Caryx 240 SL to środek o podwójnym działaniu z grupy regulatorów wzrostu i rozwoju roślin, a jednocześnie zaliczany jest do preparatów grzybobójczych. Zawiera on dwie substancje czynne. Pierwsza z nich to chlorek mepikwatu, który hamując syntezę giberelin w roślinach ogranicza wzrost pędu głównego. Przez to rośliny są bardziej odporne na mróz nawet przy niewielkich opadach śniegu. Drugą substancją czynną Caryxu jest metkonazol, który zwalcza suchą zgniliznę kapustnych i czerń krzyżowych, oraz dodatkowo wykazuje działanie regulatora wzrostu.

Caryx 240 SL zastosowałem generalnie dwukrotnie w dawkach dzielonych po 0,7 l/ha. Pierwszy raz w połowie września, kiedy rośliny były w fazie 3-4 liści (BBCH 13-14), czyli dość wcześnie. Z zabiegiem powinno się poczekać, ale zwłoka wiązała się z ryzykiem, że w ogóle może nie udać się go przeprowadzić, bo zapowiadali falę deszczów. Faktycznie w następnych dniach zaczęło lać. Przez to nie zdążyłem z opryskaniem całości i część rzepaku – na szczęście nieduża, musiała miesiąc poczekać. Z zabiegiem powróciłem krótko po 10 października. Rośliny miały w tym momencie średnio 6-7 liści. Wtedy też ponownie poszedł Caryx na tę część wcześniej już opryskaną tym środkiem. Na plantacji pozostawiłem pas kontrolny, na którym ten środek nie został zastosowany i część z jednokrotną aplikacją preparatu.

W dalszej części jesiennej wegetacji rzepak opryskałem:

  • tiofanatem metylowym w dawce 250 g/ha. Zdecydowałem się na zabieg z uwagi na alarmistyczne komunikaty Instytutu Ochrony Roślin o wysokiej presji suchej zgnilizny,
  • nawozem borowym (2-krotnie), podając łącznie 450 g B/ha,
  • mieszaniną fabryczną triazoli: protiokonazol i tebukonazol. Wprawdzie wykazuje on działanie regulujące, ale jego aplikacja bardziej miała na celu kontynuację ochrony roślin przed suchą zgnilizną kapustnych. Inwestując bowiem w odmianę z genem odporności na TuYV (nowe zagrożenie – wirus żółtaczki rzepy) trudno pozwolić sobie na straty powodowane suchą zgnilizną kapustnych.

W kolejnym wpisie opiszę, jak rzepak zareagował na moje działania.

Czytaj pierwszy wpis: Doświadczenia polowe u farmera z „Farmerem” - rzepak