo na roślinach zaatakowanych wcześniej przez inne patogeny.

Ochrona integrowana

Rolnik musi podejmować różne działania, aby wyeliminować obecność patogenów na plantacji i zminimalizować straty powodowane przez choroby. Nie zawsze jest możliwe całkowite wyeliminowanie obecności sprawców najważniejszych chorób ziemniaków, takich jak: zaraza ziemniaka, alternarioza, rizoktonioza, czarna nóżka czy parch srebrzysty itp. W ostatnich latach coraz częściej zaczyna się łączenie (integrowanie) różnych metod w celu uzyskania lepszych wyników w ochronie roślin.

Jedną z podstawowych metod w integrowanej ochronie ziemniaków jest m.in. chemiczna ochrona przed zarazą i alternariozą, polegająca na profilaktycznym opryskiwaniu roślin fungicydami i prowadzona przez cały sezon wegetacyjny. O skuteczności ochrony decydować będzie kilka czynników, z których najważniejsze to: odporność uprawianej odmiany, termin rozpoczęcia ochrony, kolejność stosowanych fungicydów oraz ich dawki. Precyzyjne określenie terminu wykonania pierwszego zabiegu ochronnego jest bardzo ważne i często ma wpływ na skuteczność kolejnych oprysków. Często decyzja o wykonaniu pierwszego zabiegu jest podejmowana zbyt późno i trudno jest odrobić straty wynikające z tego spóźnienia.

Zaraza w sieci

Konieczność i potrzeba szybkiego przekazywania rolnikom informacji o wczesnych infekcjach zarazą roślin na plantacjach ziemniaka były jedną z przyczyn włączenia się naszego kraju do międzynarodowej sieci monitorowania występowania zarazy ziemniaka, dostępnej w internecie (http://web-blight.net). Praktycznym aspektem wykorzystania systemu przez rolników jest możliwość uzyskania bieżącej informacji na temat zagrożenia i występowania choroby w poszczególnych regionach kraju. Aby uzyskać informacje w sezonie wegetacyjnym o stanie zarazy w wybranym województwie, wystarczy kliknięcie myszą na mapę Polski. Wyniki przedstawiane są jako kolorowe kropki, oznaczające kolejno: zielone – brak zarazy, czerwone – zaraza na polu, niebieskie – zaraza na polu co najmniej od 10 dni.

Korzystnym rozwiązaniem pozwalającym na właściwe określenie terminu pierwszego i kolejnych zabiegów ochronnych na plantacji jest zastosowanie systemów wspomagających podejmowanie decyzji, których działanie oparte jest na podstawowych parametrach pogodowych (wilgotność względna, temperatura powietrza oraz opady), które mają wpływ na występowanie i rozwój zarazy ziemniaka na polu. Na podstawie tych parametrów ustalane są okresy krytyczne, terminy epidemicznego wystąpienia choroby oraz nasilenie presji infekcyjnej sprawcy. 

W przypadku braku dostępu do systemów wspomagających podejmowanie decyzji stosuje się uproszczony sposób sygnalizacji. Pierwszy zabieg na odmianach wczesnych wykonuje się w momencie zwierania roślin w rzędach, a na odmianach późniejszych w momencie, gdy stwierdzono zarazę na odmianach wczesnych. Ochronę chemiczną należy prowadzić aż do zbioru, uwzględniając fazy rozwojowe roślin, tzn. w zależności od wczesności uprawianej odmiany przez 2–3 miesiące. W przypadku alternariozy występującej na szczególnie wrażliwych odmianach ziemniaka pierwsze aplikacje fungicydów należy zastosować w momencie pojawienia się pierwszych nekroz chorobowych na roślinach.

