PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Co jest z rzepakiem?

Co jest z rzepakiem?

Autor:

Dodano:

Tagi:

Rzepak ozimy, zasiany w zalecanym agrotechnicznie terminie, wchodzi w stan spoczynku zimowego w fazie rozwojowej, jaką powinien osiągnąć dopiero wiosną. Czy tak być powinno?



Rzepak jak głowy kapusty - sygnalizowaliśmy na początku listopada.

W kolejnych tygodniach nasz niepokój się pogłębiał.

Przelotne opady i relatywnie wysoka temperatura sprzyjały roślinom w budowaniu dużej masy wegetatywnej.

Tylko dzięki zastosowaniu (często 2-krotnemu) środków chemicznych, powstrzymany został wzrost pędów głównych. Zaczęły też wyrastać zaczątki pędów bocznych, osiągając niejednokrotnie wielkość kilku centymetrów.

Nie jest więc przesadą stwierdzenie, że rzepak na koniec listopada osiągnął takie zaawansowanie wegetacji, jakie zazwyczaj widzimy dopiero wiosną - po zregenerowaniu przez rośliny uszkodzeń mrozowych.

Intensywna wegetacja jesienna wynika po części ze zmian klimatu. Wieloletnie obserwacje długości okresu wegetacyjnego w Polsce pozwalają wykreślić ogólną tendencję - wyraźne jego wydłużenie. Pod koniec XX wieku na znacznych obszarach Polski sezon wegetacyjny trwał ponad 220 dni, nie było za to takich (z wyjątkiem wysokich gór), w których byłby on krótszy niż 200 dni.

Wydłużanie okresu wegetacyjnego nie następowało w sposób ciągły, np. w latach 30. także pojawiały się obszary z sezonem rozciągniętym na ponad 230 dni. Jednak wówczas były także tereny z krótszym sezonem (190-200 dni), co obecnie w Polsce nizinnej nie jest obserwowane. Ponadto jesienie są coraz cieplejsze. Przemiany rozkładu sezonowego ocieplenia spowodowały wydłużenie okresu wegetacyjnego i jednocześnie coraz późniejsze jego zakończenie.

Na obszarze Polski nizinnej liczba dni ze średnią temperaturą powyżej 5oC (początek wegetacji) i 10oC (intensywna wegetacja) znacznie wzrosła. Tempo przyrostów wynosi ok. 0,3 dnia/rok. Jak wyliczyli naukowcy z zakładu klimatologii Uniwersytetu Warszawskiego, na przestrzeni ostatnich 56 lat liczba dni wegetacyjnych wzrosła przez to o 16. Jeśli proces ten będzie postępował w dotychczasowym tempie, to niewykluczone, że do końca XXI w. wegetacja będzie dłuższa o 50-60 dni w Polsce Wschodniej i o nawet 100 dni w zachodniej części kraju.

Czy hodowcy rzepaku uwzględnili w swojej pracy zmiany środowiskowe?

W moim odczuciu - nie. Zajęli się jednak wreszcie nie tylko plonem tłuszczu z ha, ale także pracą nad ważnymi cechami rolniczymi tej rośliny, jak zmiana pokroju pojedynczej rośliny (przeciwdziałanie wyleganiu), obniżenie masy wegetatywnej (szybsze i bardziej równomierne dochodzenie łanu do dojrzałości zbiorczej) i wreszcie zróżnicowanie odmian pod względem jesiennego tempa wzrostu.

Ważkim elementem jesiennej agrotechniki rzepaku ozimego jest termin siewu. Problem z jego dotrzymaniem powtarza się (w mniejszej lub większej skali) prawie każdego roku. Środkiem zaradczym mogłyby być odmiany tolerancyjne na opóźniony siew. Tolerancyjne, czyli jakie? Ano takie, które spóźniony siew rekompensują tak dynamicznym wzrostem początkowym, że rośliny są w stanie doścignąć w rozwoju odmiany wcześniej posiane. Spełnienie tego wymogu ogranicza co najmniej kilka czynników. Dostępność wody nie jest może jesienią najważniejsza - susze w tym okresie nie nawiedzają nas nagminnie, ale temperatury już tak. Od odmian tolerancyjnych należałoby oczekiwać, aby intensywnie rosły także wówczas, gdy temperatura jest na granicy minimum fizjologicznego, czyli 5oC, lub - mówiąc inaczej - miały niewielkie wymagania termiczne.

Kolejnym czynnikiem limitującym jesienny wzrost jest ilość dopływających z procesu fotosyntezy asymilatów.

Im głębsza jesień, tym ich strumień jest mniejszy, bo dzień świetlny kurczy się z tygodnia na tydzień, a bez światła fotosynteza nie zachodzi.

