Eksperci z firm przedstawili nam bieżące problemy z którymi mierzą się teraz rolnicy. Wśród ich praktycznych rad przewija się temat wyboru odpowiedniej odmiany, również pod względem zdrowotnościowym – większą uwagę zwraca się teraz na wertycyliozę – ale w obecnych czasach liczy się też lepsze wykorzystanie azotu. Ważny jest termin siewu rzepaku przypadający w poszczególnych regionach kraju, w zależności czy jest to odmiana populacyjna czy mieszańcowa, ale też i obsada roślin, która nie powinna być zbyt duża. Sam siew należy wykonać sprawnie, w krótkim okresie czasu, tak aby nie przesuszać i tak suchej już gleby. Poniżej szczegóły.

Na jakie odmiany należy zwrócić uwagę?

Zdaniem Jacka Wojciechowskiego z firmy Limagrain, w doborze odmian rzepaku ozimego szczególną uwagę oprócz potencjału plonowania oraz zimotrwałości, należy zwrócić na cechy poszczególnych odmian zabezpieczające plon. Im szerszy jest ten pakiet tym lepiej.

- Obecnie są dostępne odmiany z odpornością na suchą zgniliznę kapustnych warunkowaną obecnością genu Rlm 7, odpornością na wirus TuYV, odpornością na osypywanie się nasion przed zbiorem. Oczywiście na glebach potencjalnie zagrożonych kiłą kapusty należy wybierać odmiany odporne na rasy kiły występujące w Polsce, te z atestem Instytutu Ochrony Roślin PIB w Poznaniu – mówi portalowi farmer.pl Wojciechowski.

W dobie kryzysu geopolitycznego w którym niewątpliwie znalazła się Europa i wpływie wysokich cen energii na rynek np. nawozów, liczą się też oszczędności w składniki pokarmowe. W ten trend wpisują się też odmiany rzepaku ozimego.

- Nowością są odmiany efektywnie wykorzystujące azot, które szczególnie wykazują swoją przewagę nad odmianami tradycyjnymi w latach w których dostępność i pobieranie azotu dla roślin jest utrudnione, jak np. w mijającym sezonie z powodu występującej suszy. Odmiany te wyróżniały się w czasie wegetacji i plonowały lepiej od tradycyjnych. Z drugiej strony ten sezon charakteryzował się mniejszą presją wirusa TuYV oraz zgnilizny twardzikowej, a większą w wypadku wertycyliozy. Dlatego im pełniejszy zestaw cech dla danej odmiany zabezpieczających plon tym większy spokój rolnika – wyjaśnił przedstawiciel Limagrain.

Jak uniknąć błędów podczas siewu rzepaku?

To jest kluczowy moment w którym często nie ma już miejsca na poprawki. - Ważny jest termin siewu, którego należy się trzymać i jedynie w przypadku odmian hybrydowych możemy go nieco opóźnić. Obok terminu równie ważna jest obsada roślin, której nie należy zwiększać, ale również zmniejszać poniżej 40 roślin na metr kwadratowy – radzi nam Mikołaj Przepióra z Lidea Poland.

Jak dodaje, ważne jest aby pamiętać o dobrym przygotowaniu gleby, starannych uprawkach przedsiewnych.

- Będziemy wciąż działać również w realiach bardzo wysokich cen nawozów, a więc nie można sobie pozwolić na ich marnowanie, zadbajmy zatem o zastosowanie przed siewem potasu i przede wszystkim fosforu, który znacząco wspomoże rozwój systemu korzeniowego. Te czynniki muszą pozwolić na równe wschody rzepaku, co pozwoli na prowadzenie skutecznej ochrony herbicydowej oraz dobre rozwinięcie roślin – rozeta składająca się 10-12 liści z nisko osadzonym pąkiem wierzchołkowym i mocnym systemem korzeniowym jest podstawą przetrwania zimy i fundamentem potencjału plonotwórczego na wiosnę – powiedział Przepióra.

Na koniec podsumował, że w miniony sezon pokazał, iż rzepak, który wytworzył silny system korzeniowy, mógł z powodzeniem przetrwać suszę. Poza tym wygrały w nim odmiany kwitnące i dojrzewające nieco później.

Szybki siew rzepaku, aby nie przesuszyć pola

O ocenę minionego sezonu poprosiliśmy też Łukasza Bojkowskiego - Seeds Area Sales Manager North West z Syngenta Polska, który skupił się w niej na północno-zachodniej Polsce. Zaznaczył, że podsumowanie żniw nawet regionalnie nie jest takie proste i jednoznaczne, bo pod uwagę należy wziąć kilka kwestii.

- Plony rzepaku w tym sezonie były na ogół dobre, a w niektórych rejonach nawet bardzo dobre. Po raz pierwszy od wielu lat pojawiały się często wyniki plonowania na poziomie 4,5 – 5 t/ha. Mieliśmy bardzo suchą wiosnę. Mimo wszystko w większości rejonów niewielkie ale jednak opady deszczu występowały w momentach kiedy rośliny tego potrzebowały. To przełożyło się na plony – powiedział Bojkowski. Dodał też, że rzepak jest wysokonakładową uprawą, ale również przynosi wysoki zwrot z inwestycji. Z drugiej strony jest doskonałą rośliną wzbogacającą płodozmian.

Przedstawiciel Syngenta podkreślił jakie niunse podczas siewu mają kolosalne znaczenie później dla finalnego efektu.

- Bez względu na sposób siewu zróbmy to w możliwie najkrótszym czasie tak, aby nie przesuszać pól. Rzepak nie potrzebuje dużo wilgoci do skiełkowania, ale musimy mu ją zapewnić na początku. W przypadku uprawy orkowej proponuję zrobić wszystkie zabiegi – orka z wałem i siew agregatem uprawowo-siewnym w czasie maksymalnym 24 godzin – radzi Łukasz Bojkowski.

Zwrócił on również uwagę na dobór odmian o dobrej gospodarce azotem oraz wysokiej tolerancji na wertycyliozę. I zaznaczył, że na tę chorobę nie ma innego sposobu jak płodozmian oraz wybór odmian o wysokiej tolerancji.

- Poza odpowiednim zwalczaniem chwastów to regulacja łanu połączona z zabiegiem grzybowym i zwalczanie szkodników jesiennych rzutują często na powodzeniu i rentowności uprawy. Kontrolujmy, więc plantacje jesienią w odstępach maksymalnie dwudniowych – podkreślił na koniec.