W tym sezonie pierwsze chrząszcze chowaczy łodygowych wyleciały bardzo wcześnie. Przez długi okres nie stanowiły zagrożenia dla rzepaku, bo ich naloty nie były intensywne. Sytuacja zmieniła się często po ostatnim wyjątkowo ciepłym weekendzie i w wielu miejscach masowo zaczęły nalatywać na plantacje rzepaku. Obecnie przez ochłodzenie nie będą one stanowić zagrożenia. Wrócą na pola wraz z ociepleniem. 

W czasie weekendu w wielu regionach kraju próg ekonomicznej szkodliwości osiągnęły chowacze łodygowe. Jednak z lustracji przeprowadzonej przed doradców firmy PROCAM wyniki, że nie wszędzie zagrożenie było wysokie. W weekend, kiedy temperatury były wysokie wyglądało to tak:

• Lubelszczyzna, powiat Biłgoraj wyłapano 15 chowaczy, narastająco w niedzielę 20 szt.;
• Płn. zach. Mazowsze działki w otwartym terenie – chowacza brak, 1-5 słodyszków. Działki przy zagajnikach, zadrzewieniach i lasach osłonięte: od 5 do 7 sztuk chowaczy w naczyniu;
• Zachodniopomorskie: Stargard 2 chowacze w żółtym naczyniu;
• Kostrzyń – bardzo duży nalot chowaczy i słodyszka po 50 sztuk;
• Dolnośląskie okolice Wrocławia: W rzepaku nalot chowaczy w żółtych naczyniach od 2 do 3 szt. chowacza brukwiaczka;
• Żuławy, pradolina Kwidzyńska: ruszył od soboty nalot chowaczy po 1 – 2 sztuki wyłapywane w żółte naczynia;
• Pomorskie, Tczew: 2 chowacze czterozębne oraz 3 chowacze brukwiaczki, Radostowo: wyłapano chowacza czterozębnego oraz 2 chowacze brukwiaczki.

Jak widać z zestawienia, nie warto pochopnie podejmować decyzji o zabiegu insektycydowym. Podstawą powinien być monitoring oparty o wystawione żółte naczynia.

Dla przypomnienia, progi ekonomicznej szkodliwości dla chowaczy to:

• Chowacz brukwiaczek: 10 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu 3 kolejnych dni.
• Chowacz czterozębny: 20 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu 3 dni.