Światło jest dla roślin nie tylko źródłem energii (kwanty światła są zamieniane w procesie fotosyntezy na energię chemiczną), ale także biologicznym sterownikiem ich rozwoju. Zmiana ilości światła dopływającego w ciągu doby do rośliny jest dla niej sygnałem do rozpoczęcia lub kończenia danej fazy rozwojowej.

Do kontroli ilości pochłanianej przez rośliny energii świetlnej służą roślinom fotoreceptory. Najbardziej rozpowszechnionym (a przez to najlepiej poznanym) kontrolerem jest fitochrom.

Chemicznie jest to białko zawierające niebieski barwnik. Z widma świetlnego absorbuje on światło czerwone. Przekazywane przez niego sygnały współdecydują m.in. o kiełkowaniu nasion, przepuszczalności błon cytoplazmatycznych, aktywności wielu enzymów, syntezie antocyjanów. Fitochrom warunkuje też zakwitanie, gdyż reakcje fotoperiodyczne roślin dnia długiego (rzepak do nich należy) wiążą się z przemianą fitochromów pod wpływem światła.

Zasygnalizowany przez fotoreceptory skracający się dzień jest dla rzepaku (podobnie jak dla innych gatunków ozimych i roślin trwałych) sygnałem rozpoczęcia przygotowań do spoczynku zimowego. Nasilają się te procesy fizjologiczne, które przygotowują rośliny do przetrwania niskich temperatur.

Niezbędne jest chociażby jak najszybsze pozbycie się (przetworzenie) niebiałkowych związków azotowych czy produkcja krioprotein.

Aby wyhodować odmiany o intensywnym wzroście jesiennym, hodowcy musieli więc nieco "rozregulować" pracę fotoreceptorów. W praktyce oznaczało to wyszukanie w populacji osobników, które wolniej reagują na zmianę długości dnia świetlnego, a następnie wykorzystać je w hodowli nowych odmian. Przy okazji natrafiono na egzemplarze bardzo gwałtownie reagujące na ten czynnik, co zaowocowało wyprowadzeniem odmian przydatnych do bardzo wczesnego siewu.

Nie dociekam, czy to właśnie nasze, permanentne kłopoty z dotrzymaniem terminu siewu zadecydowały o podjęciu przez hodowców prac nad uzyskaniem odmian tolerancyjnych na opóźniony siew. Skłaniałbym się raczej do opinii, że stało się to pod wpływem oczekiwań dużych gospodarstw, obsiewających rzepakiem setki hektarów, dla których zmieszczenie się w zalecanym okresie siewów jest często niewykonalne.

W swoich wędrówkach po gospodarstwach zdarzało mi się widzieć plantacje zasiane (z konieczności) już w I dekadzie sierpnia. Abstrahując od przyczyn, dysponujemy dziś 3 typami odmianami o zróżnicowanym wigorze wzrostu jesiennego: I typ - rzepak o wolnym wzroście początkowym, ale z racji bardzo wczesnego siewu dysponujący bardzo długim okresem wegetacji jesiennej.

Odznacza się szybką reakcją fotoperiodyczną na skracający się dzień; II typ - rzepak o wzroście zrównoważonym, czyli tradycyjnej reakcji na skracający się dzień. Polecany w standardowych sytuacjach, czyli wówczas gdy nie ma zagrożenia przekroczenia zalecanego agrotechnicznie terminu siewu; III typ - rzepak o dynamicznym wzroście w okresie jesieni, odznaczający się słabszą reakcją na czynnik świetlny. Potrafi przygotować się do spoczynku zimowego pomimo siewu w opóźnionym terminie.

Opóźniony termin siewu rzepaku nie może być rozumiany w podobnym znaczeniu jak w przypadku pszenicy ozimej. Jest to spóźnienie w stosunku do zaleceń liczone w dniach, a nie tygodniach.

Co się jednak stanie, gdy jesienne warunki pogodowe są wyjątkowo sprzyjające (tak jak w tym i ubiegłym roku)?

Wówczas jedynym czynnikiem limitującym wegetację pozostaje światło.

W naszych warunkach geograficznych, pojedyncze oddziaływanie tego czynnika nie jest w stanie całkowicie wstrzymać wegetacji. W konsekwencji przeciąga się ona do mrozów. Dotyczy to wszystkich odmian, choć oczywiście szczególnie imponująco będą wyglądały przed ich nastaniem opisane przeze mnie "jesienne charty".



Podobał się artykuł? Podziel się!

MULTIMEDIA

×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.214.19
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
GŁÓWNY PARTNER SERWISUpartner serwisu

PARTNERZY SERWISU
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu

    Drogi Użytkowniku!

    W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

    Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

    Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

    Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

    Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

    Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

    Array