W Wielkiej Brytanii grunty rolne są obecnie w znacznym stopniu pod wodą. W ciągu ostatnich dwóch tygodni pola zostały zalane w wyniku dwóch burz z ulewnym deszczem i to po bardzo mokrej zimie.

Dlatego tysiące rolników ma teraz poważne problemy z zasiewem roślin jarych i zalanymi plantacjami roślin ozimych. Wiele budynków zostało zniszczonych przez podtopienie.

Z powodu tej trudnej sytuacji brytyjska unia rolników (NFU) wraz z innymi stowarzyszeniami zajmującymi się rolnictwem, zwróciła się do rządu o wsparcie dotkniętych rolników pieniędzmi z Narodowego Funduszu Pomocy dla Obszarów Powodziowych.

Ponadto, zdaniem NFU w wyjątkowych przypadkach należy odstąpić od „reguły trzech kultur”, która polega na tym, że między 1 maja a 30 czerwca na polach muszą być uprawiane, co najmniej trzy uprawy.

Duńscy rolnicy również mają problemy ze zbyt dużą ilością deszczu. Według duńskiej organizacji przemysłu rolno-spożywczego (L&F), ogromne opady deszczu w ciągu ostatnich kilku tygodni spowodowały powodzie i całkowicie przemoknięcie gleby w kilku częściach kraju. W związku z przewidywanymi dalszymi opadami można już stwierdzić, że od początku zapisów pogodowych  tegoroczny luty będzie jednym z najbardziej deszczowych w Danii.

Zdaniem L&F, istnieje obecnie ryzyko znacznego zniszczenia wielu zalanych plantacji rzepaku i zbóż ozimych. Ponadto niepewna jest sytuacja w odniesieniu do przechowywania obornika i gnojowicy. Na mokre pola nie można wjechać, nie można też brać pod uwagę tymczasowego rozrzucania obornika, aby sytuacja nie pogorszyła się.