O ile do niedawna na naszych polach słonecznik był uprawą niemal egzotyczną, to postęp hodowlany pozwalający na lepszą aklimatyzację roślin do warunków naszego kraju sprawił, że rolnicy coraz bardziej zainteresowani są tą uprawą. Przyczyn tego faktu jest kilka: do najważniejszych z nich należą stosunkowo niskie wymagania glebowe i pokarmowe, a także relatywnie wysoka cena nasion. Fakt wzrostu popularyzacji uprawy omawianej rośliny potwierdza Adam Stępień, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju:

- Areał uprawy słonecznika w Polsce w ujęciu procentowym faktycznie rośnie imponująco. Jednak pamiętajmy o kilku kwestiach: po pierwsze nie wszystkie uprawy dotyczą roślin uprawianych na potrzeby przemysłu tłuszczowego, mowa tu także o plantacjach pastewnych. Po drugie, przy całym wzroście popularności słonecznika pamiętajmy, że łączna powierzchnia upraw wynosi niewiele ponad 20 tys. ha, co oznacza że ta gałąź produkcji dopiero się rozwija - mówi nasz rozmówca. 

Szukasz materiału siewnego? Sprawdź oferty w portalu Giełda Rolna! 

Podstawowym pytaniem związanym z popularyzacją tej uprawy jest jednak kwestia zagospodarowania nasion. Logicznym jest to, że podstawowym kierunkiem użytkowania słonecznika powinno być wykorzystanie nasion w przemyśle tłuszczowym. Jednak czy krajowe zakłady są gotowe na skup i przerób wyprodukowanych nasion?

- Aby zakłady przetwórcze przestawiły się na przerób słonecznika potrzebna jest odpowiednio wysoka podaż. Są ku temu możliwości nie nastąpi to jednak z dnia na dzień. Mogę powiedzieć tyle, że jeżeli w kraju pojawi się odpowiednio wysoka podaż nasion, to przemysł na pewno podejmie odpowiednie dziania, aby być gotowym do ich przetwórstwa, tym niemniej to rzepak jest obecnie krajową specjalizacją w uprawie oleistych – mówi dyrektor PSPO.