Dobór fungicydów

Zwalczanie poszczególnych patogenów powinno być oparte na wyborze takich fungicydów, które będą najbardziej przydatne w ochronie plantacji. W Polsce zarejestrowanych jest przeszło 60 fungicydów do ochrony plantacji przed zarazą ziemniaka. Część z nich zarejestrowana jest także do zwalczania alternariozy. Aby najpełniej wykorzystać zalety poszczególnych fungicydów, ich wybór powinien uwzględniać także stan rozwoju roślin ziemniaka na plantacji. Na początku sezonu, w okresie ciepłej wiosny, występuje szybki wzrost roślin, ale powierzchnia liści jest stosunkowo niewielka. Źródła infekcji roślin zarazą mogą być bardzo różne. Mogą występować wczesne infekcje zarazy na łodygach, nie zawsze od razu zauważalne. W tym czasie należy stosować fungicydy wgłębne lub układowe, silnie zapobiegawcze, skutecznie chroniące nowe przyrosty roślin. Chłodna wiosna może powodować wolniejszy wzrost roślin, a wtedy można zastosować fungicydy wgłębne o tych samych cechach jak wyżej.

Gwałtowny rozwój części nadziemnej prowadzi do wzrostu masy i powierzchni liści. Źródło zarazy może pochodzić zarówno z samej uprawy, jak i z zewnątrz (sterty odpadowe, inne plantacje). Istnieje możliwość pojawu także alternariozy. W tym okresie najlepiej stosować środki chemiczne głównie układowe. Należy chronić szczególnie liście i nowe łodygi oraz prowadzić skuteczną ochronę przed alternariozą.

W okresie tuberyzacji, czyli intensywnego tworzenia się bulw, obserwuje się stosunkowo wolny przyrost liści i gwałtowne nagromadzanie się masy bulw. Nasilenie presji infekcyjnej zarazy uzależnione jest od warunków klimatycznych. Fungicydy mają zapewnić ochronę istniejących liści. Na tym etapie rozwoju plantacji można stosować środki o działaniu powierzchniowym.

W okresie końcowym (do zbioru) obserwuje się fizjologiczne starzenie się roślin. Występuje duże prawdopodobieństwo zakażenia bulw. Zastosowanie na tym etapie rozwoju plantacji fungicydów działających powierzchniowo, o właściwościach antysporulacyjnych, powinno zapewniać także ochronę bulw przed zakażeniem chorobami (zaraza, alternarioza).

Przy chemicznej ochronie należy zwrócić uwagę na odporność uprawianej odmiany. Na odmianach odporniejszych (ocena 7–9 stopni w skali 9 stopniowej) stosuje się mniejszą ilość zabiegów. W warunkach pogodowych sprzyjających rozwojowi zarazy należy zwiększyć ilość zabiegów niezależnie od odporności odmiany.

Desykacja, czyli niszczenie naci, to ostatni zabieg ochronny na plantacji. Czynność tę można wykonać mechanicznie lub chemicznie. Na plantacjach przeznaczonych do długotrwałego przechowywania, a  przede wszystkim na plantacjach nasiennych, powinno się stosować metodę chemicznej desykacji.

W ubiegłym roku w niektórych  rejonach kraju zaraza wystąpiła na polach bardzo późno: w końcu sierpnia, a nawet na początku września. Na wielu polach nie wykonano ani jednego zabiegu fungicydowego. Obfite deszcze w tym okresie stworzyły idealne warunki do gwałtownego, niespotykanego wręcz tempa szerzenia się choroby. Efektem tego było duże skażenie bulw zarazą (przeciętnie 14–20 proc. już podczas zbioru) i w wielu rejonach braki ziemniaków do sadzenia. Wnioski nasuwają się same. Nawet w sezonach, w których zagrożenie zarazą jest mniejsze, tzw. „niezarazowych”, ochrona plantacji musi być prowadzona; może mniej intensywna, przy użyciu mniej wyspecjalizowanych fungicydów, ale przez cały sezon.

Autorka pracuje w Zakładzie Nasiennictwa i Ochrony Ziemniaka IHAR w Boninie

Źródło: "Farmer" 11/2007