PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Próchnica na wagę złota

Próchnica na wagę złota Związki tworzące próchnicę cechują się bardzo dużą pojemnością wodną w stosunku do swojej masy

Większość gleb w naszym kraju klasyfikuje się jako lekkie. Cechuje je niewielka zawartość próchnicy i wynikająca z tego bardzo niska zdolność gromadzenia wody.



Kluczowym czynnikiem do osiągnięcia wysokich plonów jest możliwość utrzymania odpowiedniej zawartości wody w glebie. Na ilość opadów atmosferycznych wpływu żadnego nie mamy. Możemy natomiast oddziaływać na strukturę gleby, zawartość substancji organicznej i próchnicy, czyli elementy wpływające na zdolność do retencji wody.

Ze względu na obserwowany w ostatnich latach znaczący spadek ilości opadów, jak również niekorzystny ich rozkład w okresie wegetacji, coraz istotniejsze są jak największa pojemność wodna i pobranie wody z gleby przez korzenie roślin. Pojemność wodna przede wszystkim zależy od rodzaju gleby, a w szczególności od jej składu granulometrycznego. Niestety, nie cała zgromadzona w glebie woda jest dla roślin dostępna. Woda, która znajduje się w najmniejszych przestworach, jest wiązana takimi siłami, że korzenie roślin nie są w stanie jej pobrać.

Jeżeli po okresie długotrwałej suszy zaczyna padać, w pierwszej kolejności w glebie wysycają się przestwory, gdzie gromadzi się woda niedostępna, stanowiąca nawet 30 mm opadu. W glebie znajdują się mniejsze i większe przestrzenie, w których krąży powietrze i przepływa woda. W tych większych znajduje się powietrze, w tych mniejszych gromadzona jest woda. Gdy gleba jest za luźna, to nie gromadzi wody, gdy jest zbyt zbita, nie ma w niej ruchu wody i nie ma też powietrza. Każde nadmierne ugniecenie zmniejsza pojemność wodną i zwiększa udział wody niedostępnej dla roślin.

PRÓCHNICA JEST JAK GĄBKA

Zawartość próchnicy decyduje o strukturze gleby. Duża jej ilość sprawia, że gruzełki glebowe kleją się do siebie, tworząc stosunkowo trwałe, trudne do rozmycia agregaty. Powodem tego zjawiska są mikroorganizmy rozwijające się na próchnicy, które wytwarzają różnego rodzaju śluzy, wywołujące klejenie się gleby w gruzełki.

Związki tworzące próchnicę cechują się bardzo dużą pojemnością wodną w stosunku do swojej masy. W warunkach polskich zatrzymują 20 razy więcej wody, niż same ważą, w formie dostępnej dla roślin. Sprzyja to efektywnemu wykorzystaniu wody opadowej przez rośliny uprawne, sięgającemu w najbardziej sprzyjających warunkach nawet 85 proc. Tymczasem gleby o niskiej zawartości próchnicy pozwalają na wykorzystanie wody deszczowej jedynie w 10-20 proc.

W Polsce gleby zawierają średnio ok. 2 proc. próchnicy. Wartość tę można podnieść, ale wymaga to wielu lat. W Rolniczym Gospodarstwie Doświadczalnym Brody, należącym do Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, od 60 lat prowadzone jest doświadczenie na sąsiednich dwóch polach. Na pierwszym przez cały ten okres nie stosowano żadnego nawozu, natomiast na drugim co roku obornik. Dzięki dużym dawkom tego nawozu zmniejszyła się gęstość gleby, a zawartość próchnicy wzrosła z 1 do 2,5 proc. O tyle udało się zwiększyć jej zawartość przez okres 60 lat. Dzięki temu w efekcie polowa pojemność wodna tej gleby wzrosła o 4 proc., co oznacza, że po każdym opadzie jest zdolna zatrzymać o 12 l/m2 więcej. To w naszych warunkach klimatycznych bardzo duża ilość.

SPOSOBY NA ZWIĘKSZENIE ZAWARTOŚCI PRÓCHNICY

Główny problem w zwiększeniu zawartości próchnicy w glebie polega na tym, że uprawa zbóż łącznie z kukurydzą, roślin okopowych oraz rzepaku powoduje naturalny ubytek materii organicznej . Są dwa sposoby poprawy jej zawartości w glebie. Pierwszy zakłada zwiększenie dopływu substancji organicznej do gleby, a drugi to zmniejszenie stopnia mineralizacji próchnicy. Najlepiej połączyć oba sposoby. Możliwość podniesienia zawartości próchnicy daje np. rezygnacja z uprawy tradycyjnej na korzyść uprawy bezorkowej. Można również uprawiać międzyplony, najlepiej wielogatunkowe, wytwarzające dużą biomasę.

