Zbiory tytoniu są już dość zaawansowane. Dotychczasowa analiza wegetacji uprawy, pozwala stwierdzić, na wyższy jakościowo surowiec, w porównaniu do zeszłorocznego zbioru. Niedobór opadów i związana z tym susza w kilku regionach opóźniła wegetację, co jest widoczne na plantacjach (słaby wzrost i mniej liści), ale jest to uwarunkowane w zależności od odmiany i lokalnych warunków uprawy. Na razie, prognozy co do zbiorów tegorocznych są dość optymistyczne, ale by utrzymać stosunkowo dobrą jakość, konieczne będą opady deszczu. Ostateczne podsumowanie będzie możliwe dopiero pod koniec września.

Skupy tytoniu muszą uaktualnić kontrakty

Biorąc pod uwagę koszty poniesione na produkcję, a zwłaszcza suszenie, gdzie koszty drewna, pelletu, gazu, oleju opalowego, węgla i ekogroszku (którego brakuje na rynku) tak drastycznie wzrosły w tym roku – producent surowca tytoniowego podsumowując bilans, nie jest we stanie utrzymać wystarczającej dochodowości produkcji surowca tytoniowego.  Dlatego Polski Związek Plantatorów Tytoniu w Krakowie wyszedł z inicjatywą renegocjacji umów, z firmami skupującymi tytoń, w celu uaktualnienia cen taryfowych.

-Plantator przywiezie tytoń na stację wykupu tylko wtedy, jeżeli ceny oferowane za tytoń pokryją jego koszty i uzyska określony zysk. Dlatego wystąpiliśmy z inicjatywą urealnienia cen w porównaniu do warunków wynegocjowanych w lutym br. Konieczne jest aneksowanie warunków cenowych, które nie odzwierciedlają aktualnej sytuacji rynkowej. Już na kilku skupach ceny zostały podniesione, co przy obecnych kosztach nie jest wystarczające, ale odbieramy to optymistycznie. Czekamy na propozycje cenowe ze strony największych podmiotów skupowych, które jeszcze nie rozpoczęły wykupu. – wyjaśniał Przemysław Noworyta, dyrektor Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu.

Podobne sygnały dochodzą z pozostałych krajów UE, w których jest uprawiany tytoń (Włochy, Hiszpania, Grecja), a problemy z opłacalnością są równie istotne. W skali nie tylko krajowej, opłacalność uprawy znacząco się pogorszyła, co przekłada się na obniżenie ogólnej produkcji. -W Europie spadek wynosi średnio 5-7% rocznie, w Polsce natomiast, kontraktacja na ten rok wynosi 22,4 tys. t tytoniu. Rok temu kontraktacja była na poziomie 26,3 tys. ton, tak więc widzimy spadek o ok. 15% rok do roku. Może być tak, że rzeczywista produkcja będzie poniżej 20 tys. t – spekulował Noworyta.

Do składowych podsumowania produkcji, równie istotny jest zbiór tytoniu. W naszym kraju przeważnie przeprowadzany jest on ręcznie. Wynagrodzenie dla pracowników w tym roku wzrosło, ale brakuje osób chętnych do pracy sezonowej, na co istotnie wpływa konflikt za wschodnią granicą kraju.

Klasyfikacja tytoniu w Polsce – zbyt obszerna?

Postulatem już wielokrotnie powtarzanym zarówno przez plantatorów, jak i związki, jest uproszczenie klasyfikacji tytoniu, co wpłynęło by na mniejsze koszty sortowania. W Polsce tytoń klasyfikuje się według wielkości liści, ich dojrzałości i koloru, od I do VI klasy i dodatkowo na piętra, czyli często finalnie wychodzi do dziesięciu różnych grup. Klasyfikacja podnosi koszty nawet o 2 zł/kg, a ograniczając wymogi nawet do 3 klas (jak jest w pozostałych krajach), koszty produkcji by spadły.

-Odbiorcy tytoniu nie chcą zmian, tłumacząc sortowanie tytoniu jako atut polskiego tytoniu i twierdzą, że jakiekolwiek działania ograniczające ilość klas, wpłyną negatywnie na przyszłość uprawy. Jednak faktem pozostaje, że zbiór i sortowanie stanowią olbrzymie koszty – dodawał dyrektor Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu.

Jak aktualnie prezentują się ceny na skupach tytoniu?

W ubiegłym roku cena surowca tytoniowego wynosiła średnio do 15 zł dla klasy pierwszej. W roku obecnym, cena minimalna dla klasy pierwszej jeszcze w lutym, mieściła się w granicach 17 zł/kg.

Aktualnie, część skupów już otwartych w tym sezonie, zaktualizowało cenniki, a ceny prezentują się następująco:

-klasa I wynosi około 20 zł/kg (cena netto),

-klasa II – 16 zł/kg

-klasa III – 14 zł/kg

Od lat obserwowany jest malejący areał uprawy tytoniu w Polsce, czy tendencja ta się utrzyma? Biorąc pod uwagę upodobania konsumentów i kalkulację producentów, wszystko na to wskazuje.