Co również ważne, tam, gdzie nie ma produkcji zwierzęcej, słoma musi zostawać na polu i musi być właściwie zagospodarowana. Zaorując ją głęboko, możemy być pewni, że się nie rozłoży. Jeśli chcemy słomę pozostawić na polu, to trzeba ją drobno pociąć i płytko wymieszać z glebą. Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest brona mulczująca, która z założenia gleby nie uprawia, a rozgarnia resztki i powoduje, że niezebrane ziarno lub nasiona spadają na glebę i dociskane są przez słomę, dzięki czemu mogą skiełkować.

Składniki pokarmowe można dostarczyć do gleby w nawozach mineralnych, ale w materii organicznej nie.

Słoma rzepakowa - przy plonie nasion 3 t/ha w słomie i resztkach pożniwnych znajduje się: N - 30 kg, P₂O₅ - 13 kg, K₂O - 60 kg, CaO - 16 kg, SO₂ - 14 kg oraz B i Cu - 15 g, Zn - 145 g. Zawartość poszczególnych makro- i mikroskładników w słomie zbożowej zależy od gatunku. Składniki pokarmowe są z niej uwalniane przez kilka lat, najwięcej w pierwszym roku po przyoraniu. Słoma zbożowa zawiera dość dużo potasu, co należy uwzględnić, konstruując plan nawożenia.

Zmiany ilości próchnicy w glebie w wyniku ich rolniczego wykorzystywania odzwierciadlają tzw. współczynniki reprodukcji i degradacji glebowej substancji organicznej. Informują one, ile substancji organicznej nagromadziło się lub uległo rozkładowi w glebie na powierzchni 1 ha pod uprawą danej rośliny lub ile nagromadziło się w wyniku zastosowania tony nawozów naturalnych czy słomy.

Również wapnowanie podnosiło pojemność wodną gleby, wapno bezpośrednio wpływa na tworzenie struktury gruzełkowatej, a przede wszystkim odkwasza glebę, co jest ważne dla korzeni, bo zakwaszona gleba hamuje ich rozwój. Zakwaszenie jest jednym z głównych czynników ograniczających rozkład słomy. Na glebach kwaśnych nie rozwijają się bakterie, tylko grzyby, a grzyby bardzo powoli rozkładają słomę, co sprzyja porażeniu roślin przez choroby. Nowa szkoła wapnowania mówi, żeby wapnować mniejszymi dawkami, ale częściej, co 2-3 lata, aby właściwy odczyn był bardziej stabilny.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (15)

  • Timi 2020-03-23 11:54:06
    W Wielkopolsce są dość cieżkie i zasobne gleby ale już np w Lubuskim gdzie jestem to same piachy na 5-6 tkach. I tam gdzie ładujemy obornik z kurników o wiele mniej idzie odżywek a w zasadzie w pszenżycie praktycznie nic i plon idzie naprawdę rewelacyjny. Ale 100 ton gnoju na 5-8 ha idzie co roku. Co przy areale ponad 200h daje naprawdę dużo pracy ale i efektu. Nr 1 obornik z kurczaka i dobry też jest z indyka, Gnojowicę raczej sporadycznie leję.
    • Znafca 2020-03-23 12:11:31
      W wielkopolsce przeważają gleby lekkie.
  • rol-nick 2020-03-22 21:07:16
    ktoś podnosi poziom próchnicy torfem lub wapnem z Bełchatowa? Jakie efekty i dawki?
  • Daniel 2020-03-22 13:30:51
    A no roniku sam sobie podziękuj bo to twoja i wyłącznie wina
  • Daniel 2020-03-22 11:23:24
    Może gdyby zboże kosztowało troche drożej niż 25 lat temu, a środki do produkcji nie podrozały w tym samym czasie 3krotnie to więcej rolników decydowało by się na przyoranie slomy zamiast jej sprzedaży?
  • rolnik obserwator 2020-03-22 11:07:56
    u nas słomę sprzedają ,pługi w krzaki postawiali , bo na orkę za dużo ON idzie a teraz w polu 'bida" -robaki zboże zjadły i trzeba pszenicę jarą w zimową wsiewać ,żeby ARiMR dopłat nie zabrała
    • Add1 2020-03-23 13:21:03
      To że ktoś odstawił pług czy też zebrał słomę nie znaczy że z tego powodu robal zjadł zboze. U nas w okolicy wszyscy oraja a zboża podjedzone po prostu robale miały sprzyjające warunki
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.223.3.101
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.